Urząd Śledczy m.st. Warszawy
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Urząd Śledczy m.st. Warszawy
Witajcie,
czy macie pomysł jak "ugryźć" temat przodka, który tuż przed II WŚ pracował w Urzędzie Śledczy m.st. Warszawy (stosunkowo niski stopień - przodownik)? Frapuje mnie m.in. to dlaczego nie pozostał we wrześniu 1939 w Warszawie (jak zdecydowana większość policjantów warszawskich), zaginął gdzieś na południowym wschodzie i "odnalazł się" dopiero po kilkudziesięciu latach na liście ostaszkowskiej. Nie znalazłem w internecie żadnych archiwów dotyczących urzędu śledczego warszawskiej policji z lat 1934-1939 ani też na tyle skonkretyzowanych sygnatur by uderzać do konkretnego archiwum.
z góry dziękuję za pomoc
pozdrawiam
Adam
czy macie pomysł jak "ugryźć" temat przodka, który tuż przed II WŚ pracował w Urzędzie Śledczy m.st. Warszawy (stosunkowo niski stopień - przodownik)? Frapuje mnie m.in. to dlaczego nie pozostał we wrześniu 1939 w Warszawie (jak zdecydowana większość policjantów warszawskich), zaginął gdzieś na południowym wschodzie i "odnalazł się" dopiero po kilkudziesięciu latach na liście ostaszkowskiej. Nie znalazłem w internecie żadnych archiwów dotyczących urzędu śledczego warszawskiej policji z lat 1934-1939 ani też na tyle skonkretyzowanych sygnatur by uderzać do konkretnego archiwum.
z góry dziękuję za pomoc
pozdrawiam
Adam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
listy (niepełne) policjantów przedwojennych tzw NKWDowskie są i w APW i w AAN
sam urząd śledczy (zarówno w AAN jak i w APW) z policji chyba nie jest wydzielony -szukaj po prostu w Policji Państwowej
a pewny jesteś, że we wrześniu 1939 był w Policji Państwowej w Warszawie?
sam urząd śledczy (zarówno w AAN jak i w APW) z policji chyba nie jest wydzielony -szukaj po prostu w Policji Państwowej
a pewny jesteś, że we wrześniu 1939 był w Policji Państwowej w Warszawie?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Mój pradziadek jest na liście proskrypcyjnej NKWD. Według księgi cmentarnej z Miednoje: "Do 4 XI 1934 służbę pełnił w policji woj. wileńskiego, skąd przeniesiony został do m.st. Warszawy. We wrześniu 1939 w Urzędzie Śledcz. m.st. Warszawy.". Według przekazów rodzinnych Warszawę opuścił we wrześniu 1939 (czyli nie został raczej wysłany na Śląsk jak wielu policjantów z Warszawy), ponoć przedzierał się na Węgry. Sprawa wydaje się dosyć dziwna, bo - jak wspomniałem - z tego co wiem policjanci warszawscy stolicy opuszczać nie mieli, a jako były żołnierz z wojny polsko-bolszewickiej na własną rękę służby i rodziny raczej by nie opuścił.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
przy wojewódzkiej?
to ew. chyba AAN z tego co kojarzę
kompletu na pewno nie ma
snuć hipotez nie będę, ale (zresztą sam wspominasz - Śląsk) nie wszyscy zostali
pomijając ucieczki /wykonanie rozkazu ewakuacji - na rozkaz w różne miejsca
potem (niedługo potem) "na Węgry" to już implikacja
to ew. chyba AAN z tego co kojarzę
kompletu na pewno nie ma
snuć hipotez nie będę, ale (zresztą sam wspominasz - Śląsk) nie wszyscy zostali
pomijając ucieczki /wykonanie rozkazu ewakuacji - na rozkaz w różne miejsca
potem (niedługo potem) "na Węgry" to już implikacja
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Adamie,
zupełnie przez przypadek natknęłam się na Twój wpis. Nie wiem czy Ci pomogę bo nie mam pewności ,że ta historia dotyczy Twojego przodka ale opiszę Ci dlaczego mój pradziadek (warszawski policjant) znalazł się na liście cmentarnej z Miednoje. W czasie oblężenia Warszawy wydano rozkaz o spakowaniu i wywiezieniu archiwum policyjnego z Rakowieckiej, kogo jeszcze wyznaczono do jego przewiezienia nie mam pojecia ale był wśród nich mój pradziadek. Załadowano papiery na wozy i ruszyli na Czerniowce , po drodze dopadła ich wiadomość o wkroczeniu sowietów. Na rozkaz dowódcy część oddziału która była na służbie została na wabia pozorując dalsze przedzieranie sie na Czerniowce a część przebrała się w cywilne ubrania i miała ukryć archiwum. Co się stało z dokumentami nie wiem , kolega mojego dziadka (z tej grupy cywilnej) wrócił do Warszawy i zdał relację komendantowi. Moja prababcia dowiedziała się tylko ,że złapali ich sowieci i widziano jak ładują ich do wagonów. Miała nadzieję ,że wywieźli ich na Syberię - pradziadek tam walczył podczas I wś więc miał szansę na przeżycie. Po wojnie szukała przez PCK i nie dowiedziła się nigdy co go tak naprawdę spotkało.
