Ciekawostka międzyreligijna czy standard na owe czasy?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Ciekawostka międzyreligijna czy standard na owe czasy?
Przeglądając zasoby internetowe natknąłem się na pewną rodzinę, powiedzmy Teodora i Katarzyny ze wsi Hawłowice koło Pruchnika.
Rzecz dzieje się w okolicach połowy XIX wieku. Teodor i Katarzyna dochowali się czeradki dzieci, z których siedmioro ochrzczono w kościele rzymsko-katolickim (Liber Natorum Hawłowice 1786-1929):
1839.01.03 Wiktoria
1841.05.29 Feliksa
1843.10.05 Katarzyna
1845.12.08 Andrzej
1851.01.06 Antonina
1853.06.05 Maria
1858.04.20 Feliksa
1862.06.26 Rozalia
zaś trójkę w kościele grekokatolickim:
1845.12.08 Andrzej
1848.06.3 Michał
1856.02.18 Ignacy
No i zastanawiam się, czy to typowa sprawa na pograniczu religii, że chrzciło się dzieci gdzie popadło, czasem w obrządku rzymsko-, czasem grekokatolickim. To raz. A dwa - czym sobie mógł zasłużyć Andrzej, że go (dla pewności?) ochrzczono zarówno w kościele r-k jak i w cerkwi g-k?
Rzecz dzieje się w okolicach połowy XIX wieku. Teodor i Katarzyna dochowali się czeradki dzieci, z których siedmioro ochrzczono w kościele rzymsko-katolickim (Liber Natorum Hawłowice 1786-1929):
1839.01.03 Wiktoria
1841.05.29 Feliksa
1843.10.05 Katarzyna
1845.12.08 Andrzej
1851.01.06 Antonina
1853.06.05 Maria
1858.04.20 Feliksa
1862.06.26 Rozalia
zaś trójkę w kościele grekokatolickim:
1845.12.08 Andrzej
1848.06.3 Michał
1856.02.18 Ignacy
No i zastanawiam się, czy to typowa sprawa na pograniczu religii, że chrzciło się dzieci gdzie popadło, czasem w obrządku rzymsko-, czasem grekokatolickim. To raz. A dwa - czym sobie mógł zasłużyć Andrzej, że go (dla pewności?) ochrzczono zarówno w kościele r-k jak i w cerkwi g-k?
Ostatnio zmieniony ndz 12 sty 2020, 17:21 przez adamrw, łącznie zmieniany 1 raz.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Co innego obrządek, co innego religia. I grekokatolicy, i łacinnicy to jest ta sama religia, tylko inny ryt.
Zwykle jeśli ojciec był jednego obrządku, a matka drugiego, to synów chrzczono w obrządku ojca, a córki w obrządku matki. I tutaj (z wyjątkiem chrztu Andrzeja) córki są chrzczone osobno w kościele (bo pewnie matka była łacinniczką), a synowie są chrzczeni w cerkwi (bo pewnie ojciec był obrządku bizantyjskiego).
Przy Andrzeju trzeba by dokładniej sprawdzić, czy nie był on np. chrzczony tylko z wody przez księdza łacińskiego, a potem bierzmowany przez popa.
Zwykle jeśli ojciec był jednego obrządku, a matka drugiego, to synów chrzczono w obrządku ojca, a córki w obrządku matki. I tutaj (z wyjątkiem chrztu Andrzeja) córki są chrzczone osobno w kościele (bo pewnie matka była łacinniczką), a synowie są chrzczeni w cerkwi (bo pewnie ojciec był obrządku bizantyjskiego).
Przy Andrzeju trzeba by dokładniej sprawdzić, czy nie był on np. chrzczony tylko z wody przez księdza łacińskiego, a potem bierzmowany przez popa.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Ciekawostka międzyreligijna czy standard na owe czasy?
Znam przypadek rodzina od co najmniej XVII wieku rzymscy katolicy ale rodzi się pierwszy syn a następnie rodzi im się i umiera troje dzieci rodzi się następny syn i sąsiedzi Ukraińcy namawiają żę spróbujcie ochrzcić w cerkwi i się udało żył ...następne już dalej w kościele chrzczeni.
Pozdrawiam Artur
Pozdrawiam Artur
Standard, przynajmniej do połowy XIX wieku. To nie jest różnica wyznania, tylko obrządku. Córki dziedziczą po matce, synowie po ojcu. Chrzest Andrzeja mógł być zapisany w księgach obu obrządków, chociaż ochrzczony był tylko w greckich. Nazwiska chrzestnych są te same? Mogłoby się też zdarzyć, że słabowite dziecko ochrzczone zostało w bliższym kościele - to może być przypadek Rozalii.
