Dzień dobry,
W metryce zgonu mojego przodka z 1802 roku znalazła się informacja, że osoba zmarła została pochowana na cmentarzu św. Andrzeja za miastem, a zmarła w Warszawie w Parafii Św. Andrzeja.
Chciałabym się spytać, czy ktoś z Państwa może wie, gdzie taki cmentarz znajdował się w Warszawie (wtedy jeszcze poza miastem).
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
Iwona
Cmentarz Św. Andrzeja w Warszawie
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
IwonaMajkowska

- Posty: 126
- Rejestracja: ndz 11 mar 2018, 15:53
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
podlinkuj dokument
cmentarzem - także dla parafii Św. Andrzeja w 1802 były, moim zdaniem, Powązki
cmentarzem - także dla parafii Św. Andrzeja w 1802 były, moim zdaniem, Powązki
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
IwonaMajkowska

- Posty: 126
- Rejestracja: ndz 11 mar 2018, 15:53
Przesyłam link - jest to drugi wpis na prawej stronie:
https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cdf7db328de7b99b
Poniżej tłumaczenie:
R. 1802, dnia 13 stycznia zmarła w tutejszej parafii na Nowolipiu pod nr. 2451 Magdalena Pielaszewska, żona Szymona Pielaszewskiego, licząca 54 lata, opatrzona wszystkimi sakramentami, pochowana na cmentarzu św. Andrzeja za miastem; pozostawiła wspomnianego męża, wdowca Szymona, 2 synów: Sylwestra, mającego 18 lat, i Andrzeja, mającego 10 lat; zmarła na nieznaną chorobę, jak mówią „na suchoty”; gratis.
Pozdrawiam,
Iwona
https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cdf7db328de7b99b
Poniżej tłumaczenie:
R. 1802, dnia 13 stycznia zmarła w tutejszej parafii na Nowolipiu pod nr. 2451 Magdalena Pielaszewska, żona Szymona Pielaszewskiego, licząca 54 lata, opatrzona wszystkimi sakramentami, pochowana na cmentarzu św. Andrzeja za miastem; pozostawiła wspomnianego męża, wdowca Szymona, 2 synów: Sylwestra, mającego 18 lat, i Andrzeja, mającego 10 lat; zmarła na nieznaną chorobę, jak mówią „na suchoty”; gratis.
Pozdrawiam,
Iwona