megulitta pisze:Szukając dzieci moich pradziadków natrafiłam na pewną niespójność...
Ale to chyba nie jest jedyna niespójność: w AM panieńskie nazwisko żony Leonarda to Giszczyńska, a w aktach urodzeń dzieci jej nazwisko to Gesek.
megulitta pisze:Czy to możliwe, że zostało źle zapisane imię pradziadka, najpierw występował jako Leonard, a potem imię zapisano w kolejnych aktach jako Leon?
Ale co to znaczy: źle zapisane? Jeśli Leonard podawał przy sporządzaniu aktu urodzenia dziecka, że nazywa się Leon, to przecież nikt nie weryfikował, jakie imię nadano mu przy chrzcie. A zatem: jest taka możliwość, że to sam Leonard „zmienił sobie” imię na Leon.
Ale jest też inna ewentualność: być może Leonard w życiu codziennym był po prostu zdrobniale nazywany Leosiem. I kiedy przyszło do spisania aktu urodzenia jego dziecka, osoba spisująca nie dopytała się, czy Leoś to od Leona czy może od Leonarda, tylko założyła, że Leoś to musi być Leon, i tak to zapisała.