Zofia
Zofia
Dziękuję za informacje.
Rozalię już znalazłem w r-k, czyli zgadza się (z dokładnością do Andrzeja) zasada chrztu według płci dziecka (córki w rycie matki, synowie w rycie ojca).
Metryka g-k Andrzeja jest tu: https://imgur.com/a/1c3ap4R
Z r-k mam niestety dostęp tylko do indeksu urodzeń, bez zapisanych szczegółów.
Rozalię już znalazłem w r-k, czyli zgadza się (z dokładnością do Andrzeja) zasada chrztu według płci dziecka (córki w rycie matki, synowie w rycie ojca).
Metryka g-k Andrzeja jest tu: https://imgur.com/a/1c3ap4R
Z r-k mam niestety dostęp tylko do indeksu urodzeń, bez zapisanych szczegółów.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
A gdzie był chrzczony Andrzej? j bo zestawieniu jest i tu i tu. Czy aby nie powinien byc na liście wraz z pozostałymi synami?. Tu widać trwały ( spotykany także dziś w mieszanych małżeństwach katolicko prawosławnych) zwyczajowy standard czyli córki chrzczone po matce a synów po ojcu. W przedstawionym przykładzie ojciec był najpewniej grekokatolikiem a matka rzymska katoliczka. warto sprawdzić.
Różnice miedzy unitami a katolikami wynikały głównietylko z tradycyjnego przypisania. Ale kiedy przykładowo przez jakiś czas nie było księdza któregoś. rytu (a zdarzało się to często bo były to zwykle małe wiejskie parafie z jednym księdzem) to wierni drugiego rytu bez żadnych oporów korzystali w posługi bratniego rytu. Podobnie kiedy na długie tygodnie wylały rzeki czy zasypało śniegiem drogi (a wtedy to były i poważne powodzie i poważne zaspy) to wtedy nie tylko że chodzono na msze i nabożeństwa do tych świątyń które były dostępne ale tam -niezależnie od rytu -chrzczono dzieci.
Zatem standard z którym – kwerendując przez lata pomieszane wyznaniowo Podlasie – stykałem się stale. .
Różnice miedzy unitami a katolikami wynikały głównietylko z tradycyjnego przypisania. Ale kiedy przykładowo przez jakiś czas nie było księdza któregoś. rytu (a zdarzało się to często bo były to zwykle małe wiejskie parafie z jednym księdzem) to wierni drugiego rytu bez żadnych oporów korzystali w posługi bratniego rytu. Podobnie kiedy na długie tygodnie wylały rzeki czy zasypało śniegiem drogi (a wtedy to były i poważne powodzie i poważne zaspy) to wtedy nie tylko że chodzono na msze i nabożeństwa do tych świątyń które były dostępne ale tam -niezależnie od rytu -chrzczono dzieci.
Zatem standard z którym – kwerendując przez lata pomieszane wyznaniowo Podlasie – stykałem się stale. .
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Mogę potwierdzić to, co napisał Jerzy z doświadczeń z moimi przodkami z Krynek na Podlasiu. Jak było wygodniej to rzk chrzcili w cerkwi unickiej. W Krynkach na przykład bo kościół rzk podupadł, fizycznie, lokalowo. Indeskowałem Krynki i można spotkać te same nazwiska rzk i unici. Choć z drugiej strony tak różowo nie było, że wszystko wszystkim za jedno. Zapisy z metryk małżeństw unickich, gdzie kazano zaprzysiegać na krzyż, że się do łacinników nie przejdzie pokazuje, że kapłani poważniej traktowali podział. Motywy pozostawiam wyobraźni.
Napisałem o tym w pierwszym poście - z Andrzejem jest ten kłopot, że jest zapisany w rejestrze chrztów zarówno r-k jak i g-k. Metrykę g-k podlinkowałem, bo ją mam. Wiedzę o chrzcie w r-k mam z tego samego źródła, z którego pochodzą informacje o chrzcie jego sióstr (czyli indeksu z księgi urodzin parafii r-k).jamiolkowski_jerzy pisze:A gdzie był chrzczony Andrzej? j bo zestawieniu jest i tu i tu.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Jeśli chodzi o Andrzeja, to mogłoby z nim być np. tak, że ponieważ pierwszych troje dzieci (dziewczynek) było chrzczonych w kościele, to i jego przyniesiono do chrztu do kościoła — chociaż zwyczajowo powinien być ochrzczony w cerkwi (jako chłopiec, po ojcu).
I: 1) albo ksiądz go ochrzcił tylko z wody, a rodzicom powiedział, żeby potem poszli do cerkwi dla dopełnienia ceremonii chrztu i bierzmowania w obrządku greckim (unickim); 2) albo ksiądz go ochrzcił z ceremoniami łacińskimi, ale ponieważ dziecko powinno było być ochrzczone w obrządku wschodnim, zapisano je jeszcze raz w księgach grekokatolickich.
I: 1) albo ksiądz go ochrzcił tylko z wody, a rodzicom powiedział, żeby potem poszli do cerkwi dla dopełnienia ceremonii chrztu i bierzmowania w obrządku greckim (unickim); 2) albo ksiądz go ochrzcił z ceremoniami łacińskimi, ale ponieważ dziecko powinno było być ochrzczone w obrządku wschodnim, zapisano je jeszcze raz w księgach grekokatolickich.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
-
MarcinBialasek

- Posty: 48
- Rejestracja: ndz 25 sie 2019, 13:50
Raczej normalna sytuacja w małżeństwach, gdy jedno z małżonków było unitą. Grekokatolicy są tej samej wiary, kościół katolicki to nie tylko kościół łaciński ale też tzw. kościoły wschodnie.
Wracając do głównego tematu, spotkałem się z sytuacją gdy ślub był u grekokatolików, ale potem wszystkie dzieci ochrzczono w rzymskokatolickiej parafii
Wracając do głównego tematu, spotkałem się z sytuacją gdy ślub był u grekokatolików, ale potem wszystkie dzieci ochrzczono w rzymskokatolickiej parafii
Bardzo pomocny watek, bo zdaje sie ze podobna sytuacja byla w mojej rodzinie Mikutelow (Oszmiana, Traby), gdzie czesc osob znajduje sie w kosciele katolickim a czesc w cerwki greko-unickiej. Korzystajac z okazji moge spytac czy sa gdzies dostepne metryki czy inne skany Greko - Unickie sprzed 1800 roku? Interesuja mnie okolice Oszmiany (gubernia Wilenska).
Grekokatolik i Ukrainiec to nie to samo. Nie każdy unita był Ukraińcem. Poza tym to, że ktos został ochrzczony w parafii unickiej nie klasyfikowało go jako grekokatolika od którego można by wymagac konwersji lub przynajmniej dyspensy biskupiej w wypadku ślubu z katoliczką. Tak jest w wypadku prawosławia, ale kościół unicki tak samo jak rzymskokatolicki podlega papieżowi. Ludzie żyjący w parafii unickiej byli tam chrzczeni, brali slub, a jak zmienili miejsce zamieszkania i nie było w poblizu kościoła unickiego to chrzcili dzieci w rzymskokatolickimi. Zero problemu.Amen123 pisze:Z przykładów z jakimi ja się spotykałem jak ojciec Polak to wszystkie dzieci rzymskimi katolikami , jak ojciec Ukrainiec to wszystkie dzieci to Ukraińcy i greko katolicy
Artur
-
jakub.witkowski

- Posty: 241
- Rejestracja: pt 25 paź 2019, 18:20
- Lokalizacja: Szczecin
Mam pokrewne pytanie dotyczące Budyłowa, obwód tarnopolski - przełom XIX i XX w. W sytuacji gdy kobieta była wyznania rzymskokatolickiego a mężczyzna greckokatolickiego, to w których księgach należałoby szukać aktu ślubu? Czy istniał wówczas jakiś konwenans określający czy ślub odbywa się w parafii panny młodej czy pana młodego? (wybaczcie jeśli to niemądre pytanie!)
Widuję w księgach z Budyłowa podobne sytuacje jak opisujecie Państwo powyżej, ale niestety w jednej z linii zderzyłem się ze ścianą; w księgach rzymskokatolickich z AGAD nie ma osoby, której poszukuję, a księgi greckokatolickie dostępne na FamilySearch obejmują dość krótkie okresy.
Wątek w każdym razie fascynujący!
Ukłony - Jakub Witkowski
Widuję w księgach z Budyłowa podobne sytuacje jak opisujecie Państwo powyżej, ale niestety w jednej z linii zderzyłem się ze ścianą; w księgach rzymskokatolickich z AGAD nie ma osoby, której poszukuję, a księgi greckokatolickie dostępne na FamilySearch obejmują dość krótkie okresy.
Wątek w każdym razie fascynujący!
Ukłony - Jakub Witkowski
www.austriackiegadanie.wordpress.com - blog o odkrywaniu galicyjskich korzeni
Śluby z reguły miały miejsce w parafii narzeczonej; czyli jeśli była obrządku rzymskiego, to AM trzeba raczej szukać w par. rz.kat.; ale oczywiście mogły być odstępstwa od tej zasady.jakub.witkowski pisze:W sytuacji gdy kobieta była wyznania rzymskokatolickiego a mężczyzna greckokatolickiego, to w których księgach należałoby szukać aktu ślubu?
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml