To nawet nie jest kwestia tradycji, ale promowania genealogii. Wystarczy przypomnieć jak wielkie poruszenie w mediach wywołało 4 lata temu "odkrycie" przez nie faktu, że Kaczyński i Komorowski pochodzą od Mieszka I. Dla osób choć trochę otrzaskanych w temacie oczywistością jest, że większość Polaków pochodzi od Mieszka I - problemem jest tylko zdobycie dokumentów jednoznacznie taki wywód potwierdzająych. Dla zupełnych laików takie informacje są jednak zaskakujące i powodują, że przynajmniej część z nich zainteresuje się także własnym pochodzeniem. Oczywiście efekt ten zadziała tylko dopóki dopóty badany celebryta jest "na fali".annastregiel pisze: Chyba,że wzorem USA i in. krajów zapoczątkujemy i tutaj, na tym forum, tradycję tworzenia wywodu przodków kandydatów na prezydenta, czy premiera ... tak sobie teraz pomyślałam,że to może nie jest zły pomysł...
Rozumiem też, że wątek ten pojawił się głównie dlatego, że jak na tak znacznego polityka, genealogia Donalda Tuska jest stosunkowo słabo zbadana - w porównaniu do choćby lidera opozycji, czy prezydenta Komorowskiego.

