Kazimierz Malinowski i Malinowscy z Wójcina

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
hagi26

Sympatyk
Posty: 381
Rejestracja: czw 11 sie 2016, 08:37

Kazimierz Malinowski i Malinowscy z Wójcina

Post autor: hagi26 »

Dzień dobry,

utknęłam trochę w poszukiwaniach i uznałam, że spytam was tutaj, czy macie jakieś pomysły albo swoje teorie.

W rodzinie od strony mojej mamy mój wujek przytoczył mi historię, jakoby kuzyn mojego pradziadka Kazimierza Malinowskiego (ur. 1914), Czesław, podpisywał się jak Pobóg-Malinowski. Ja nie wiem, skąd on to sobie wziął, ale to on w każdym razie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Malinowski

Może chciał zaimponować jako kapitan - kto wie. W każdym razie historia tej rodziny, którą ja odkryłam wygląda tak:

Ojcowie Czesława i mojego pradziadka Kazimierza byli braćmi. Byli to Franciszek i Wicenty, oboje wyrobnicy, Wincenty to mój prapradziadek urodzony w 1879 roku w Markowicach.

Ich ojciec, Józef, urodził się w 1804 roku w Wójcinie. Był opisywany jako "honestus" i żył w Wójcinie. W 1834 poślubił Katarzynę Paluch.

Ojcem Józefa był Benedykt, urodzony w 1784 roku. W 1800 roku bierze pierwszy ślub i też jest opisywany jako honestus, w pozniejszych aktach jako rolnik. Co ciekawe, jego starszy brat Stanisław był sołtysem we wsi Siedlimowo (urodzony w 1760), jego drugi brat Marcin (urodzony ok. 1762) zamieszkały w Wilczynie jest karczmarzem. Pojawia się jeszcze w Wilczynie w aktach Andrzej, urodzony w 1785/6 roku opisywany jako "obywatel', ale nie wiem, czy to ich brat.

W każdym razie rodzicami wcześniejszej trójki byli Kazimierz Malinowski i Marianna (Wojtyła?Wojtana?). Kazimierz pojawia się na ślubie swojego syna w 1800 i jest zapisywany jako rolnik/gospodarz. Jego synowie też są tak na zamianę nazywani. Jednak postać Andrzeja mnie zastanowiła i sama nie wiem o co o tym myśleć. Archiwista z Gniezna wykonuje dla mnie kwerendy i wiele mi pomógł, ale trochę utknęła, bo z tego co widziałam księgi tam są do 1768 roku, a i dostępu do nich nie ma żadnego niestety (oprócz tych kwerend rzecz jasna). Korzystałam jeszcze z pomocy projektu Poznań i BaSi.

Jestem jednak ciekawa waszego zdania i co o tym sądzicie. Chciałabym jeszcze dowiedzieć się czegoś o Kazimierzu i podążyć, ale zastanawiam się, czy nie dotarłam do ściany. Chętnie poczytam o waszych sugestiach i przemyśleniach. :)
Pozdrawiam, Kamila
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”