Rosja II wojna światowa
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Rosja II wojna światowa
Dzień dobry,
mam pytanie do osób znających rosyjskie realia.
Dziadek, po zwolnieniu z obozu na północnym Uralu (styczeń lub luty 1942), wraz z grupą współwięźniów kierował się na południe do wojska gen. Andersa. Był ciężko chory i zostawiono go na stacji w Czymkiencie ( może był na stacji jakiś punkt medyczny ? ). Tę wiadomość przekazał mamie jeden z towarzyszy dziadka już z Iranu albo Palestyny. I to była jedyna wiadomość o dziadku, jaką dostała rodzina.
Zastanawiam się, czy mogła zachować się w Czymkiencie jakaś notatka , że ktoś taki zmarł, został pochowany. Musiał mieć przy sobie jakieś dokumenty.
Co o tym sądzicie, czy mam szansę dowiedzenia się czegokolwiek?
Pozdrawiam
Helena
mam pytanie do osób znających rosyjskie realia.
Dziadek, po zwolnieniu z obozu na północnym Uralu (styczeń lub luty 1942), wraz z grupą współwięźniów kierował się na południe do wojska gen. Andersa. Był ciężko chory i zostawiono go na stacji w Czymkiencie ( może był na stacji jakiś punkt medyczny ? ). Tę wiadomość przekazał mamie jeden z towarzyszy dziadka już z Iranu albo Palestyny. I to była jedyna wiadomość o dziadku, jaką dostała rodzina.
Zastanawiam się, czy mogła zachować się w Czymkiencie jakaś notatka , że ktoś taki zmarł, został pochowany. Musiał mieć przy sobie jakieś dokumenty.
Co o tym sądzicie, czy mam szansę dowiedzenia się czegokolwiek?
Pozdrawiam
Helena
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Rosja II wojna światowa
nie wiem
z lektury wspomnień wynika, że bywało różnie
ciekawe jest to, że po latach czasami coś na miejscu "wychodzi" ..a raczej "wychodziło" przy okazji wizyt, reportaży
Ktoś jechał zupełnie z innego powodu, a miewał okazję posłuchać /nagrać / spisać wspomnienia dotyczące zdarzeń sprzed kilkudziesięciu lat
ja bym
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jed ... ka/5346618
i podobnymi się zainteresował
jak nie dokumenty, to tło, realia konkretnej okolicy tego czasu - jakoś uzupełnią
z lektury wspomnień wynika, że bywało różnie
ciekawe jest to, że po latach czasami coś na miejscu "wychodzi" ..a raczej "wychodziło" przy okazji wizyt, reportaży
Ktoś jechał zupełnie z innego powodu, a miewał okazję posłuchać /nagrać / spisać wspomnienia dotyczące zdarzeń sprzed kilkudziesięciu lat
ja bym
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jed ... ka/5346618
i podobnymi się zainteresował
jak nie dokumenty, to tło, realia konkretnej okolicy tego czasu - jakoś uzupełnią
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Rosja II wojna światowa
Przy dworcach w ZR istniały punkty medyczne z pielęgniarką.
Jeśli umarł w Czymkencie/ Ob. szymkencie powinno to być tam zanotowano, w usc - ZAGS'e.
Poszukałam kontaktów mailowych do archiwum ale hest tylko adres pocztowy.
http://www.family-history.ru/material/ar/kz/kz_118.html
Pierwszy z listy.
W innych źródłach adres podany to ulica Rubinszteina,20
Teraz chyba nazwa ulicy jest inna, Bajtursynowa 20
Chyba tylko kwerenda zwykłą pocztą.
Niestety nie znalazłam w sieci żadnych katalogów tego archiwum.
Znalazłam jedna stronę (może to inny archiwum?) ale strona tylko w języku kazachskim.
Ochronki to już później i raczej na powrót do kraju.
W czasie wojny nie było.
Jeśli umarł w Czymkencie/ Ob. szymkencie powinno to być tam zanotowano, w usc - ZAGS'e.
Poszukałam kontaktów mailowych do archiwum ale hest tylko adres pocztowy.
http://www.family-history.ru/material/ar/kz/kz_118.html
Pierwszy z listy.
W innych źródłach adres podany to ulica Rubinszteina,20
Teraz chyba nazwa ulicy jest inna, Bajtursynowa 20
Chyba tylko kwerenda zwykłą pocztą.
Niestety nie znalazłam w sieci żadnych katalogów tego archiwum.
Znalazłam jedna stronę (może to inny archiwum?) ale strona tylko w języku kazachskim.
Ochronki to już później i raczej na powrót do kraju.
W czasie wojny nie było.
Ostatnio zmieniony śr 15 sty 2020, 13:49 przez Irena_Powiśle, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Tak, to 1945
ale ktoś pracował , kiedyś przyjechał, może coś wiedział
niekoniecznie o konkretnej osobie
ogólnie - o tym "jak było" -> "jak mogło być w danym przypadku" (gdzie chowali, czy ktoś nieurzędowo spisywał, a może opiekował się choćby miejscem pochówku, nie konkretnym grobem)
ale ktoś pracował , kiedyś przyjechał, może coś wiedział
niekoniecznie o konkretnej osobie
ogólnie - o tym "jak było" -> "jak mogło być w danym przypadku" (gdzie chowali, czy ktoś nieurzędowo spisywał, a może opiekował się choćby miejscem pochówku, nie konkretnym grobem)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Włodku, rok 1942 i 1945 to coś daleko.
Placówki polskie były urządzone na tamtych terenach na powrót Polaków, rodzaj punktów zbiorowych przed wyjazdem i robieniem dokumentow na wyjazd. Przy tym ochronki tez, raczej dla dzieci.
Jeśli dziadek zachorował to mogli go przeprowadzić do szpitala miejskiego.
W szpitalach dokumentacja o zgonach powinna była zostać.
Ten artykuł ze zdjęciami
https://yujanka.kz/1941-yj-vojna-evakuatsiya/
O latach 1941-42 w Czymkencie.
Na stacjach drogi kolejowej Czymkent i Aryś istniały "punkty sanitarne".
Powinne być księgi rejestracyjne tych punktów.
Oprócz tego w tym artykule jest wzmianka o A. Dombrowskim, który był przedstawicielem Ambasady Polskiej na terenu Kazachstanu Południowego.
Może jest sens poszukać coś w tym kierunku?
Znalazłam jeszcze ciekawy artykuł naukowy w języku rosyjskim
http://edu.e-history.kz/en/publications/view/862
Jest tu napisane ze w Czymkencie był przedstawiciel armii Andersa - porucznik Majkowski.
Delegatury polskie na tamtych terenach istniały w latach 1941-1943.
Placówki polskie były urządzone na tamtych terenach na powrót Polaków, rodzaj punktów zbiorowych przed wyjazdem i robieniem dokumentow na wyjazd. Przy tym ochronki tez, raczej dla dzieci.
Jeśli dziadek zachorował to mogli go przeprowadzić do szpitala miejskiego.
W szpitalach dokumentacja o zgonach powinna była zostać.
Ten artykuł ze zdjęciami
https://yujanka.kz/1941-yj-vojna-evakuatsiya/
O latach 1941-42 w Czymkencie.
Na stacjach drogi kolejowej Czymkent i Aryś istniały "punkty sanitarne".
Powinne być księgi rejestracyjne tych punktów.
Oprócz tego w tym artykule jest wzmianka o A. Dombrowskim, który był przedstawicielem Ambasady Polskiej na terenu Kazachstanu Południowego.
Może jest sens poszukać coś w tym kierunku?
Znalazłam jeszcze ciekawy artykuł naukowy w języku rosyjskim
http://edu.e-history.kz/en/publications/view/862
Jest tu napisane ze w Czymkencie był przedstawiciel armii Andersa - porucznik Majkowski.
Delegatury polskie na tamtych terenach istniały w latach 1941-1943.
Dziękuję bardzo za podpowiedzi.
Irenko, to chyba z jakiegoś Twojego wpisu wiem, że ZAGS-y już nie istnieją? Czyli archiwa - polecasz państwowe, miejskie, czy rejonowe? Bardzo ważna wiadomość to ta, że szpitalne archiwum może jeszcze coś zawierać. Przypomniałaś mi, że kilka lat temu znajoma mamy pisała do szpitala w Sławgorodzie (Ałtajski Kraj, przy granicy z Kazachstanem), gdzie pracowała w czasie wojny i otrzymała informacje o które prosiła. Z mozołem przebiłam się przez tę publikację. Myślę, że gdyby do naszej delegatury trafiła wiadomość o śmierci dziadka, to już wypłynęłoby to do jakiegoś spisu. Bardzo dużo mi podpowiedziałaś, dzięki.
