Jak "prowadzicie" linie potomków?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
smola_angelika

- Posty: 106
- Rejestracja: sob 01 lut 2020, 21:56
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Witam Państwa,
nie wiedziałam jak sformułować temat. Od wczoraj zastanawiam się jak Państwo prowadzą linie potomków swoich przodków. Już tłumaczę o co mi chodzi. Moja prababcia jako panienka nazywała się Janina Surmacz, jej ojcem był Jan Surmacz, którego ojcem był Jan Surmacz, którego ojcem był Wojciech Surmacz, którego ojcem był Kasper Surmacz, którego ojcem był Jakob Surmacz (ur. ok. 1737, zm. 02.03.1817). Czy Państwo szukaliby w takich sytuacjach dzieci Jakoba Surmacza i prowadzili linie potomków do współczesności? Jest to mój ogromny dylemat, zastanawiam się nad tym od dawna. Oczywiście jest to pokrewieństwo i pochodzenie od wspólnego przodka, ale mam pewne wątpliwości. Czy ktoś z Państwa postępuje w ten sposób? Nie znam "technicznych" kwestii dotyczących budowy drzewa, zawsze robiłam to na wyczucie (wszystko oczywiście poparte dokumentami), dlatego postanowiłam zapytać Państwa o opinię.
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi do mojego tematu.
Serdecznie pozdrawiam, Angelika Smoła
nie wiedziałam jak sformułować temat. Od wczoraj zastanawiam się jak Państwo prowadzą linie potomków swoich przodków. Już tłumaczę o co mi chodzi. Moja prababcia jako panienka nazywała się Janina Surmacz, jej ojcem był Jan Surmacz, którego ojcem był Jan Surmacz, którego ojcem był Wojciech Surmacz, którego ojcem był Kasper Surmacz, którego ojcem był Jakob Surmacz (ur. ok. 1737, zm. 02.03.1817). Czy Państwo szukaliby w takich sytuacjach dzieci Jakoba Surmacza i prowadzili linie potomków do współczesności? Jest to mój ogromny dylemat, zastanawiam się nad tym od dawna. Oczywiście jest to pokrewieństwo i pochodzenie od wspólnego przodka, ale mam pewne wątpliwości. Czy ktoś z Państwa postępuje w ten sposób? Nie znam "technicznych" kwestii dotyczących budowy drzewa, zawsze robiłam to na wyczucie (wszystko oczywiście poparte dokumentami), dlatego postanowiłam zapytać Państwa o opinię.
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi do mojego tematu.
Serdecznie pozdrawiam, Angelika Smoła
-
Łuniewska_Ewa

- Posty: 426
- Rejestracja: wt 17 mar 2015, 19:15
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Ja oczywiście szukam i notuję potomków we wszystkich pokoleniach, przy czym nie buduję jednego ogromnego drzewa, a piszę kronikę i buduję drzewo dla każdej rodziny oddzielnie, ale w tej kwestii każdy postępuje według własnego uznania, więc ostateczna decyzja należy do ciebie. Pozdrawiam. Łuniewska Ewa.
Ostatnio zmieniony czw 19 mar 2020, 19:06 przez Łuniewska_Ewa, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jak "prowadzicie" linie potomków?
To właśnie jest klasycznie pojmowane drzewo: potomkowie (ew. i małżonkowie potomków) protoplasty.
Czy do żyjących? To maks, do decyzji. No to jak maks to co minimum takie sensowne? Chyba rodzeństwo (z małżonkami) przodków. A cała przestrzeń pomiędzy - do zagospodarowania. Oczywistości nie ma.
Czy do żyjących? To maks, do decyzji. No to jak maks to co minimum takie sensowne? Chyba rodzeństwo (z małżonkami) przodków. A cała przestrzeń pomiędzy - do zagospodarowania. Oczywistości nie ma.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Moje drzewo ma ponad 20 tyś. osób, bo notuję wszystkich potomków najstarszego z rodu - we wszystkich liniach. Ale metrykami dokumentuję rodzeństwo przodków - ich małżonków i dzieci. Dalszych krewnych tylko umieszczam z adnotacją, skąd mam informacje. Niestety, to nie nadaje się do żadnego wydruku ani prezentacji. Tu chyba trzeba opisywać każdą rodzinę odrębnie. Ten problem też mnie męczy, pozaczynałem kilka wersji i żadna mi się nie podoba, bo jest mało czytelna dla niezorientowanego czytelnika. Może ktoś ma dobry pomysł?
