Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Aleksander_Kunsdorf

Sympatyk
Mistrz
Posty: 90
Rejestracja: ndz 12 mar 2017, 18:00

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Aleksander_Kunsdorf »

Witam serdecznie!

Posiadam skrócony odpis aktu zgonu mojej cioci - Kazimiery Michalskiej z domu Łozowskiej wybranego z USC, rocznik 1984. Jest tam zapis o urodzeniu 4 marca 1895 roku w Białymstoku, ojciec Franciszek, matka Izabela i niestety nie podano rodowego nazwiska. Problem w tym, że takiego urodzenia tam nie ma.

A przynajmniej w katolickich i ewangelickich księgach zamieszczonych na SzwA. Żydowskich nie sprawdzałem, po takich imionach trudno szukać żydowskich korzeni.

Natomiast sprawdzałem spisy mieszkańców Białegostoku 1790 do 1890 i nie ma tam nazwiska Łozowski. Figuruje ono dopiero w XX wieku ale noszą je żydzi - Ajzyk, Chaim, Icko. Nie ma śladu po mojej rodzinie...

Czy na akcie może być błąd w miejscu urodzenia? Łozowscy z podań rodzinnych, które słyszałem mieszkali w Białymstoku na 100%. Akt ślubu Kazimiery z Kazimierzem Michalskim odbył się niestety w Kijowie więc nie bardzo mam jak to sprawdzić, zwłaszcza że kosciołów jest tam od groma..

Byłbym wdzięczny za jakąkolwiek pomoc

Pozdrawiam

Aleksander Kunsdorf
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Kazimiera nie musiała:
* być urodzona jako Kazimiera ("po takich imionach trudno szukać żydowskich korzeni" zgon pod imieniem nadanym przy chrzcie neofickim w wieku lat 19, 30, 45 (ew. z rodzicami wspólnie), nazwisko rodowe jak Ajzyka, Chaima i Icko i się zgadza)
* być zarejestrowana w 1895
choć była urodzona w Białymstoku.
Trzymając się B. -> poszerzenie kwerendy w AU (o okres i wyznania)

a kto zgon zgłaszał?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2591
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: sbasiacz »

Może urodziła się w okolicach Białegostoku.
Ostatnio zmieniony pt 31 sty 2020, 21:21 przez sbasiacz, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
BasiaS
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: adamrw »

Ja mam podobną sytuację. Z aktu zgonu i aktu małżeństwa (przedwojennego, więc bez ryzyka, że ktoś w czasie II WŚ zmienił personalia i potem się z tej zmiany nie wycofał) wynika, że pradziad był łaskaw się urodzić w konkretnym dniu i miejscu, a w metrykach urodzenia śladu brak.
Mając dostęp do akt urodzenia sprawdziłbym kto urodził się 4 marca 1895 w Białymstoku. Może np. nie podano ojca i będzie się zgadzało tylko imię matki (Irena)?
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5902
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 2 times

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Arek_Bereza »

Aleksandrze,
A jak miał na imię mąż-Michalski?
Wysłałem Ci także wiadomość prywatną
Aleksander_Kunsdorf

Sympatyk
Mistrz
Posty: 90
Rejestracja: ndz 12 mar 2017, 18:00

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Aleksander_Kunsdorf »

Mąż miał Kazimierz, syn Antoniego i Teofili. Niestety po wejsciu w prywatne pojawia mi sie pusty ekran :(
Piotr_Romanowski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 854
Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
Lokalizacja: Płock

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Piotr_Romanowski »

Jeśli Kazimiera zmarła w 1984 roku to spróbowałbym odszuakć jej kopertę dowodową (o ile istnieje) lub metryczkę dowodową. Jeśli zmarła w 1984 roku to na pewno jest w bazie PESEL...
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5902
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 2 times

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Arek_Bereza »

