Chciałbym podzielić się na forum historią, której nikt z obecnie żyjących członków rodziny nie potrafi jednoznacznie wytłumaczyć. Liczę na pomoc
Karol
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech







Najlepiej więc dotrzeć do ich metryk chrztu. Najstarsza z rodzeństwa była Stefania (1902), kolejny był Franciszek (1903), który dwukrotnie był żonaty. Kolejne dane musisz ustalić samBasiewicz_Karol pisze: [...]
Najbardziej ciekawi mnie kwestia 7 sióstr mojej babci - Zofii Basiewicz. Podobno nawet o nich nie wspominała. Żaden z jej dzieci nie zna ich imion. Do końca nawet nie wiem skąd moja rodzina wie to, że nic o nich nie wie
[...]


Włodku,Sroczyński_Włodzimierz pisze:"Witam,"
Witaj!
Kilka korekt, uzupełnień, próśb o doprecyzowanie
"Opowieść zaczyna się od Michała Basiewicza - mojego pradziadka, urodzonego w 1906 roku w Sieciechowie - kolebce rodziny Basiewiczów. W 1932 roku bierze on za żonę Zofię Kowalczyk w nieistniejącym obecnie Kościele Św. Michała przy ul. Puławskiej 95a na Mokotowie w Warszawie."
A dokładnie w parafii Św. Michała Archanioła w/na Mokotowie, w nieistniejącym obecnie koście pw. Najświętszej Maryi Panny - kościół pw Michała Archanioła istnieje:)
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... x=2073&y=0
"W stolicy w 1933 roku rodzi się ich pierwszy syn (a mój dziadek) Józef, natomiast reszta jego rodzeństwa - Tadeusz, Stanisław i Jan, urodzili się w Józefowie (lata 1936-1950)."
W którym Józefowie?
"I tu zaczyna się meritum historii. Mój dziadek (Józef, syn Michała) jeszcze w 1956 roku w Warszawie bierze za żonę Zofię Radzio pochodzącą z Głęboczycy (dlaczego nie w Józefowie albo nie w Głęboczycy?).
W dodatku pierwszy syn Józefa i Zofii - Stanisław ur. 1957 roku (mój wujek) w akcie urodzenia wpisaną ma Głęboczycę, a więc rodzinną wieś swojej matki (czemu nie w Warszawie albo w Józefowie?).
cdn
a ogólnie...dlaczego ludzie się przenosili? różnie, ale często z przyziemnych powodów - do Józefowa z Warszawy i przed wojną ("tego Józefowa" ..w miarę dobra komunikacja, a powietrze lepsze:), po wojnie - no nie tylko nakazy pracy, ale jak się nie miało papieru mocnego to nie każdy chciał w 20 osób obcych dokwaterowanych w jednym mieszkaniu
ale j.w. cdn bo "który Józefów" istotne, nie ma co budować 10 wariantów na 10 Józefowów:)