Pozdrawiam
Marian
Pozdrawiam
Marian
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Staram się ujmować każdego, do kogo dotrę, przy czym jestem dość początkująca (w porównaniu do tych, którzy siedzą w genealogii od dziesięcioleci to nawet bardzo
) i i tak nie jest to za dużo osób, na razie to wygląda tak, że w liniach bocznych mam po prostu osoby, które znam, o których wiem bo były znane w przekazach rodzinnych wraz z potomkami, a więc dość bliskich krewnych (czyli - rodzeństwo rodziców wraz z potomkami, rodzeństwo dziadków wraz z potomkami, rodzeństwo pradziadków wraz z potomkami, w paru pojedynczych liniach rodzeństwo prapradziadków wraz z potomkami). Wyżej staram się wpisywać rodzeństwo dalszych przodków, ale na razie nie drążę dalej ich gałęzi, bo jeszcze mam dużo do zrobienia w swojej linii prostej, ale jak już dotrę do ściany, gdzie nie będę miała jak ruszyć dalej (brak starszych metryk itd.), to jak najbardziej chciałabym opracować linie boczne, żeby mieć szeroki obraz wszystkich swoich krewnych
W jednej linii dzięki testom genetycznym trafiłam na spokrewnioną osobę, udało nam się ustalić pokrewieństwo na papierze i dzięki temu w tej linii mam jednego brata praprapraprababki wraz z jego potomkami w linii prostej prowadzącymi do tej konkretnej osoby. Czyli w tej konkretnej swojej linii mam rodzeństwo prababci z potomkami, rodzeństwo prapradziadka z potomkami, nie mam nikogo z rodzeństwa prapraprababki, ale mam już jednego brata praprapraprababki z potomkami
Jeśli chodzi o jakieś graficzne przedstawianie tego (bo do programów można wpisywać wszystkich, tylko raczej ciężko byłoby zobaczyć ich wszystkich jednocześnie), to można to po prostu rozbijać na rodziny. Czyli jedni praprapraprapradziadkowie i wszyscy ich potomkowie, potem kolejni, i tak dalej.
Izabela
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Ja włączam wszystkie dzieci wszystkich przodków i ich potomków. Jednakże, siłą rzeczy po jakimś czasie pojawia taka ilość osób, że trzeba się skupić na tym co nas najbardziej interesuje.
Pozdrawiam,
Mariusz Pabijan
Nazwiska: Pabijan, Czerw, Kaczmarczyk, Hanek, Mucha, Chwastek
Moje parafie: Porąbka Uszewska, Gdów, Rybna, Wysocice, Sieciechowice, Miechów, Czaple Wielkie, Skała, Minoga, Smardzowice, Iwanowice
Mariusz Pabijan
Nazwiska: Pabijan, Czerw, Kaczmarczyk, Hanek, Mucha, Chwastek
Moje parafie: Porąbka Uszewska, Gdów, Rybna, Wysocice, Sieciechowice, Miechów, Czaple Wielkie, Skała, Minoga, Smardzowice, Iwanowice
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Drzewo genealogiczne traktuję jako pomoc graficzną dla części opisowej. Wszystkie osoby w nim występujące układam pokoleniowo. Każda osoba ma nadany numer (współmałżonek jest przypisany tylko do osoby z nim występującej) z numerem dodatkowym po ukośniku, którym jest numer jej ojca. W ten sposób wszystko jest przejrzyste. Oczywiście jest to układ dla danej rodziny po mieczu. Dla innych trzeba budować odrębne drzewa, ale dzięki temu jest porządek. Inny nieco układ z numerami zarówno dla męża i żony będzie przy poszczególnych wywodach po mieczu i kądzieli dla danej osoby z drzewa.
Jak "prowadzicie" linie potomków?
Notowanie rodzeństwa interesujących Panią osób (np. rodzeństwo, mamy, babci, prababci...) jest bardzo pomocne w momencie kiedy znajduje Pani inne drzewo genealogiczne, odnośnie którego są pewne przesłanki ku temu, że może to być jedna rodzina. Wtedy takie osoby "poboczne" okazują się jedyną weryfikacją, która pozwala na połączenie tych drzew i w konsekwencji poszerzenie Pani wiedzy. Sama ograniczam się do małżeństw z rodzeństwem, rzadko notuję małżonków i dzieci rodzeństwa, ale jeśli już taką wiedzę zdobędę to ją zapisuję, może nie na głównym drzewie, żeby mieć pewną przejrzystość, ale w innym miejscu. Każda informacja w takich poszukiwaniach jest na wagę złota i może się czasem okazać jedyną daną, która pozwoliła ruszyć dalej w poszukiwaniach
Odnośnie samego schematu drzewa, u mnie sprawdza się podział na 4, czyli dziadkowie od strony mamy (babcia - 1 drzewo, dziadek - 2 drzewo) i taty (babcia - 3 drzewo, dziadek - 4 drzewo).