Par. Skierbieszów - zaginiona żona?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Par. Skierbieszów - zaginiona żona?
W 1828 roku w Skierbieszowie Szczepan Szozda ożenił się z Marianną ze Studniaków.
W latach 1832-1850 w dwuletnich odstępach rodziły im się kolejne dzieci, ale co dziwne, jedynie w przypadku dwojga z nich nazwisko Studniak jest podane jako nazwisko panieńskie Marianny. W przypadku pozostałych dzieci ojcem jest Szczepan, a matką Marianna z Klimów. Nie zdziwiłabym się, gdyby "wyjątkowe" było pierwsze dziecko - wtedy istniałaby możliwość, że Marianna ze Studniaków zmarła np. podczas porodu, a Szczepan ożenił się ponownie z Marianną z Klimów i miał z nią kolejne dzieci. Jednak coś takiego dzieje się przy trzecim i piątym dziecku (z min. dziewięciu).
Znalazłam akt urodzenia Marianny Studniak, akt małżeństwa jej i Szczepana (choć tam jej nazwisko bardziej wygląda na Mudniak, ale poza tym zgadzają się wszystkie szczegóły biograficzne), w żadnym z nich nie występuje nazwisko Klim.
Nie natrafiłam też na akt urodzenia Marianny Klim (Klimczak/Klimczuk) ani w Skierbieszowie, ani w żadnej z okolicznych parafii.
Czy możliwe jest, że jedna osoba była określana dwoma tak różnymi nazwiskami? Wykluczam możliwość, że Marianna w momencie ślubu ze Szczepanem była wdową, gdyż w 1828 roku miała 16 lat. Może pominęłam coś istotnego?
Jedynym sensownym wytłumaczeniem wydawałoby mi się to, że może chodzić o dwóch różnych Szczepanów Szozd(ów?). Z drugiej strony, Szczepan to nie jest zbyt popularne imię i nie sądzę, aby w tak małej miejscowości jak Skierbieszów było ich kilku. Poza tym, nie natrafiłam jak dotąd na ślad tego drugiego - chociaż muszę przyznać, że przeglądałam na razie głównie bazę lubgensu bez większego zagłębiania się w szczegóły, ale to właśnie tam zauważyłam tę dziwną rozbieżność nazwisk.
Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź
Agnieszka
W latach 1832-1850 w dwuletnich odstępach rodziły im się kolejne dzieci, ale co dziwne, jedynie w przypadku dwojga z nich nazwisko Studniak jest podane jako nazwisko panieńskie Marianny. W przypadku pozostałych dzieci ojcem jest Szczepan, a matką Marianna z Klimów. Nie zdziwiłabym się, gdyby "wyjątkowe" było pierwsze dziecko - wtedy istniałaby możliwość, że Marianna ze Studniaków zmarła np. podczas porodu, a Szczepan ożenił się ponownie z Marianną z Klimów i miał z nią kolejne dzieci. Jednak coś takiego dzieje się przy trzecim i piątym dziecku (z min. dziewięciu).
Znalazłam akt urodzenia Marianny Studniak, akt małżeństwa jej i Szczepana (choć tam jej nazwisko bardziej wygląda na Mudniak, ale poza tym zgadzają się wszystkie szczegóły biograficzne), w żadnym z nich nie występuje nazwisko Klim.
Nie natrafiłam też na akt urodzenia Marianny Klim (Klimczak/Klimczuk) ani w Skierbieszowie, ani w żadnej z okolicznych parafii.
Czy możliwe jest, że jedna osoba była określana dwoma tak różnymi nazwiskami? Wykluczam możliwość, że Marianna w momencie ślubu ze Szczepanem była wdową, gdyż w 1828 roku miała 16 lat. Może pominęłam coś istotnego?
Jedynym sensownym wytłumaczeniem wydawałoby mi się to, że może chodzić o dwóch różnych Szczepanów Szozd(ów?). Z drugiej strony, Szczepan to nie jest zbyt popularne imię i nie sądzę, aby w tak małej miejscowości jak Skierbieszów było ich kilku. Poza tym, nie natrafiłam jak dotąd na ślad tego drugiego - chociaż muszę przyznać, że przeglądałam na razie głównie bazę lubgensu bez większego zagłębiania się w szczegóły, ale to właśnie tam zauważyłam tę dziwną rozbieżność nazwisk.
Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź
Agnieszka
Na to nie wpadłam! Dziękuję, zaraz poszukam 
EDIT: Niestety, matka Szczepana była z Mazurkiewiczów, a matka Marianny z Węzłowików (Węzłowskich?).
Zdecydowanie muszę jeszcze głębiej pokopać, ale powoli chyba kończą mi się opcje.
Agnieszka
EDIT: Niestety, matka Szczepana była z Mazurkiewiczów, a matka Marianny z Węzłowików (Węzłowskich?).
Zdecydowanie muszę jeszcze głębiej pokopać, ale powoli chyba kończą mi się opcje.
Agnieszka
Ostatnio zmieniony pn 09 gru 2019, 01:10 przez Antosik_A, łącznie zmieniany 1 raz.
Par. Skierbieszów - zaginiona żona?
Może nazwiska Klim/ Klimczuk i Studniak były używane na przemian w tej rodzinie, a może Klim jest nazwiskiem na przykład drugiego męża matki (w metryce chrztu drugiej córki z 1815 roku jej matka jest wdową).
Oba nazwiska, i Studniak, i Klimczuk są częste w parafii grekokatolickiej Skierbieszów.
Zofia
Oba nazwiska, i Studniak, i Klimczuk są częste w parafii grekokatolickiej Skierbieszów.
Zofia
Par. Skierbieszów - zaginiona żona?
Czyli mogłoby być tak, że podczas ślubu Marianna podała jako panieńskie nazwisko swojego ojca, a później - przy porodach - podawane było już nazwisko jej ojczyma? Tylko dlaczego nie przy wszystkich porodach? Skąd taka niekonsekwencja?
Jak dotąd chyba najbardziej przekonuje mnie wytłumaczenie, że nazwiska Studniak i Klim były używane zamiennie - z tym że wcześniej nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją, więc zastanawiam się, czy coś takiego w ogóle było możliwe? I jaki mógłby być tego powód?
Trop z imieniem ojca poddał mi jeszcze jeden pomysł: czy Klemens mogło być imieniem protoplasty rodziny i dlatego Klim było podawane jako nazwisko panieńskie? To już co prawda wymaga sporo więcej szukania, ale może uda mi się coś znaleźć
Jak dotąd chyba najbardziej przekonuje mnie wytłumaczenie, że nazwiska Studniak i Klim były używane zamiennie - z tym że wcześniej nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją, więc zastanawiam się, czy coś takiego w ogóle było możliwe? I jaki mógłby być tego powód?
Trop z imieniem ojca poddał mi jeszcze jeden pomysł: czy Klemens mogło być imieniem protoplasty rodziny i dlatego Klim było podawane jako nazwisko panieńskie? To już co prawda wymaga sporo więcej szukania, ale może uda mi się coś znaleźć
Par. Skierbieszów - zaginiona żona?
W rodzinach włościańskich zjawisko dosyć częste w tym czasie. Nazwiska nie miały jeszcze jednej, ustalonej i urzędowej formy. Jedno mogło być urobione od nazwy zawodu, inne od imienia, a kolejne od przezwiska. A to, że nazwisko raz podawane w jednej, raz w drugiej formie, też nie dziwi. Sprawdziłabym, co się stało z matką Marianny,
Zofia
Zofia
Par. Skierbieszów - zaginiona żona?
Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi! Mam jakiś punkt zaczepienia i wiem, czego szukać.
Co ciekawe, prawdopodobnie znalazłam podobny przypadek w kolejnym pokoleniu, w przypadku syna Szczepana i Marianny oraz jego żony, która również miała podawane dwa różne nazwiska panieńskie. Tak więc widzę już, że nie są to zupełnie wyjątkowe sytuacje.
Agnieszka
Co ciekawe, prawdopodobnie znalazłam podobny przypadek w kolejnym pokoleniu, w przypadku syna Szczepana i Marianny oraz jego żony, która również miała podawane dwa różne nazwiska panieńskie. Tak więc widzę już, że nie są to zupełnie wyjątkowe sytuacje.
Agnieszka