pozdrawiam monika
zupełnie przez przypadek natknęłam się na Twój wpis. Nie wiem czy Ci pomogę bo nie mam pewności ,że ta historia dotyczy Twojego przodka ale opiszę Ci dlaczego mój pradziadek (warszawski policjant) znalazł się na liście cmentarnej z Miednoje. W czasie oblężenia Warszawy wydano rozkaz o spakowaniu i wywiezieniu archiwum policyjnego z Rakowieckiej, kogo jeszcze wyznaczono do jego przewiezienia nie mam pojecia ale był wśród nich mój pradziadek. Załadowano papiery na wozy i ruszyli na Czerniowce , po drodze dopadła ich wiadomość o wkroczeniu sowietów. Na rozkaz dowódcy część oddziału która była na służbie została na wabia pozorując dalsze przedzieranie sie na Czerniowce a część przebrała się w cywilne ubrania i miała ukryć archiwum. Co się stało z dokumentami nie wiem , kolega mojego dziadka (z tej grupy cywilnej) wrócił do Warszawy i zdał relację komendantowi. Moja prababcia dowiedziała się tylko ,że złapali ich sowieci i widziano jak ładują ich do wagonów. Miała nadzieję ,że wywieźli ich na Syberię - pradziadek tam walczył podczas I wś więc miał szansę na przeżycie. Po wojnie szukała przez PCK i nie dowiedziła się nigdy co go tak naprawdę spotkało.
pozdrawiam monika
Serdecznie dziękuję za informację i trop. Niestety, od czasu mojego wpisu nic więcej się nie dowiedziałem o losach pradziadka w latach 30. XX wieku (ale za to od 3 dni znam jego przodków 4 pokolenia, od niego licząc, wstecz
).
Trop wydaje się być interesujący, bo przekazy rodzinne (choć ich przekolorowanie jest niemal pewne) mówią o wyjeździe pradziadka razem z rządem (w ochronie rządu). Później ktoś prababcię ponoć poinformował, że razem z pradziadkiem próbowali przejść na Węgry, ale pradziadkowi odnowiła się rana z wojny polsko-bolszewickiej i musiał pozostać w górach. Przez lata wszyscy byli przekonani, że pradziadek w tych górach zmarł i stąd nie było wieści. A okazało się, że wieści nie było z zupełnie innego powodu.
Czy możesz napisać, gdzie pracował we wrześniu 1939 Twój Pradziadek? W Urzędzie Śledczym m.st. Warszawy czy gdzieś indziej?
Trop wydaje się być interesujący, bo przekazy rodzinne (choć ich przekolorowanie jest niemal pewne) mówią o wyjeździe pradziadka razem z rządem (w ochronie rządu). Później ktoś prababcię ponoć poinformował, że razem z pradziadkiem próbowali przejść na Węgry, ale pradziadkowi odnowiła się rana z wojny polsko-bolszewickiej i musiał pozostać w górach. Przez lata wszyscy byli przekonani, że pradziadek w tych górach zmarł i stąd nie było wieści. A okazało się, że wieści nie było z zupełnie innego powodu.
Czy możesz napisać, gdzie pracował we wrześniu 1939 Twój Pradziadek? W Urzędzie Śledczym m.st. Warszawy czy gdzieś indziej?
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Pełnił służbę w XVI komisariacie na Mokotowie
pozdrawiam monika
PS. to jaką mieli misję dowiedziała się prababcia od tego kolegi ,który wrócił - powiedział jej całą historię w tajemnicy. Spisała to z nakazem dla córek ,że mają szukać nawet po jej śmierci. Odnalazłam dopiero ja-prawnuczka.
pozdrawiam monika
PS. to jaką mieli misję dowiedziała się prababcia od tego kolegi ,który wrócił - powiedział jej całą historię w tajemnicy. Spisała to z nakazem dla córek ,że mają szukać nawet po jej śmierci. Odnalazłam dopiero ja-prawnuczka.
Ostatnio zmieniony sob 11 sty 2020, 14:42 przez MonikaNJ, łącznie zmieniany 1 raz.
Dziękuję bardzo.
Czy może próbowałaś dotrzeć do jakiś dokumentów dotyczących akcji wywożenia archiwum z Rakowieckiej?
A może ktoś z Forumowiczów gdzieś natknął się na jakieś ślady tej operacji?
Czy może próbowałaś dotrzeć do jakiś dokumentów dotyczących akcji wywożenia archiwum z Rakowieckiej?
A może ktoś z Forumowiczów gdzieś natknął się na jakieś ślady tej operacji?
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
tak próbowałam (choć nie na naszym forum) , nic nie znalazłam. Byłam ciekawa czy ktoś z tych cywilnych ujawnił gdzie jest archiwum i czy w ogóle przetrwało. Było to co prawda dawno i nie ponowiłam prób.
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka