Z dokumentów, które znalazłam w Bad Arolsen dowiedziałam się, że
On, jego rodzice i rodzeństwo posiadali status "bezpaństwowcy".
Nawiązałam kontakt z jego niemiecką rodziną i od nich dowiedziałam się, ze pradziadek był komunistą i w związku z tym w nazistowskim reżimie byli "nikim".
Od nich tez wiem, że dziadek został wcielony do wojska dopiero w październiku 1944 roku i trafił na front zachodni.
Jednostka była w okolicach miejscowości w której mieszkał, w pobliżu Monachium. Niestety nie wiem nic dokładniej, ponieważ dzaidek spalił wszystkie wojskowe dokumenty i żyjący też nie wiedzą nic więcej.
Dalszych informacji chciałabym dowiedziec się sama, bez udziału niemieckiej rodziny.
Chciałam napisać do WASt, ale po pierwsze nie znam niemieckiego( angielski bardzo słabo) a najważniejsza sprawa to to, że dziadek był tylko biologicznym ojcem mojego ojca(bez ślubu z moja babcia) i po wojnie nie miał kontaktu z moim ojcem. Nie mam żadnych dokumentów potwierdzających pokrewieństwo.
Czy ktoś z Państwa orientuje się czy w tym archiwum niemieckiim wymagają takich dokumentów w przypadku kwerendy i czy w ogóle udzielą mi informacji i udostepnią dokumenty po dziadku, na którego nie mam zadnych dowodów ?
Czy ktoś moze wie czy gdzieś istnieje jakiś wykaz jednostek wojskowych z czasów II wojny w okolicach Bad Tolz w Bawarii?