Włodku, masz rację, wiadomości mogą do nas docierać zupełnie nieoczekiwanie, z rozmaitych źródeł i nie należy niczego odrzucać. Ja przez wiele lat spotykałam na "służbowej niwie" Panią i do głowy mi nie przyszło, że jesteśmy spokrewnione - wspólny prapradziadek. A doszłyśmy do tego przez przypadek, ale to dłuższa opowieść i rozwijać jej tu nie będę. Wiele lat temu mogłabym liczyć jeszcze na spotkanie świadków. Co do wspomnień...Jego towarzysze nie byli z nim do końca. A inni? Pamiętam z opisu Beaty Obertyńskiej jak tragicznie wyglądało wtedy przemieszczanie się przez Rosję. Wymęczeni, wygłodzeni ludzie masowo umierali.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
Helena
Irenko, to chyba z jakiegoś Twojego wpisu wiem, że ZAGS-y już nie istnieją? Czyli archiwa - polecasz państwowe, miejskie, czy rejonowe? Bardzo ważna wiadomość to ta, że szpitalne archiwum może jeszcze coś zawierać. Przypomniałaś mi, że kilka lat temu znajoma mamy pisała do szpitala w Sławgorodzie (Ałtajski Kraj, przy granicy z Kazachstanem), gdzie pracowała w czasie wojny i otrzymała informacje o które prosiła. Z mozołem przebiłam się przez tę publikację. Myślę, że gdyby do naszej delegatury trafiła wiadomość o śmierci dziadka, to już wypłynęłoby to do jakiegoś spisu. Bardzo dużo mi podpowiedziałaś, dzięki.
Włodku, masz rację, wiadomości mogą do nas docierać zupełnie nieoczekiwanie, z rozmaitych źródeł i nie należy niczego odrzucać. Ja przez wiele lat spotykałam na "służbowej niwie" Panią i do głowy mi nie przyszło, że jesteśmy spokrewnione - wspólny prapradziadek. A doszłyśmy do tego przez przypadek, ale to dłuższa opowieść i rozwijać jej tu nie będę. Wiele lat temu mogłabym liczyć jeszcze na spotkanie świadków. Co do wspomnień...Jego towarzysze nie byli z nim do końca. A inni? Pamiętam z opisu Beaty Obertyńskiej jak tragicznie wyglądało wtedy przemieszczanie się przez Rosję. Wymęczeni, wygłodzeni ludzie masowo umierali.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
Helena
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Leno,
Nie, to Chyba Nie pisalam o Zags'e ze Nie istnieja bo Nie znam o tym, moze ktos inny pisal?
Wiem ze w tych instytucjach rejestrowano urodzenia, sluby I zgony.
Teraz poszukalam - istnieja, nazwa jest inna.
http://www.adilet.gov.kz/ru/node/18804
Ale w Rosji na ile Wiem w zagse otrzymac cos trudno bez dokumentow potwierdzajacych ze jestes krewnym. Jak to w Kazachstanie Nie Wiem.
Jabym w Twoim przypadku napisala list do archiwum w Czymkencie I poszukalabym dokumenty tej delegatury w AAN, moze lezy gdzies teczka z papierami porucznika Majkowskiego. Bo dziadek byl Polakiem I Wiadomośc o jego zgonu mogla byc wyslana do delegatury w tym samym miejsce.
Nie Sadze ze bedzie kwerenda Bardzo kosztowna, moga byc problemy z oplata do Kazachstanu.
Jesli Nie maja jakiegos konta miedzynarodowego.
Albo moze przez Ambasade w Kazachstanie?
Polecam tylko panstwowy obwodowy, ten pierwszy.
Inne to regionalne.
Na ile Wiem dokumenty historyczne w miastach obwodowych to powinne byc w jednym miejscie, w jednym archiwum.
Nie, to Chyba Nie pisalam o Zags'e ze Nie istnieja bo Nie znam o tym, moze ktos inny pisal?
Wiem ze w tych instytucjach rejestrowano urodzenia, sluby I zgony.
Teraz poszukalam - istnieja, nazwa jest inna.
http://www.adilet.gov.kz/ru/node/18804
Ale w Rosji na ile Wiem w zagse otrzymac cos trudno bez dokumentow potwierdzajacych ze jestes krewnym. Jak to w Kazachstanie Nie Wiem.
