Nie jestem niewolnikiem forumowych konwenansów.
Pan nie był stroną żadnej dżentelmenskiej umowy dotyczącej podpisywania postów. A jednocześnie dziwi się pan, że nie "tykam" ludzi na forum. Otóż ja nie byłem sygnatariuszem żandej umowy zmuszającej mnie do tego typu zachowań.
Nie widzę różnicy między tymi dwoma sytuacjami.
Konsekwentnie "tykam" na tym forum
- zdecydowanie młodszych
- tych, po których od razu widać, że ich to nie zbulwersuje i którzy "tykają" mnie
- tych, którzy wyraźnie tego sobie życzą.
W stosunku do zdecydowanej większości osób używam zwrotu Pan/Pani, bo kultura w życiu codziennym nie różni się od tej na forum (oczywiście moim subiektywnym zdaniem)
Nie ukrywam, że "tykanie" mnie przez innych - starszych, mądrzejszych, bardziej doświadczonych, utytułowanych etc. sprawia mi ogromną przyjemność. Nie mam również watpliwości, że spora część osób wiedząc, że sprawia mi tym przyjemność, zapewne wróciła by do zwrotu "panie Tomku".
Oczywiście temat uważam za wyczerpany.
tomek
Czas już posprzątać...
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nadinterpretowując "1973" z nicka, strzelając (z szansą 360/365:) i jedynie tym się kierując z wymienionych "starszych, mądrzejszych, etc) tzn hipotetycznym starszeństwem - pod warunkiem wzajemności proponuję, Tomku, zrezygnować z wzajemnych Panów.
"Jednostronny bruderszaft" może jest uroczy w adwokaturze, ale we mnie budzi jakiś sprzeciw na poziomie komórkowym:) Niezależnie po której stronie miałbym być;)
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz