Skąd ta zamiana nazwisk matki Nowak - Ławnik
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
gregorian76

- Posty: 199
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 17:59
- Lokalizacja: Łódź
Skąd ta zamiana nazwisk matki Nowak - Ławnik
Witam
Zwracam się do was z prośbą o pomoc w rozwiązaniu zawiłości.
Mianowicie z aktu zgonu Anny wynika iż jej matką była Wiktoria Ławnik
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0
Nigdzie nie jest wymienione nazwisko jej matki jedynie w wyżej wspomnianym akcie zgonu.
Natomiast w akcie urodzenia Anny jaki znalazłem nazwisko matki podane jest jako Wiktoria Nowak.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Daty, miejscowości, imiona raczej pokrywają się. Więc nie sądzę aby to była inna osoba. Więc o co w tym chodzi?
PS:
W załączeniu akt małżeństwa Anny z Karolem:
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0
Zwracam się do was z prośbą o pomoc w rozwiązaniu zawiłości.
Mianowicie z aktu zgonu Anny wynika iż jej matką była Wiktoria Ławnik
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0
Nigdzie nie jest wymienione nazwisko jej matki jedynie w wyżej wspomnianym akcie zgonu.
Natomiast w akcie urodzenia Anny jaki znalazłem nazwisko matki podane jest jako Wiktoria Nowak.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Daty, miejscowości, imiona raczej pokrywają się. Więc nie sądzę aby to była inna osoba. Więc o co w tym chodzi?
PS:
W załączeniu akt małżeństwa Anny z Karolem:
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... =1&x=0&y=0
Grzegorz
https://dgmojejrodziny.blogspot.com/
https://dgmojejrodziny.blogspot.com/
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Skąd ta zamiana nazwisk matki Nowak - Ławnik
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
gregorian76

- Posty: 199
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 17:59
- Lokalizacja: Łódź
Skąd ta zamiana nazwisk matki Nowak - Ławnik
Tak, w akcie zgonu jest inne matka wymieniona jako Ławnik, nie mam pojęcia skąd to się mogło wziąść.
I swoją drogą jeszcze jedno pytanie jak dotąd nie pamiętam by mi się to zdarzyło.
Czemu spisane są dwa akty urodzenia, jeden jest w parafii Gorzkowice a drugi w parafii Chełmo?
I swoją drogą jeszcze jedno pytanie jak dotąd nie pamiętam by mi się to zdarzyło.
Czemu spisane są dwa akty urodzenia, jeden jest w parafii Gorzkowice a drugi w parafii Chełmo?
Grzegorz
https://dgmojejrodziny.blogspot.com/
https://dgmojejrodziny.blogspot.com/
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Skąd ta zamiana nazwisk matki Nowak - Ławnik
Zięć nie wiedział jak teściowa z domu - takie niespotykane?
Jak dwa akty urodzenia? ja widzę jeden odpis z GMINY !!! akt urodzenia - dokładnie gminy chełmskiej z województwa kaliskiego
i od razu (co chyba oczywiste) Ty, żeby mnie czytać i moje kopie metryk widzieć - nie musisz się logować i rejestrować - nie mam najmniejszego zamiaru gdziekolwiek się logować, by Twoje problemy rozwiązywać:))
co najmniej fopa:) kazać mi gdzieś latać po sądach w Utah jakby co:)
Jak dwa akty urodzenia? ja widzę jeden odpis z GMINY !!! akt urodzenia - dokładnie gminy chełmskiej z województwa kaliskiego
i od razu (co chyba oczywiste) Ty, żeby mnie czytać i moje kopie metryk widzieć - nie musisz się logować i rejestrować - nie mam najmniejszego zamiaru gdziekolwiek się logować, by Twoje problemy rozwiązywać:))
co najmniej fopa:) kazać mi gdzieś latać po sądach w Utah jakby co:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Skąd ta zamiana nazwisk matki Nowak - Ławnik
Może być wiele przyczyn pomyłki? w nazwisku, tak jak pisał Włodek (człowiek wolny nie lubiący logować się a zwłaszcza do mormonów) zięć nie pamiętał nazwiska, może jej rodzina była spoza parafii, więc mówili na nią Nowak, nazwiska w 19 wieku to wciąż płynna sprawa.
W indeksie Aktu ślubu Wincentego Dębińskiego - Wiktoria to Nowakówna (rok 1807 p.Chełmo) a skan prowadzi na stronę "mormońską":
(w genetece!)