Jabym w Twoim przypadku napisala list do archiwum w Czymkencie I poszukalabym dokumenty tej delegatury w AAN, moze lezy gdzies teczka z papierami porucznika Majkowskiego. Bo dziadek byl Polakiem I Wiadomośc o jego zgonu mogla byc wyslana do delegatury w tym samym miejsce.
Nie Sadze ze bedzie kwerenda Bardzo kosztowna, moga byc problemy z oplata do Kazachstanu.
Jesli Nie maja jakiegos konta miedzynarodowego.
Albo moze przez Ambasade w Kazachstanie?
Polecam tylko panstwowy obwodowy, ten pierwszy.
Inne to regionalne.
Na ile Wiem dokumenty historyczne w miastach obwodowych to powinne byc w jednym miejscie, w jednym archiwum.
Dziękuję za ten nowy link. W Czymkiencie są dwa adresy - департамент юстиции ЮКО ( co to JUKO?) i drugi, tylko jako departament prawny?, sądowy? Zamierzam napisać, bo jak zacznę dziwnym rosyjski opowiadać o dziadku, to nie wiem, czy coś załatwię. Chyba, że trafię na kogoś z polskimi korzeniami, w Kazachstanie to się zdarza...
Ireno, jeszcze raz dziękuję.
Helena
Ireno, jeszcze raz dziękuję.
Helena
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
JUKO - ЮКО - Южно-Казахстанская область, miasto obwodowe to Czymkent/Szymkent.
Na Ile zrozumialam департамент юстиции - to dotyczy Teraz ZAGS.
Archiwum panstwowy to z adresem gdzie numer domu 20)
Nie Wiem Dla czego nie ma adresowych mailowych.
Moze Jeszcze taka opcja - napisac maila do archiwum w Alma-ATA, sa tam panstwowe archiwum historyczne.
Ale Nie moge otwierac strony, niestety, zeby poszukac adresy.
Sprobuj cga.kz
Od poczatku zapytac tam.
Znalazlam Jeszcze jedna strone
https://pomnirod.ru/articles/arhivy/pro ... stana.html
Mail info@nationalarchiv.kz
Na Ile jest ten adres aktualnym tego Nie znam.
Zaczelabym stad.
Irena
Na Ile zrozumialam департамент юстиции - to dotyczy Teraz ZAGS.
Archiwum panstwowy to z adresem gdzie numer domu 20)
Nie Wiem Dla czego nie ma adresowych mailowych.
Moze Jeszcze taka opcja - napisac maila do archiwum w Alma-ATA, sa tam panstwowe archiwum historyczne.
Ale Nie moge otwierac strony, niestety, zeby poszukac adresy.
Sprobuj cga.kz
Od poczatku zapytac tam.
Znalazlam Jeszcze jedna strone
https://pomnirod.ru/articles/arhivy/pro ... stana.html
Mail info@nationalarchiv.kz
Na Ile jest ten adres aktualnym tego Nie znam.
Zaczelabym stad.
Irena
Irenko,
skrzętnie spisałam wszystkie adresy. Postanowiłam skorzystać wpierw z AAN, wszystko opisałam, odpowiedź nie neguje możliwości znalezienia interesujących mnie wiadomości. Doba nasza, wpłaciłam i czekam, nie wiem tylko jak długo? Nawet jeżeli nie będzie informacji o dziadku, to może chociaż o terminach transportów, a to zawęziłoby poszukiwania w Czymkiencie? Jeszcze raz dziękuję i - mam nadzieję - będę miała czym się pochwalić.
Pozdrawiam
Helena
skrzętnie spisałam wszystkie adresy. Postanowiłam skorzystać wpierw z AAN, wszystko opisałam, odpowiedź nie neguje możliwości znalezienia interesujących mnie wiadomości. Doba nasza, wpłaciłam i czekam, nie wiem tylko jak długo? Nawet jeżeli nie będzie informacji o dziadku, to może chociaż o terminach transportów, a to zawęziłoby poszukiwania w Czymkiencie? Jeszcze raz dziękuję i - mam nadzieję - będę miała czym się pochwalić.
Pozdrawiam
Helena
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Heleno, powodzenia)
Znalazlam Jeszcze jedna strone, na dole jest adres mailowy, moze jest sens tam napisac I zapytac?
https://yujanka.kz/vdali-ot-rodiny/
Irena
Znalazlam Jeszcze jedna strone, na dole jest adres mailowy, moze jest sens tam napisac I zapytac?
https://yujanka.kz/vdali-ot-rodiny/
Irena
Pozdrawiam,
Irena
Irena