Przypuśćmy, że znajdzie się metryczka i koperta. Będzie tam to samo co w akcie zgonu. Urzędnik wziął dowód od zgłaszającego zgon i spisał. Tak sobie wyobrażam tę sytuację
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

we wniosku dowodowym teoretycznie są poprzednio używane nazwiska (czasem wręcz z dokumentami o zmianach), dokumenty (odpisy) , w tym być może odpis AM lub odpis wpisu (umiejscowienia) kijowskiego ślubu
to, że ślub w Kijowie nie oznacza, że nie był w polskim USC zarejestrowany
i w kopercie może być ślad tej rejestracji
w dowodzie -nie ma ww informacji
zmarła w pierwszej połowie 1984 nie musiała być objęta PESELem, a urzędnik "raczej na pewno" nie miał dostępu do PESEL w 1984
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

W tamtym czasie Łozowscy mieszkali min w Klepaczach, parafia Niewodnica Kościelna(to obecne obrzeza Białegostoku pierwsza stacja na linii Białystok Warszawa). Sporo mieszkańców pracowało na kolei w Starosielcach , obecnie dzielnica Białegostoku. Warto sprawdzić metryki parafii Niewodnica. W AA sa także spisy parafian.
Aleksander_Kunsdorf

Sympatyk
Mistrz
Posty: 90
Rejestracja: ndz 12 mar 2017, 18:00

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Aleksander_Kunsdorf »

Dziekuje za odpowiedzi! Gdzie ewentualnie moglbym szukac tych kopert dowodowych w Bialymstoku? :)
Awatar użytkownika
Orlik_Ala

Sympatyk
Adept
Posty: 227
Rejestracja: pn 05 wrz 2016, 14:58

Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Orlik_Ala »

Informacje z aktów zgonu niestety bywają obciążone dużymi
nieścisłościami i mogą wprowadzać w błąd. Z mojego doświadczenia: w przypadku babci mojego męża, zmarłej w 1996 na Podlasiu, w akcie zgonu podano datę urodzenia 6.03.1902. W AA w Białymstoku w tym roczniku nie znalazłam jej metryki chrztu. Przeszukałam kilka roczników wstecz i wprzód i metryka znalazła się w roczniku 1906, z datą urodzenia 1.03.1906. Co ciekawsze, nie zgadzało się także nazwisko rodowe jej matki. Jak się potem okazało w dalszych poszukiwaniach, w akcie zgonu podano nazwisko rodowe jej babki. Udało się odnaleźć metryczkę dowodu osobistego. Tam nazwisko matki jest zgodne z metryką chrztu, ale data urodzenia jednak 1902. Wygląda na to, że urzędnik spisujący akt zgonu nie patrzył w dowód osobisty, a raczej zawierzył informacjom od osoby zgłaszającej zgon.
Dodam jeszcze, że na cztery akty zgonu babć i dziadków męża urodzonych na początku XXw., a zmarłych w latach 1950-1996, we WSZYSTKICH były dane niezgodne z aktami urodzenia. W trzech przypadkach nieścisłości dotyczyły nazwisk rodowych matek, raz imienia ojca. No i ta data urodzenia.
Pozdrawiam, Ala
Piotr_Romanowski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 854
Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
Lokalizacja: Płock

Re: Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Piotr_Romanowski »

Arek_Bereza pisze:Przypuśćmy, że znajdzie się metryczka i koperta. Będzie tam to samo co w akcie zgonu. Urzędnik wziął dowód od zgłaszającego zgon i spisał. Tak sobie wyobrażam tę sytuację
Ale w kopercie dowodowej czasem można znalźć kościelny odpis aktu chrztu. Niekoniecznie też będą te same dane. Bo osoba zgłaszająca zgon nie zawsze miała dowód osobisty osoby zmarłej. Ja spotkałem się z przypadkiem gdzie podano nazwisko panieńskie z sufitu (zgon w 1996) a co innego było w bazie PESEL. Była też różnica odnośnie miejsca urodzenia.
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5902
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Dane z aku zgonu z USC a rzeczywistość

Post autor: Arek_Bereza »

Piotrze, to co piszesz jest prawdą tyle że ja piszę o regule, a nie wyjątkach choć ten przypadek może być wyjątkiem. Nazwiska panieńskie to już niechlubna rzeczywistość, której doświadczyłem w az przodków. W przypadku z tego wątku czuję, że rację ma Jerzy. Czym innym Białystok wczoraj a czym innym dziś :)
To ważna dla mnie nauka
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”