Nie ma dwóch aktów urodzenia*, akt został sporządzony w p.Chełmo i skan jego znajduje się na fs, link, który podał Włodek to aneksy do ślubów w p.Gorzkowice i jest tam odpis tego samego aktu.
Aneksy do ślubów z p.Gorzkowice nie są zindeksowane, łatwiej poszukać au na stronie linkowanej przez geneteka
*poprawiłam
W indeksie Aktu ślubu Wincentego Dębińskiego - Wiktoria to Nowakówna (rok 1807 p.Chełmo) a skan prowadzi na stronę "mormońską":
Nie ma dwóch aktów urodzenia*, akt został sporządzony w p.Chełmo i skan jego znajduje się na fs, link, który podał Włodek to aneksy do ślubów w p.Gorzkowice i jest tam odpis tego samego aktu.
Aneksy do ślubów z p.Gorzkowice nie są zindeksowane, łatwiej poszukać au na stronie linkowanej przez geneteka
*poprawiłam
Ostatnio zmieniony śr 19 sie 2020, 08:27 przez sbasiacz, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
mormonów nie wyróżniam:)
każdy serwis oddający mnie pod jurysdykcję mi nieznaną raczej pozostanie dla mnie obcy szczególnie w przypadkach "to Ty się zaloguj by mi pomóc"
ja tam nie wiem co znaczy użytek prywatny w FS, czy obejmuje np przetłumaczenie komuś nie sobie..nie będę śledził orzecznictwa w Utah:)
w genetece linki się pojawiły wtedy, gdy FS było NIELOGOWANE
czy należałoby je usunąć by przestać promować miejsca wymagające do przeczytania logowania i rejestracji?
chyba wraz z wieloma wątkami promującymi podobne działania w serwisach gdzie już wyraźnie oddajemy podmiotowi prowadzącemu np prawa majątkowe do zdjęć
..takich., których podobno o jej jaka szkoda nie daliśmy rady wynegocjować publikacji i są tylko dla indeksujących (lub płacących nie własną pracą, a przelewem)...ale w serwisie z regulaminem "co wstawisz do przechodzi na własność serwisu" wstawić - no problem:)
może warto rozważyć wprowadzenie tego postulatu
na pewno nowych, do logowanych serwisów (żadnych) - nie wstawiałbym, wystarczy info o przechowawcy na dzień sporządzenia , kto "ma" kopie...długa lista:) kto "ma prawo i do czego" - raczej poza możliwością oceny administracji jeśli chodzi o podmioty trzecie
ale ad rem
nie pisałem o akcie chrztu, a o akcie URODZENIA
i specjalnie podkreślałem - GMINY
nie parafii
w akcie CHRZTU z PARAFII mogą być inne dane niż w akcie URODZENIA z GMINY
nie sądzę by było dwa akty URODZEŃ (tzn powinny oczywiście być dwie kopie jednego aktu urodzenia, ale nie dwa ASC)
nie wiem czy są dwa akty chrztu (? byłoby bardzo dziwne to)
ale "oczywista oczywistość" jak przy każdym zdarzenia ca 1808 - 1825:
akt chrztu obok aktu urodzenia powinien wręcz być
w sumie to chodziło mi o permanentne lekceważenie cywilności okresu 1808-1825, błędne "parafia" w miejsce "gmina", "proboszcz" w miejscu "urzędnik SC"
wręcz niezrozumiały opór w przyjęciu rzeczywistości;) implikacje j.w. i wielu innych miejscach widoczne
a to jest prosta sprawa- było przez te paręnaście lat jak dziś i wczoraj (od 1946)
urodzenie to urodzenie
chrzest to chrzest
każdy serwis oddający mnie pod jurysdykcję mi nieznaną raczej pozostanie dla mnie obcy szczególnie w przypadkach "to Ty się zaloguj by mi pomóc"
ja tam nie wiem co znaczy użytek prywatny w FS, czy obejmuje np przetłumaczenie komuś nie sobie..nie będę śledził orzecznictwa w Utah:)
w genetece linki się pojawiły wtedy, gdy FS było NIELOGOWANE
czy należałoby je usunąć by przestać promować miejsca wymagające do przeczytania logowania i rejestracji?
