Posiadam "Świadectwo metrykalne zejścia" z aktów Stanu Cywilnego parafii Cześniki - Tomaszów Lubelski Teodora Leusza (Lewusza) z 1925 roku.
Teodor zmarł w Zasieczu Riazańskiej Guberni 11 stycznia 1916 roku.
takie samo Tatiany Leusz (Lewusz),
która zmarła w Taganrogu 1 lipca 1918 roku.
Bardzo trudno mi to zrozumieć w jaki sposób parafia mogła mieć informacje o śmierci osób 1 500 kilometrów od Cześnik (odległość do obu miejsc). Jak przekazywane są takie informacje? Skąd są takie dokładne?
A już zupełną zagadką jest co Todor robił w niewielkiej wsi, a Tatiana w Taganrogu 1 500 km od ich rodzinnej wsi. Losy żołnierza zrozumiem (rozkaz), ale kobiety, która straciła męża.
Wyjątkowo tajemnicze są dzieje przodków z okresów wojny. Potrafią pojawić się o nich informacje w miejscach, których nigdy byśmy się nie spodziewali.
Miejsce śmierci - jak przekazywano informacje?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Miejsce śmierci - jak przekazywano informacje?
Przemku, poczytaj o bieżeństwie to pomoże Ci zrozumieć wiele kwestii. Skąd info ? Skoro wpis dopiero 1925 to podejrzewam, że to świadectwo tych, co wrócili lub korespondencja. Może kwestia spraw spadkowych. Bieżeńcy byli zorganizowani, zachowały się dokumenty, książka adresowa.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... BFe%F1stwo
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... BFe%F1stwo
Miejsce śmierci - jak przekazywano informacje?
Dziękuję, zupełnie pominąłem kwestię bieżeństwa, bo skupiłem się na tym, że Teodor był żołnierzem. Był jednak w siłę wieku i nie mógł walczyć. Jeszcze raz dziękuję za naprowadzenie na właściwie tory.