Kuzynostwo bez wspólnego DNA

Genealogia genetyczna, badanie DNA

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Kuzynostwo bez wspólnego DNA

Post autor: Marsylka »

Dobry. Nie wiem, czy wybrałam odpowiedni dział. Mam takie pytanie - czy możliwe jest kuzynostwo bez wspólnego DNA. Ja i mój rzekomy kuzyn ,,mamy'' wspólnego przodka na początku XVIIIw. Z drzew nam to wynika, z badań na MH nie. Pytam, bo jacyś moi znajomi kiedyś podejmowali ten temat, ale to było dawno temu i nie pamiętam konkluzji (zresztą, rozmowa była ,,luźna'').

Ada z Wiśniewskich
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Kuzynostwo bez wspólnego DNA

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

kuzyn to teraz nazwa i na powinowatego i na innych niekrewnych
więc-tak

brak na "MH" czy innym nie oznacza jednak braku wspólnego DNa:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Kuzynostwo bez wspólnego DNA

Post autor: Marsylka »

DNA to dla mnie totalnie nowy temat, którego nie ogarniam, dlatego pytam:)
domislaw

Nieaktywny
Posty: 263
Rejestracja: pt 05 mar 2010, 15:55

Post autor: domislaw »

DNA to dla mnie totalnie nowy temat, którego nie ogarniam, dlatego pytam:)
Zajrzyj tutaj:

https://www.genealogiagenetyczna.com/20 ... ym_10.html

https://www.genealogiagenetyczna.com/20 ... tkich.html

Pozdrowienia,
Krzysio
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Post autor: Marsylka »

Dzięki:)
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

Skoro "wspólny przodek" żył w 200 lat temu, to rośnie szansa, że przez tyle czasu drzewo biologiczne rozeszło się z formalnym... i wtedy DNA nijak wspólnych genów nie pokaże.
Pozdrawiam
Joanna
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Post autor: Marsylka »

Też mi to przyszło do głowy. Niby krew nie woda, ale jakby jednak w takim kontekście.
Luziński_Marcin

Sympatyk
Adept
Posty: 246
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 22:10

Post autor: Luziński_Marcin »

Proszę dokładnie opisać sposób pokrewieństwa, bez tego nic nie można powiedzieć.

Pozdrawiam,

ML
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Post autor: Marsylka »

Ok. 1709r. urodził się nasz wspólny przodek, Eustachy. Ja pochodzę od jednego syna, mój ,,kuzyn'' od drugiego, którego potomkowie na początku XXw. wyjechali do USA.
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

U synów tego samego biologicznego ojca, jeśli nie nastąpiło potem złamanie linii to test powinien wykazać niewątpliwe pokrewieństwo. Sprawdzałem to wspólnie z odnalezionym klasycznie (metrykalnie) kuzynem . Nasz wspólny przodek żył w latach 1760 1825 Obaj wykonaliśmy test. Y37. Za wtedy około 200 USD miałem dowód prawdziwości wywodu ale przy okazji także wierności naszych babek. Jeśli się nie zgadza to są dwie alternatywy albo wywód nie jest precyzyjny albo nastąpił drugi przypadek.
Podobnie pozytywną weryfikację przeprowadziłem w przypadku dwóch przedstawicieli tego samego krza Jamiołkowskich kowalaków
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Post autor: Marsylka »

Złamanie linii? Chodzi o tę ewentualną niewierność babki? Tutaj trudno cokolwiek powiedzieć, czy to w mojej gałęzi, czy ,,kuzyna''.
Wojtek_W

Sympatyk
Posty: 131
Rejestracja: wt 01 lip 2014, 12:47

Post autor: Wojtek_W »

jamiolkowski_jerzy pisze:U synów tego samego biologicznego ojca, jeśli nie nastąpiło potem złamanie linii to test powinien wykazać niewątpliwe pokrewieństwo. Sprawdzałem to wspólnie z odnalezionym klasycznie (metrykalnie) kuzynem . Nasz wspólny przodek żył w latach 1760 1825 Obaj wykonaliśmy test. Y37. Za wtedy około 200 USD miałem dowód prawdziwości wywodu ale przy okazji także wierności naszych babek. Jeśli się nie zgadza to są dwie alternatywy albo wywód nie jest precyzyjny albo nastąpił drugi przypadek.
Podobnie pozytywną weryfikację przeprowadziłem w przypadku dwóch przedstawicieli tego samego krza Jamiołkowskich kowalaków
Pytanie chyba jednak dotyczy testu autosomalnego, a nie Y, i biorąc pod uwagę rok 1709 faktycznie może być problem ze wspólnym DNA.
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Post autor: Marsylka »

Jop, autosomalne.
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Niestety tego nigdy nie wiadomo a udowodnić to raczej niemożliwe. Dlatego testy mogą być kłopotliwe. Generalnie jeśli ma się solidna kwerendę genealogiczna i tak udowodnione pokrewieństwo robienie testów genetycznych uważam za zbędne. Niezbędne i przydatne może być gdy zamiast solidnego wywodu mamy jedynie poszlaki pokrewieństwa.
Na teoriach genetyki nie znam się dla mnie (ao płaciłem wykonanie kilkunastu testów, w ramach skutecznej weryfikacji bzdurnej teorii herbowej wspólnoty,wtszło w testach co wynika genealogii,że poszczególne krza Jamiołkowskich nie pochodza od wspólnego przodka ) genetyka jest jedynie instrumentem weryfikacji genealogii a tu badanie Y jest najbardziej oczywiste.
Awatar użytkownika
Marsylka

Sympatyk
Posty: 618
Rejestracja: pn 23 maja 2016, 16:56

Post autor: Marsylka »

Mną przy zakupie mojego pierwszego testu kierowała ciekawość grup etnicznych:) Poza pojedynczymi przypadkami, moja familia nie prowadzi żadnych badań genealogicznych, stąd zagadnienie ,,łącza'' jest kwestią poboczną:)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Genealogia genetyczna”