Proszę o Waszą opinię w następującej kwestii:
Rzecz się dzieje w okolicach Winnicy na Podolu na początku XIX w. W parafii Janów zamieszkuje wiekowy Franciszek Dąbrowski oraz żonata/mężata i już dzieciata czwórka jego dzieci: Jan, Mateusz, Teresa i Marianna. W 1833 roku Franciszek umiera w wieku 98 lat jako "OD DAWNA OWDOWIAŁY". W akcie wymieniona jest czwórka pozostawionych dzieci: Jan, Mateusz, Teresa i Marianna. W tym samym czasie obaj bracia przenoszą się do sąsiedniej parafii Pików. Siostry chyba zostają na miejscu - nie wiem. Jan zamieszkuje w miejscowości Glińsk - co istotne. W tejże parafii są chrzty kolejnych dzieci Jana i Mateusza. I teraz niespodzianka: w 1837 roku w Glińsku umiera Marianna Dąbrowska, lat 80, WDOWA, pozostawiwszy dzieci: Jana, Mateusza, Teresę i Mariannę!!!
Pytanie - czy ta Marianna mogła być wdową po Franciszku? Niestety nie znam z innych akt imienia żony Franciszka. Pasuje wszystko poza tym, że Franciszek umarł jako "od dawna owdowiały". Gwoli całości obrazu to w Pikowie nie trafiłam na żadnych innych Dąbrowskich...
Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Joanna
Marianna Dąbrowska - wdowa po "od dawna owdowiałym"
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Maślanek_Joanna

- Posty: 1048
- Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41
-
sbasiacz

- Posty: 2599
- Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
- Lokalizacja: Warszawa i okolice
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Marianna Dąbrowska - wdowa po "od dawna owdowiałym"
a kto zgłaszał zgon Franciszka, czy dzieci?
może rozwiązanie znajdziesz w ślubach dzieci, mam podobną sprawę, umarł wdowcem, a żona przy córce mężatce zamieszkała:-)
Ostatnio, po raz pierwszy zabrnęłam w "manowce" to znaczy dopisywałam dzieci małżeństwu Sikorski/Szymańska w p.Garbów, gdy okazało się, że to nie ich dzieci, bo rodziły się już po śmierci "rodziców" nazywających się dokładnie tak samo
może rozwiązanie znajdziesz w ślubach dzieci, mam podobną sprawę, umarł wdowcem, a żona przy córce mężatce zamieszkała:-)
Ostatnio, po raz pierwszy zabrnęłam w "manowce" to znaczy dopisywałam dzieci małżeństwu Sikorski/Szymańska w p.Garbów, gdy okazało się, że to nie ich dzieci, bo rodziły się już po śmierci "rodziców" nazywających się dokładnie tak samo
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Maślanek_Joanna

- Posty: 1048
- Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41
Marianna Dąbrowska - wdowa po "od dawna owdowiałym"
Witaj Basiu,
w tych aktach nie ma danych o tym, kto się stawił, więc nie wiem, kto zgłaszał zgon zarówno Franciszka, jak i Marianny.
Fakt, że też trafiłam na sytuację gdzie rodzice przy ślubie jednego dziecka byli "zmarli", a przy następnym raczyli asystować - zapewne nie tylko duchem
A szczytem takich zapisów jest coś, co na własne oczy widziałam: "(młody) stawił się w asystencji ojca swego Jana Kowalskiego, już zmarłego"

Co do zdublowanych małżeństw, to w parafii z małą pulą nazwisk trzeba bardzo uważać - też mam taki przypadek, że kilkoro dzieci nie wiem, do której pary przypisać
Pozdrawiam serdecznie
Joanna
w tych aktach nie ma danych o tym, kto się stawił, więc nie wiem, kto zgłaszał zgon zarówno Franciszka, jak i Marianny.
Fakt, że też trafiłam na sytuację gdzie rodzice przy ślubie jednego dziecka byli "zmarli", a przy następnym raczyli asystować - zapewne nie tylko duchem
A szczytem takich zapisów jest coś, co na własne oczy widziałam: "(młody) stawił się w asystencji ojca swego Jana Kowalskiego, już zmarłego"
Co do zdublowanych małżeństw, to w parafii z małą pulą nazwisk trzeba bardzo uważać - też mam taki przypadek, że kilkoro dzieci nie wiem, do której pary przypisać
Pozdrawiam serdecznie
Joanna