Spory i niesnaski

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

co robic?

zataic detale i zachowac tylko dla siebie
3
9%
wyjawic prawde i ryzykowac
26
76%
inne
5
15%
 
Liczba głosów: 34
Awatar użytkownika
-DMR-

Sympatyk
Posty: 34
Rejestracja: pn 04 maja 2009, 17:39

Post autor: -DMR- »

im bardziej brne przez te poszukiwania tymbardziej uswiadamiam sobie owa misje do spelnienia. Co ciekawe niektore watki z mlodosci jakby przeplataja sie i teraz przypominam sobie. Lacze i kojarze dlaczego tak jest. Bardzo interesujace zjawisko. Czyzby duchy przodkow nie zaznaly spokoju i prosza o pomoc ?

Na pomoc bliskich z rodziny nie bardzo mozna liczyc mimo ze sa na miejscu. Wszystko dla nich jest takie normalne i naturalne i wiadome ze nie maja zbytnio ochoty pomagac. Szukam dalej, prosze o pomoc inne osoby. Mam nadzieje ze przywroce swiety spokoj ;)


kiedys Dariusz teraz Derek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Mówca Umarłych to tytuł nadany przez Mormona:)
więc coś w tym jest:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
-DMR-

Sympatyk
Posty: 34
Rejestracja: pn 04 maja 2009, 17:39

Post autor: -DMR- »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:Mówca Umarłych to tytuł nadany przez Mormona:)
więc coś w tym jest:)
;) cos w tym jest ale Mormonem nie jestem ;)

zlecilem dawno lat temu badania pewnemu znanemu genealogowi i do tej pory czuje niesmak z tego zlecenia. Dzwonil, dopytywal czlonkow rodziny o detale, zrobil wstepna analize i drzewko poczym wzial zaliczke w poczet dalszych prac. Po jakims czasie prosil o wiecej i wiecej az w koncu kontakt sie urwal i ani kasy ani obiecanej publikacji.


kiedys Dariusz teraz Derek
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

-DMR- pisze: Czyzby duchy przodkow nie zaznaly spokoju i prosza o pomoc ?
kiedys Dariusz teraz Derek
Mnie kiedyś spotkała taka sytuacja: pewna pani, wżeniona w rodzinę, podziękowała mi, że przywróciłam pamięć jej teściowej (siostrze mojego dziadka).
Pani, z racji wykonywanej pracy, miała dostęp "od ręki" do dokumentów zwykłemu obywatelowi niedostępnych, stąd "wiedziała" i spokoju jej to nie dawało.
Mnie zdobycie wiedzy trochę kosztowało, i czasu, i zachodu. Na szczycie tej "drabinki" się spotkałyśmy.

Jednocześnie pani poprosiła, żebym "wiedzy" nie upubliczniała. Tzn. np. nie dawała do internetu (miałam wtedy m.in drzewo na MH) bo potomkowie żyją i pojęcia nie mają. A temat drażliwy.

Uszanowałam.
Ciotecznej babce przywróciłam pamięć, córce historię opowiedziałam, reszta niech sobie wie/nie wie/żyje złudzeniami.

Ja też jestem zdania: z jednymi się rozmawia o genealogii, szczerze, bo się wie, że przyjmą na tzw. klatę, z innymi ostrożnie a z jeszcze innymi o pogodzie ;)
Pozdrawiam, Magdalena
Awatar użytkownika
-DMR-

Sympatyk
Posty: 34
Rejestracja: pn 04 maja 2009, 17:39

Post autor: -DMR- »

istotnie, sa to fascynujace historie z przeszlosci, warte zachowania i dzielenia sie tylko z wybranymi.


kiedys Dariusz teraz Derek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”