Historie pisane w księgach parafialnych

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Historie pisane w księgach parafialnych

Post autor: Fronczak_Waldemar »

Często się zdarza, że przeglądając księgi kościelne możemy spotkać notatki sporządzane ręką proboszcza. Dotyczą one zazwyczaj wyjątkowych zjawisk. Czasami dotyczą wojen, przemarszów wojsk, klęsk lub społecznych niepokojów. To prawdziwe perełki historyczne, dające nam czasami znacznie więcej informacji, niż najlepsze opracowania naukowe.
Gdy starałem się kiedyś dociec przyczyn masowych zgonów w jednej z wiosek, szukałem zapisków o epidemii. Niestety nie spotkałem żadnej wzmianki o szalejących chorobach. Długo nie znałem powodu, dla którego 90% jednej z gałęzi mojej rodziny, zmarło w ciągu trzech zaledwie lat.
Wyjaśniła mi to dopiero taka właśnie notatka, gdy zabrałem się za czytanie całej księgi.
Pozwolę sobie przytoczyć ten tekst w całości.
Dwa lata poprzednie, to jest rok 1845 i 1846, przewyższył w nieurodzaju, a stąd w głodzie, następnie w chorobach rok 1847 do czasu zbiorów nowych, które wypadły dzięki Opatrzności Boskiej, co do żyta, pszenicy, grochu lecz znowu kartofle dla jakowej zarazy, która na nie padła, zupełnie przepadły, a liście i badyle dla tejże zarazy bardzo wcześnie sczerniały i zgniły następnie.
Otóż w tym roku 1847 do czasu żniwa była taka drogość żyta, że w naszych miastach sąsiednich płacono w końcu czerwca czy też lipcu, korczyk żyta po złotych polskich sześćdziesiąt, czyli rubli srebrnych dziewięć, a jak za pierwszą rzecz powiadaną, że w mieście Łodzi był korczyk żyta na złp. siedemdziesiąt dwa, gdzie w końcu i za tę cenę nie można było dostać żyta, a gdy w Warszawie ceny żyta były tańsze niż w Zgierzu i Łodzi, zatem z Warszawy do tych miast żyto sprzedawano.
Z tego niedostatku panowała śmiertelność między ludźmi, a szczególniej na wsi Domaradzynie, gdzie więcej osób umarło, jak zwykle, a to z głodu, niedostatku, któremu bardziej nie można było, a może i niechciano. Lud dla wyżywienia się wielu długów zaciągnął. Odzieże pozastawiał, zbiedniał na ciele swoim, a prawie sczerniał na twarzach.
Ubóstwa codziennie wielka liczba chodziła bez różnicy religii i narodowości. Żydów w Strykowie znacznie wymarło z głodu i niedostatku. Znajdywano trupy ciał ludzkich w lasach dla głodu wielkiego, a to miało miejsce w parafii Koźle.
Odwróć od nas Boże! głód, mór ciężki…
W Bratoszewicach dnia 7 września 1847 roku.
X Aleksander Cetkowski
Gorąco polecam uważne śledzenie takich właśnie dopisków, gdyż czasami mogą one zawierać, cenne dla nas informacje, a z pewnością wiele wniosą do naszej wiedzy o badanym obszarze.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

Znowu brawa !
I pytanie : czy nie warto by bylo takie zapisy zgromadzic w pewnym miejscu ... Niektore (moze rzadsze) po polsku, niektore po lacinie ...
O chorobach .... o klimacie i kleskach zywiolu ... o poboznosci ludzi (czesto przed smiercia) ... o samobojstwach .... o wydarzeniach wojskowych, politycznych.... o burze.... o ogniu .... o chrztach zydow, mahometanow, innowiercow... i tak dalej....
Wszystko, co konkretnie daje nam obraz zycia naszych przodkow ...

Juz ze swej strony zgromadzilem dane tego typu, z roznych parafii wielkopolskich ...

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Fronczak_Waldemar »

Dzięki za uznanie. Tego typu wypisy z ksiąg, będą gromadzone na stronie TGCP. Przygotowuje właśnie materiały. Zamierzamy tam umieszczać dokładnie to co sugerujesz. To najlepiej odzwierciedla klimat epoki.
Kilka fragmentów o podobnym charakterze umieściłem kiedyś w wątku pt "Nazwiska osób przejezdnych" http://www.genealodzy.pl/index.php?name ... highlight=
To bardzo interesujące materiały przyczynkarskie, ale dla początkujących genealogów mało atrakcyjne, dlatego zdecydowałem o zebraniu ich w jednym miejscu na portalu Towarzystwa regionalnego.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

Regionalne, lub czasem parafialne , zgromadzenie tych zapisow jest najlepszym sposobem oczywiscie ....
Pozdrawiam serdecznie

Chrystian Orpel
Awatar użytkownika
przeski

Członek PTG
Adept
Posty: 568
Rejestracja: pn 26 cze 2006, 13:29

Post autor: przeski »

Nosiłem się z taki samym pomysłem od wieków.
Może tak by w formie kalendarza?
Przemek
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

Tu wlasnie maly problem. Kalendarz ... czyli chronologicznie ... ale wejscie przez miejscowosc lub przez jakis temat ?

Idealnie, i tak i tak ....
Jakub_Łoboda

Sympatyk
Posty: 24
Rejestracja: ndz 30 gru 2007, 22:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Jakub_Łoboda »

Witam, Christianie, z jakich parafii masz zapiski, jeśli można wiedziec? Poza tym uważam, ze to swietny pomysł, takie gromadzenie zapisków z ksiąg parafialnych. Mogę się pochwalić, ze na podstawie takich właśnie zapisków odtworzono historię mojej miejscowosci z określonych lat. Bardzo fajna sprawa.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Fronczak_Waldemar »

Ponieważ temat nie zyskał zbyt wielkiego uznania na GenPol-u a i tutaj nie wzbudził emocji (oprócz "starych" genealogów Chrystiana i Przemka oraz Jakuba) kontynuować go będę na stronie swojego Towarzystwa.
W związku z tym wszystkich zainteresowanych takimi zapiskami pochodzącymi z ksiąg metrykalnych, konsystorskich, korespondencji parafialnej i innych źródeł, zapraszam niebawem na stronę http://www.tgcp.pl/ do zakładki "Księgi mówią", gdzie będziemy umieszczać podobne znaleziska wzbogacające naszą wiedzę o epoce i stanowiące niekiedy pasjonującą lekturę.
Mimo to gorąco polecam wszystkim, baczne zwracanie uwagi na te historyczne i obyczajowe perełki w trakcie poszukiwań własnych.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Awatar użytkownika
Piotr_Młynarczyk

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 59
Rejestracja: wt 27 cze 2006, 16:31
Lokalizacja: Wilcza Góra/Lesznowola (TGCP)
Kontakt:

Post autor: Piotr_Młynarczyk »

Waldek działa bardzo szybko :D
Część jego "rodzynków" już można obejrzeć na naszej stronie
Ostatnio zmieniony wt 04 mar 2008, 21:37 przez Piotr_Młynarczyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Piotr_Młynarczyk

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 59
Rejestracja: wt 27 cze 2006, 16:31
Lokalizacja: Wilcza Góra/Lesznowola (TGCP)
Kontakt:

Post autor: Piotr_Młynarczyk »

Na chwilę obecną, póki będą one dotyczyły w przewadze naszego regionu, nie będą dzielone na grupy regionalne. Z czasem gdy wpisów zacznie przybywać postaramy się je w odpowiedni sposób usystematyzować.

Zapraszamy do nadsyłania propozycji.

Piotr Młynarczyk
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

"Witam, Christianie, z jakich parafii masz zapiski, jeśli można wiedziec?"

Witam !
Nie przygotowalem listy, jednak moj obszar poszukiwan to raczej poludniowa Wielkopolska, od Kosciana do Pleszewa ...

Pozdrawiam
optyma

Sympatyk
Posty: 90
Rejestracja: wt 01 sty 2008, 21:30
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: Historie pisane w księgach parafialnych

Post autor: optyma »

Fronczak_Waldemar pisze:Często się zdarza, że przeglądając księgi kościelne możemy spotkać notatki sporządzane ręką proboszcza. Dotyczą one zazwyczaj wyjątkowych zjawisk. Czasami dotyczą wojen, przemarszów wojsk, klęsk lub społecznych niepokojów.
Witam Pana
Oto drobny przyczynek do Pańskiego apelu z księgi urodzeń parafii w Koniecpolu (tekst dosłowny):
NOTA BENE Roku 1786 Dnia 27 Februarij. Trzęsienie ziemi w Koniecpolu y w okolice w Ponidziałek Zapustny o piątey zrana. Powtóre trzęsienie ziemi w Koniecpolu w Krakowie wiele szkody narobiło ac i w okolice d. 3 tia 1òbris.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek T. Drożdżeński
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”