Miałam sytuację analogiczną, powiedzmy.
Zapowiedzi do ślubu (ślubów brak, za Bugiem zostały, o ile w ogóle zostały), nazwisko panieńskie babci obce, bo czeskie i w oryginale nieodmienne.
Rok 1935, po polsku.
W tym samym akcie:
dziadek - kawaler, babcia - stanu wolnego
Pierwsza myśl, babcia ... rozwódka? wdowa? jakie licho? Wychodziła za mąż w nienajmłodszym, jak na tamte czasy, wieku ... a ja nic nie wiem o poprzednich związkach ... choć źródło informacji miałam rewelacyjne i pewne, na 100 % potwierdzane metrykami.
Na szczęście, zdjęcie zrobiłam tak, że widać akt poprzedni i następny.
Dopatrzyłam się.
Każdemu tak pisali ...
I ja nie dopatrywałabym się drugiego dna, to nazwisko panieńskie.
Tylko zobaczenie większej ilości wpisów, w oryginale, z tej parafii, cokolwiek może wyjaśnić.

