Znaczenia słów, jaki to stan, zawód? - j. polski

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

NikosK08

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 222
Rejestracja: śr 03 sty 2018, 14:37

Post autor: NikosK08 »

Dziękuję wszystkim za pomoc!
Elkana pisze:andrzej_baran napisał:
Albo telier czyli coś jak krawiec.
Pozdrawiam Andrzej baran
_____________________________________

a może chodzi o słowo falcer od dzisiejszego słowa falcerz , co wiąże się z racą
introligatora - może oprawiał jakieś księgi kościelne stąd falcer parafialny :)
Falcerz i telier zdają mi się chyba najbardziej prawdopodobni z tych wszystkich. Zastanawiam się tylko, jakie "kwalifikacje" powinni mieć ludzie, wykonujący te zawody.
Krystyna.waw pisze:Felczer parafialny? Raczej nie...
Może zapytaj jeszcze w wątku o "bazgrołach"
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... -375.phtml
Tam zaglądają rewelacyjne Sokole Oczy
Z pewnością napiszę w tym wątku. Zobaczymy, czy pojawią się jakieś nowe pomysły :)

Pozdrawiam
--------------
Nikos
saturnin

Sympatyk
Posty: 173
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 14:26

Post autor: saturnin »

Dawniej w wielu wsiach parafie utrzymywały na swój koszt przytułki dla biednych i chorych, zwyczajowo zwane szpitalami. Często zatrudniano w nich felczerów.

Pozdrawiam
Piotr
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

saturnin pisze:Dawniej w wielu wsiach parafie utrzymywały na swój koszt przytułki dla biednych i chorych, zwyczajowo zwane szpitalami. Często zatrudniano w nich felczerów.
Mnie się też tak wydaje.
Według mnie napisano tam „felcer”, a dodano „parafialny”, żeby podkreślić, że nie jest to felczer w ścisłym rozumieniu tego słowa, że nie jest to ktoś, kto ma uprawnienia felczerskie; że jest to osoba utrzymywana przez parafię dla opieki nad chorymi.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
HenningT

Sympatyk
Posty: 56
Rejestracja: sob 17 mar 2018, 09:42

Kim on był?

Post autor: HenningT »

Szanowni,

mam pewną zagadkę do rozwikłania... Otóż w metryce urodzin mojego pradziada jego ojca określono jako "okupnika". Niby wiem co to oznacza*... Ale...
Ów praszczur ojciec co 2-3 lata zmieniał parafie i miejsca zamieszkania. W nowych miejscach rodziły się kolejne dzieci, a on w metrykach określany był jako "gospodarz z..." Miejscowości to Błenna, Orle, Zdzisławin i inne...
No i właśnie nie wiem kim on właściwie mógł być? Zamożnym chłopem (bo gospodarz), kolonistą, dzierżawcą? A może pozbawionym majątku szlachcicem? Jego syn, a mój pradziad miał papiery cechowe cieśli, piekarza i szewca... Czy do terminu brano biedoty, czy raczej dzieciaki kogoś, kto mógł zapłacić za naukę? Aha, pradziad biegle pisał i czytał po polsku, niemiecku i rosyjsku...
Może "okupnik" w Kujawsko-Pomorskiem, Mazowieckiem znaczyło co innego?

Może ktoś z Państwa będzie miał jakiś pomysł?

Tomasz
---------------------------
*Prócz olędrów dość liczną grupą byli w Wielkopolsce tzw.okupnicy, czyli zwykle niepoddani ("przychodni", "luźni") chłopi czynszowi, którzy w zamian za odrabianie pańszczyzny "okupywali się" płacąc czynsz.'
(Dzieje Wielkopolski, tom I, pod red. Jerzego Topolskiego)"
Tomasz
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 794
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29

Kim on był?

Post autor: Virg@ »

Proszę o pomoc w odczytaniu zajęcia/zawodu otoczonego na załączonym wykazie.
Kim był, czym zajmowała się tak nazwana osoba?

