Czuję się wywołana do tablicy..Piotrek pisze: Odniosę się jeszcze do kwestii zajmowania się wyłącznie swoimi parafiami. Chciał traf, że moi przodkowie nie są związani z Lubelszczyzną. Ze względu na własne badania interesuje się Archidiecezją Częstochowską oraz Wrocławską. Jeśli wychodziłbym z założenia, że "olewam" to co dzieje się na Lubelszczyźnie , nie założyłbym towarzystwa genealogicznego i nie zaangażował w życie regionalne w województwie. Stało się inaczej.
Pozdrawiam
Piotrek Glądała
Wiesz, Piotrze, zupełnie nie chodzi o to, czy ktoś, kto nie podejmie się indeksacji w Projekcie Lublin – Lubelszczyznę „olewa”, ponieważ jest 1000 innych powodów, dla których tej indeksacji się nie podejmie.
Zwróciłam uwagę na, moim zdaniem, dość istotne ograniczenie braku możliwości wyboru parafii – biorąc pod uwagę umiarkowany zapał genealogów do indeksacji w ogóle i ukierunkowanie na „swoje” parafie.
Napisałam o tym nie po to, aby dyskredytować kolejny cenny Projekt, czy zniechęcać potencjalnych chętnych – ale po to, by zwrócić Waszą uwagę, że jest to jeden z czynników, które mogą spowodować mniejsze zainteresowanie udziałem w Projekcie, a wobec tego może udałoby się zmienić ten punkt (jeśli widzicie oczywiście taką potrzebę).
A propos Lubelszczyzny, sama jestem zainteresowana jedną z parafii – Górą Puławską, ale z uwagi na to, że poświęciłam niemal cały swój wolny czas indeksacji Warszawy- niekoniecznie parafii związanych z moimi przodkami, nie byłabym nawet w stanie zrobić jednego rocznika.
Pozdrawiam serdecznie,
Aneta


