Czy ktoś z Was wie jak dokładnie odbywało się wyrabianie aktu urodzenia w latach 50ych w Polsce, przez osoby z kresów, które fizycznie tego dokumentu nie miały?
Czy faktycznie było to "na gębę" i wpisywali co kto powiedział?
Wyrabianie aktu urodzenia w Polsce
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wyrabianie aktu urodzenia w Polsce
Dobry wieczor,
"Na gebe" moze nie, ale wystarczyly stawic sie z dwoma swiadkami, ktorzy potwierdzili tozsamosc.
Na podstawie takiego zeznania otrzymywalo sie nowy akt urodzenia i z tym aktem wszystkie dokumenty.
Po 1945-tym roku wiele osob nie mialo dokumentow, inni liczyli na zniszczone ksiegi metrykalne, wiec oszust bylo wiele, a panie odejmowaly sobie kilka lat, w tych nowych aktach urodzenia.
Pozdrawiam,
Bozenna
"Na gebe" moze nie, ale wystarczyly stawic sie z dwoma swiadkami, ktorzy potwierdzili tozsamosc.
Na podstawie takiego zeznania otrzymywalo sie nowy akt urodzenia i z tym aktem wszystkie dokumenty.
Po 1945-tym roku wiele osob nie mialo dokumentow, inni liczyli na zniszczone ksiegi metrykalne, wiec oszust bylo wiele, a panie odejmowaly sobie kilka lat, w tych nowych aktach urodzenia.
Pozdrawiam,
Bozenna
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wyrabianie aktu urodzenia w Polsce
różnie
od prawdy udokumentowanej przez przymykanie oczu do systemowego potwierdzania fałszu
no i... niewyrabiania
dowody czasem dopiero pod koniec XX wieku były konfrontowane z ASC
czasem nie było po co konkretnie robić AU, wpisywać AM do ksiąg, sporządzać aktu zgonu
od prawdy udokumentowanej przez przymykanie oczu do systemowego potwierdzania fałszu
no i... niewyrabiania
dowody czasem dopiero pod koniec XX wieku były konfrontowane z ASC
czasem nie było po co konkretnie robić AU, wpisywać AM do ksiąg, sporządzać aktu zgonu
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
wyrabianie aktu urodzenia w Polsce
Matka mojej teściowej pisała podanie do sądu w Rzeszowie (ówczesne miasto wojewódzkie dla terenu na którym mieszkała po wojnie). Nie wiem dlaczego tam, widocznie takie były wymogi, podanie posiadam (zachowało się w szpargałach po babci). Podpisane przez nią i dwóch świadków (jeden to brat jej męża, drugiego na tę chwilę nie pamiętam).
Podała dane zgodne z prawdą
Teściowa, skończywszy podstawówkę, potrzebowała dokumentów do szkoły średniej. Pisała podanie do Łodzi. Również zachowane w szpargałach.
Jako, że była niepełnoletnia, potwierdzali rodzice.
Nie wiemy czy napisała prawdę. Tzn. daty się zgadzają ale istnieje możliwość, że zmieniła sobie imię, na podobnie brzmiące i w jej przekonaniu ładniejsze
Za aprobatą tychże rodziców
Podała dane zgodne z prawdą
Teściowa, skończywszy podstawówkę, potrzebowała dokumentów do szkoły średniej. Pisała podanie do Łodzi. Również zachowane w szpargałach.
Jako, że była niepełnoletnia, potwierdzali rodzice.
Nie wiemy czy napisała prawdę. Tzn. daty się zgadzają ale istnieje możliwość, że zmieniła sobie imię, na podobnie brzmiące i w jej przekonaniu ładniejsze
Za aprobatą tychże rodziców
Pozdrawiam, Magdalena
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
wyrabianie aktu urodzenia w Polsce
Tak jak Ci pisałem Sandro na Forum Rodów Grodzieńskich 
Historia, z którą ja się zetknąłem to osoba, która pochodziła z miejscowości bliskiej Twojego Miedzyrzecza na Białorusi i która zmieniła nazwisko i dane rodziców (co do wieku nie mam pewności). Rodzice żyli w tej samej miejscowości na sąsiedniej ulicy i udawali rodzinę tylko dalszą (relacje były podobno bardzo dobre więc to nie jakaś forma rozbratu z rodziną). Nikt nigdy nie poznał prawdy.
Tak jak pisałem spróbowałbym dotrzeć do ślubu kościelnego i teczki dowodowej. nie robiłbym sobie wielkich nadziei, że coś tam rozjaśni ale nie lekceważyłbym. choć z teczką w Warszawie osoby zmarłej w 1997 może być kłopot (doświadczenia własne).
To co dla mnie jakoś dziwne to jego data urodzenia 1921 (ta data z papierów powojennych) w świetle ewentualnej mobilizacji w 1939 ale to tylko intuicja bez żadnych podstaw. Może w teczce dowodowej kenkarta ? wtedy mielibyśmy chociaż możliwość porównania dat. A kwerenda w Grodnie dotyczyła tylko jednego rocznika czy kilku lat ?
Historia, z którą ja się zetknąłem to osoba, która pochodziła z miejscowości bliskiej Twojego Miedzyrzecza na Białorusi i która zmieniła nazwisko i dane rodziców (co do wieku nie mam pewności). Rodzice żyli w tej samej miejscowości na sąsiedniej ulicy i udawali rodzinę tylko dalszą (relacje były podobno bardzo dobre więc to nie jakaś forma rozbratu z rodziną). Nikt nigdy nie poznał prawdy.
Tak jak pisałem spróbowałbym dotrzeć do ślubu kościelnego i teczki dowodowej. nie robiłbym sobie wielkich nadziei, że coś tam rozjaśni ale nie lekceważyłbym. choć z teczką w Warszawie osoby zmarłej w 1997 może być kłopot (doświadczenia własne).
To co dla mnie jakoś dziwne to jego data urodzenia 1921 (ta data z papierów powojennych) w świetle ewentualnej mobilizacji w 1939 ale to tylko intuicja bez żadnych podstaw. Może w teczce dowodowej kenkarta ? wtedy mielibyśmy chociaż możliwość porównania dat. A kwerenda w Grodnie dotyczyła tylko jednego rocznika czy kilku lat ?
wyrabianie aktu urodzenia w Polsce
A, jeszcze nie zajrzałam 
Kwerenda była otwarta, ale rok pierwszy jaki mają to 1921 i twierdzą, ze przejrzeli wszystko do 1940...
Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak teczka dowodowa...
Kwerenda była otwarta, ale rok pierwszy jaki mają to 1921 i twierdzą, ze przejrzeli wszystko do 1940...
Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak teczka dowodowa...
pozdrawiam
Sandra
Sandra