Łączę pozdrowienia –
Lidia
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Kim on był?

Post autor: Janiszewska_Janka »

Virg@ pisze:Proszę o pomoc w odczytaniu zajęcia/zawodu otoczonego na załączonym wykazie.
Kim był, czym zajmowała się tak nazwana osoba?

Łączę pozdrowienia –
Lidia
To nie były oznaczenia zawodu osób spisanych, ale kwoty ich datków w złotych (zloty) zapisano. Obok jest czasem solvo-solvit, co odczytujemy jako zwolniony( zwolniony od tego datku, opłaty).
Tylko w pierwszej pozycji jest podanie zajęcia głowy rodziny, czyli stróż.

Pozdrawiam
Janka
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Na pewno nie ma tam nazw zawodów. „Solvit” to znaczy ‘zapłacił’ (dosłownie: wypełnił zobowiązanie).
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Andrzej75 pisze:Na pewno nie ma tam nazw zawodów. „Solvit” to znaczy ‘zapłacił’ (dosłownie: wypełnił zobowiązanie).
Tak można tłumaczyć bo wpłacając 3 złote uznano, że jest wypełnione zobowiązanie lub dostatecznie zapłacono i dalszych zobowiązań nie ma.
Jeśli przy nazwisku wdowy widzę solvit to raczej mogła być zwolniona od opłaty w złotych. Ciekawy jest zapis pulto co znaczy po łacinie pukać, kołatać i nie wiem jakie tu miał zastosowanie.
Bardziej realne wydaje się słowo pultarius garnek, bo zapłaty dokonywano także w naturze mierzonej garncami.

Pozdrawiam
Janka
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Z kontekstu wynikałoby raczej, że chodzi o monety. Tak jak złoty zapisano jako zloty, tak samo pułtorak (półtorak) zapisano (skrótowo) jako pulto.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 794
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29

Post autor: Virg@ »

Janeczko i Andrzeju,
dziękuję za Wasze zainteresowanie i wyjaśnienia.

Przy okazji mam pytanie, tym razem przypuszczam, że chodzi o zajęcie :D
Wśród licznych dookreśleń osób wymienionych w spisie (pochodzącym z 1662 roku) są np.: sługa, sługa dworska, sługa wójta, stróż zamkowy, parobek dworski, woźnica pana, owczarz pański, dziewka służebna, pastuch dworski, pastuch służebny (był on zapewne nie pański a służący u kmiecia, kmiecie mieli zazwyczaj kilkoro służby i tyluż komorników, samotnych lub z rodzinami), pogoniec pański, pogoniec służebny, piekarz pański, ogrodnik pański, kucharz pański, kuchcik pański, mamka, krawiec, masztalerz, foryś – jest też intrygujący mnie zapis –„ Panna Helena szwecka sługa”.
Ciekawe, czym owa Helena różniła się od innych sług? Czy przydomek ten byłby w jakiś sposób związany z najazdem szwedzkim?

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Virg@ pisze:„ Panna Helena szwecka sługa”.
A może Szwecka to jest po prostu jej nazwisko? W każdym razie następne osoby są tak zapisane: panna Helena Wilczanka, sługa; panna Jadwiga Skrzypczanka, sługa.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

„ Panna Helena szwecka sługa”.
Ciekawe, czym owa Helena różniła się od innych sług? Czy przydomek ten byłby w jakiś sposób związany z najazdem szwedzkim?

Nie mam linku do tekstu z tym i innymi zapisami więc trudno mi odnieść się do tego zapisu. Jeśli przyjąć analogię przyjętą przez Andrzeja to mogło być jakieś nazwisko lub przezwanie, ale nawiązywało do Szwedów, którzy dokonali tzw potopu szwedzkiego.
Jeśli w tym zamku stacjonował jakiś oficer szwedzki to mógł mieć przydzieloną służącą i dlatego tak ją nazywano nawet po wyjściu Szwedów. Upłynęły tylko 2 lata od zawarcia pokoju i "potop szwedzki" odcisnął ogromne piętno na Polakach. Zastanawia tu pisanie nazwy "szwecki" z małej litery, a pozostałe panny miały nazwiska pisane z dużej litery, co raczej wskazuje na przezwanie związane z charakterem jej służby.

Pozdrawiam serdecznie
Janka
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 794
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29

Post autor: Virg@ »

Andrzeju,

możliwe, że Twoje spostrzeżenie jest trafne.
Ja jednak ciągle się jeszcze waham, co nie jest takie bezpodstawne przy uwagach Janeczki :D
Z tymi pannami, i nie tylko, mam duży problem.
Strona 1
Odsyłacz:
https://www.dropbox.com/s/6a817rg0dn370 ... 1.png?dl=0
Linie -
31: Panna Helena szwecka sługa
32: Panna Jadwiga wilczanka sługa
33: Panna Regina [..]persarka sługa
34: Panna […]hercianka sługa
35: Panna […]stuszanka sługa

Wcale nie dlatego, iż pleban Jan Poławski utrudnia mi zadanie pisząc często nazwiska małą literą a wykonywany zawód wielką, np. Dorota Mamka Kucharka, Jan Piekarczyk Pański, Panna Jadwiga wilczanka sługa, Panna [...]stuszanka (Pastuszanka?) sługa.
Czy owa pastuszanka (jak się domyślam), to nazwisko (tak jak sugerujesz w przypadku szwecka) czy dziewczyna która pilnuje tego co się pasie?
I co najgorsze, zachowany rękopis jest pełen kresek, kropek i ubytków, lecz przecinki były dobrodziejowi najwyraźniej obce.

Jestem też skłonna sądzić, że ten, kto podawał osoby do spisu mógł zwyczajnie nie znać nazwisk służących w zamku czy we dworze, bo było mu to niepotrzebne.

Łączę serdecznie pozdrowienia i życzę miłego dnia –
Lidia
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Mimo złego stanu aktu i księgi odczytuję następujące zapisy:
Panna Helena szwedzka sługa (od Szwedów lub butów na wzór szwedzki)
Panna Jadwiga wilczanka sługa (od wilków)
Panna Regina skrzypczanka sługa ( od skrzypiec)
Panna herecianka sługa ( od hreczki czyli kaszy)
Panna słuczanka sługa ( od słuckich pasów)

Jakie wnioski z tego wyciągnąć ? Jeśli zakładamy, że wówczas kobiety określane były od imienia ojca lub męża lub czynności jakimi on się zajmował to było określenie w rodzaju nazwiska.
Jest jednak pytanie czy nie były to zajęcie osobiście wykonywane na rzecz tego Pana dziedzicznego, wielkiego, kamiennego zamku, ale moim zdaniem to ojcowie panien zajmowali się butami szwedzkimi dla pana, kaszą, pasami słuckimi, skrzypcami ( muzyką) lub wilkami oswajanymi na zamku.
Niewiasty, panny, jako osoby nieszlacheckiego pochodzenia określane były od stanu lub funkcji ich ojca więc raczej przyjmuję to jako początek powstawania ich nazwisk. W ten sposób widzimy czym zajmowali się ich ojcowie.

Mam nadzieję Lideczko, że jakoś pomogłam i pozdrawiam
Janka
ps. a to takie nazwisko w krakowskim https://nazwiska-polskie.pl/Herczka
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 794
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29

Post autor: Virg@ »

Janeczko,

dziękuję ślicznie Obrazek
Bardzo mi się podoba Twój wywód, z nowym spojrzeniem na nazwania panien z Zamku Kamienieckiego.
Wyjątkowo inspirująca Twoja interpretacja jest :D.
Szczególnie gdy chodzi o pannę Helenę, której tata mógł być fachowcem od szycia butów na wzór szwedzki, to chyba takie z bardzo wysokimi cholewkami? Muszę poszukać bo temat ten przemknął mi kiedyś na Forum.

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”