chyba wraz z wieloma wątkami promującymi podobne działania w serwisach gdzie już wyraźnie oddajemy podmiotowi prowadzącemu np prawa majątkowe do zdjęć
..takich., których podobno o jej jaka szkoda nie daliśmy rady wynegocjować publikacji i są tylko dla indeksujących (lub płacących nie własną pracą, a przelewem)...ale w serwisie z regulaminem "co wstawisz do przechodzi na własność serwisu" wstawić - no problem:)
może warto rozważyć wprowadzenie tego postulatu
na pewno nowych, do logowanych serwisów (żadnych) - nie wstawiałbym, wystarczy info o przechowawcy na dzień sporządzenia , kto "ma" kopie...długa lista:) kto "ma prawo i do czego" - raczej poza możliwością oceny administracji jeśli chodzi o podmioty trzecie
ale ad rem
nie pisałem o akcie chrztu, a o akcie URODZENIA
i specjalnie podkreślałem - GMINY
nie parafii
w akcie CHRZTU z PARAFII mogą być inne dane niż w akcie URODZENIA z GMINY
nie sądzę by było dwa akty URODZEŃ (tzn powinny oczywiście być dwie kopie jednego aktu urodzenia, ale nie dwa ASC)
nie wiem czy są dwa akty chrztu (? byłoby bardzo dziwne to)
ale "oczywista oczywistość" jak przy każdym zdarzenia ca 1808 - 1825:
akt chrztu obok aktu urodzenia powinien wręcz być
w sumie to chodziło mi o permanentne lekceważenie cywilności okresu 1808-1825, błędne "parafia" w miejsce "gmina", "proboszcz" w miejscu "urzędnik SC"
wręcz niezrozumiały opór w przyjęciu rzeczywistości;) implikacje j.w. i wielu innych miejscach widoczne
a to jest prosta sprawa- było przez te paręnaście lat jak dziś i wczoraj (od 1946)
urodzenie to urodzenie
chrzest to chrzest
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
gregorian76

- Posty: 199
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 17:59
- Lokalizacja: Łódź
Dzięki za konstruktywną wypowiedź. Niestety widać, że wiedzą nie dorastam wam jeszcze do pięt i stąd te czasami głupie banalne pytania, które mnie spędzają sen z powiek a Wy rozwiązujecie je w mig 
--> Co do nazwiska niepamiętanego to wszystko rozumiem już nie raz się z tym spotkałem w swoich poszukiwaniach. Z przerwami poszukuję już ładne parę lat, a po co to robię sam do końca nie wiem.
Chyba z nadziei, że może dzieci, wnukowie lub prawnukowie znajdą kiedyś książkę, zapiski, notatki, zdjęcia.... i będą wiedzieli kim byli ich przodkowie. A może dzięki temu zaczną szukać wcześniej niż ja i zdążą zadać pytania jeszcze żyjącym.
Lecz wracając do tematu, chodziło mi bardziej o odpowiedź czemu nie podali "niepamiętnych rodziców" tylko akurat Ławnik. Bo co na ławce często siedziała? A może w tamtych czasach ławnikiem określali jakąś osobę?
--> Co do odpisu aktu faktycznie jest to odpis nawet jest tam odpowiednia adnotacja i tu rodzi się kolejne pytanie.
Jak w Tamtych latach się to odbywało? Małżonek musiał iść do swojej parafii i donieść odpowiednią kartkę do parafii młodej, która to później była wpinana do księgi? Ktoś to sprawdzał? Skąd ta adnotacja, kto ją napisał? Godzinami można by pytać. Z każdą jedną odpowiedzią rodzi mi się kolejne kilka pytań.
--> Co do ksiąg mormonów faktycznie często z nich korzystam choć chyba nie są lubiane ale to tylko z tego względu iż sporo w nich wiedzy ogólnej, dodatkowej. Pamiętam jak jedną osobę odnalazłem tylko temu, że gdzieś składała jakieś datki na parafię i był tego spis.
Przysłowiowo najbardziej "powalają" mnie tam jedynie te "kluczyki blokujące"
--> Co do nazwiska niepamiętanego to wszystko rozumiem już nie raz się z tym spotkałem w swoich poszukiwaniach. Z przerwami poszukuję już ładne parę lat, a po co to robię sam do końca nie wiem.
Chyba z nadziei, że może dzieci, wnukowie lub prawnukowie znajdą kiedyś książkę, zapiski, notatki, zdjęcia.... i będą wiedzieli kim byli ich przodkowie. A może dzięki temu zaczną szukać wcześniej niż ja i zdążą zadać pytania jeszcze żyjącym.
