Auriga/woźnica - co robił?

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Artur_Andrzej

Sympatyk
Posty: 89
Rejestracja: czw 14 gru 2006, 23:08

Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: Artur_Andrzej »

Chciałbym prosić o pomoc w wyjaśnieniu pewnej kwestii. W metryce jednego z moich przodków określono go jako "auriga" czyli woźnica. Czy ktoś umiał by powiedzieć coś więcej o tej profesji na wsi?

Dziękuję i pozdrawiam
Artur_Andrzej
Irena_Powiśle

Sympatyk
Ekspert
Posty: 2445
Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
Otrzymał podziękowania: 3 times

Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: Irena_Powiśle »

-
Ostatnio zmieniony czw 16 sty 2020, 00:53 przez Irena_Powiśle, łącznie zmieniany 1 raz.
GZZuk

Sympatyk
Posty: 298
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 3 times

Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: GZZuk »

Powoził- prowadził konny wóz, bryczkę albo powóz, zapewne we dworze.
Zofia
Awatar użytkownika
k_skrzyp

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 146
Rejestracja: czw 14 lut 2013, 17:20
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 1 time

Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: k_skrzyp »

Tak. Albo tylko reprezentacyjnie woził lokalnego feudała (kierowca osobisty :) ), albo pracował może przy zorganizowanym przewozie jakiegoś towaru.
Ja napotkałem przypadek mężczyzny, określanego w XVIII w. samym imieniem i słowem "auriga", którego wnuki nosiły już nazwisko Woźniak.
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał podziękowania: 5 times

Re: Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: kwroblewska »

k_skrzyp pisze:Tak. Albo tylko reprezentacyjnie woził lokalnego feudała (kierowca osobisty :) )
Takiego to raczej stangretem zwano.
Stangret (z niem. Stangenreiter) – dawniej powożący końmi w bryczce lub karecie, będący w służbie u właściciela pojazdu, którym był np. dziedzic. Do prawidłowego powożeniu zaprzęgiem wielokonnym stangret potrzebował pomocnika zwanego forysiem. W przeciwieństwie do furmana czy woźnicy, często powoził ubrany w liberię. https://pl.wikipedia.org/wiki/Stangret
_____
Krystyna
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: Janiszewska_Janka »

Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 17:09 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Artur_Andrzej pisze:Chciałbym prosić o pomoc w wyjaśnieniu pewnej kwestii. W metryce jednego z moich przodków określono go jako "auriga" czyli woźnica. Czy ktoś umiał by powiedzieć coś więcej o tej profesji na wsi?

Dziękuję i pozdrawiam
Artur_Andrzej
kiedy i gdzie?
może znając ww ktoś pokusi się o domysł co miał na myśli robiący wpis "auriga"
możesz i sam próbować oglądając inne wpisy, identyfikując folwark etc
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Re: Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

W jakim języku był napisany cały dokument?. Bo jesli całość jest po łacinie to wtedy auriga oznacza tylko jedno z określeń woźnicy. Tak zwano w starożytnym Rzymie woźnicę powożącego zaprzęgiem na wyścigach w cyrku lub na hippodromie albo rydwanem bojowym. Przekładanie łacińskich pojeć na dosłowne polskie realia to zajecie ryzykowne. Jeśli jednak jest to słowo z tekstu napisanego w innym jężyku niż łaciński to zaczyna był ciekawie. Pewnie tyko lokalnie czy obyczajowo bo raczej nie było to powszechne określenie woźnicy jakiejkolwiek specjalności.
Artur_Andrzej

Sympatyk
Posty: 89
Rejestracja: czw 14 gru 2006, 23:08

Re: Auriga/woźnica - co robił?

Post autor: Artur_Andrzej »

Dokument pochodzi z połowy XVIII w. i w całości jest po łacinie.
Człowiek określony mianem auriga był chrzestnym, cy też świadkiem.
Geograficznie - Sędziejowice, obecnie Woj. Świętokrzyskie.

Pozdrawiam
Artur_Andrzej
Awatar użytkownika
k_skrzyp

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 146
Rejestracja: czw 14 lut 2013, 17:20
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: k_skrzyp »

O tym wspomnianym przeze mnie, którego potomkowie zyskali nazwisko "Woźniak", też wiem z aktu spisanego po łacinie (którego szukam teraz bezowocnie). Na pewno XVIII w., też były to okol. Kielc, a auriga był tam chyba jeszcze doprecyzowany przymiotnikiem od curia. Dziś podsuwa to skojarzenie z kurią biskupią, ale raczej rozumieć należy to jako dworski. Niewątpliwie woził, ale czy dworskie ziarno do młyna, czy pana w gości... Bez kontekstu rozstrzygnąć trudno.
Kamil
Artur_Andrzej

Sympatyk
Posty: 89
Rejestracja: czw 14 gru 2006, 23:08

Post autor: Artur_Andrzej »

Dzięki Kamil...
Nie zwróciłem na to wcześniej uwagi. Co prawda w moim przypadku "auriga" występuje bez dopowiedzenia "curia", ale... zaraz po moim "aurigu" ;) pojawia się Józef Gołuchowski (odczytałem to jako: Joannes Sitko auriga M.Domini Josephi Gołuchowski Camerarii granicem Vislicensis). Można zatem stwierdzić, że pracował dla Gołuchowskiego.

Pozdrawiam
Artur_Andrzej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”