Moje osobiste wrażenie jest takie, że za pomocą takich trików z regulaminem zniechęca się po prostu użytkowników do zlecania kwerend i reprodukcji. Czyli nie o kasę chodzi, a o św. spokój.
Pocieszyc się można co najwyżej, że już na oko z połowa zasobu metrykalnego AP w Koninie dostępna jest online, a w stosunkowo niedalekim horyzoncie czasowym kilku lat, zapewne będzie już wszystko. I wtedy genealodzy przestaną zawracać głowę
Łukasz