Lecz wracając do tematu, chodziło mi bardziej o odpowiedź czemu nie podali "niepamiętnych rodziców" tylko akurat Ławnik. Bo co na ławce często siedziała? A może w tamtych czasach ławnikiem określali jakąś osobę?
--> Co do odpisu aktu faktycznie jest to odpis nawet jest tam odpowiednia adnotacja i tu rodzi się kolejne pytanie.
Jak w Tamtych latach się to odbywało? Małżonek musiał iść do swojej parafii i donieść odpowiednią kartkę do parafii młodej, która to później była wpinana do księgi? Ktoś to sprawdzał? Skąd ta adnotacja, kto ją napisał? Godzinami można by pytać. Z każdą jedną odpowiedzią rodzi mi się kolejne kilka pytań.
--> Co do ksiąg mormonów faktycznie często z nich korzystam choć chyba nie są lubiane ale to tylko z tego względu iż sporo w nich wiedzy ogólnej, dodatkowej. Pamiętam jak jedną osobę odnalazłem tylko temu, że gdzieś składała jakieś datki na parafię i był tego spis.
Grzegorz
https://dgmojejrodziny.blogspot.com/
https://dgmojejrodziny.blogspot.com/
ławnik to też funkcja społeczna w sądownictwie, może jej ojciec taką funkcją był wyróżniony?
Nie podali niepamiętnych, bo zdawało im się, że pamiętają:-)
Żeby na takie pytania odpowiedzieć, trzeba dokładnie zgłębić genealogię tej rodziny.
Jak się odbywało, tak jak teraz lub podobnie, ja za mąż wychodziłam w latach 80 XX wieku, też musiałam dostarczyć akt chrztu do parafii a akt urodzenia do Urzędu (nie było wtedy konkordatu) Wiązało się do z podróżami nawet odległymi, dzisiaj wystarczy e-puap.
W tamtych czasach, jeżeli jeden z nowożeńców urodził się w odległej parafii (lub z różnych innych przyczyn) i nie mógł dostarczyć dokumentu, sporządzany był akt znania.Przedstawiał 2 świadków i zeznawali co wiedzieli, a wiedzieli najczęściej od niego i nie zawsze jest prawdą to co zeznali
Mormoni są ok.gdyby nie sfotografowali ksiąg metrykalnych to kto wie ile by się zachowało do czasów współczesnych.
Nie robili tego bezinteresownie, tak chcieli zbawić lud boży (zasady wiary wiernych Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich w Księdze Mormona)
Tak więc jeśli chcesz zajmować się genealogią to wciąż trzeba się uczyć i poszerzać swoją wiedzę w różnych dziedzinach.
"Mormoni" nie są właścicielami tych ksiąg, właścicielami są Archiwa Kościelne i to one narzucają ograniczenia w udostępnianiu.
Nie podali niepamiętnych, bo zdawało im się, że pamiętają:-)
Żeby na takie pytania odpowiedzieć, trzeba dokładnie zgłębić genealogię tej rodziny.
Jak się odbywało, tak jak teraz lub podobnie, ja za mąż wychodziłam w latach 80 XX wieku, też musiałam dostarczyć akt chrztu do parafii a akt urodzenia do Urzędu (nie było wtedy konkordatu) Wiązało się do z podróżami nawet odległymi, dzisiaj wystarczy e-puap.
W tamtych czasach, jeżeli jeden z nowożeńców urodził się w odległej parafii (lub z różnych innych przyczyn) i nie mógł dostarczyć dokumentu, sporządzany był akt znania.Przedstawiał 2 świadków i zeznawali co wiedzieli, a wiedzieli najczęściej od niego i nie zawsze jest prawdą to co zeznali
Mormoni są ok.gdyby nie sfotografowali ksiąg metrykalnych to kto wie ile by się zachowało do czasów współczesnych.
Nie robili tego bezinteresownie, tak chcieli zbawić lud boży (zasady wiary wiernych Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich w Księdze Mormona)
Tak więc jeśli chcesz zajmować się genealogią to wciąż trzeba się uczyć i poszerzać swoją wiedzę w różnych dziedzinach.
"Mormoni" nie są właścicielami tych ksiąg, właścicielami są Archiwa Kościelne i to one narzucają ograniczenia w udostępnianiu.
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Akt znania : i dziś istnieje i obowiązuje (@chrzest)
@ograniczenia: wręcz odwrotnie bywa.
@ograniczenia: wręcz odwrotnie bywa.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz