Kazimierz Snopek "Zmienianie nazwisk"

Pomoc w poszukiwaniu publikacji, których nie ma w Bibliotece cyfrowej w Katalogu linków w bazie Nasze książki ; rozmowy o książkach ; Biblioteczka genealoga

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

poz_marecki

Sympatyk
Posty: 391
Rejestracja: śr 28 cze 2017, 11:34
Otrzymał podziękowania: 1 time

Kazimierz Snopek "Zmienianie nazwisk"

Post autor: poz_marecki »

Dzień dobry ,
temat założyłem po przemyśleniu w dziale "pochodzenie nazwiska " , ponieważ nie mogę
pisać w dziale "książki" o książce ,która jest dla szerszego ogółu niedostępna.
Praca ta wydana w 1935 roku została "zdigitalizowana" za pieniądze unii europejskiej
Digitisation sponsor:
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka, lata 2010-2014, Priorytet 2. Infrastruktura strefy B + R, Unia Europejska. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, European Union. European Regional Development Fund, Programme Innovative Economy, 2010-2014, Priority Axis 2. R&D infrastructure
Ale,ale,nie dla plebsu ,co to to nie.Bawimy się w nowe /stare tajemnice.
Nieosiągalna dla normalnych czytelników ,bo "prawa autorskie",
udostępniana pracownikom PAN i innym naukowcom.Takie książki "zakazane" przypominają mi podobne działania w stanie wojennym.A sensacji tam żadnych nie ma.
Po prostu trochę nazwisk żydowskich ,ludzi ,którzy korzystając z ustawy:
Cytuję

1) ustawa zb24 paědziernika 1919 r. w przedmiocie zmiany nazwisk,
2) ustawa zb11 maja 1920 r. w przedmiocie uznania nazwisk,
przybranych podczas sïuĝby wojskowej4,
3) ustawa zb 22 marca 1929 r. ob zmianie nazwisk hañbiÈcych,
oĂmieszajÈcych lub nielicujÈcych zbgodnoĂciÈ czïowieka.

zmienili nazwisko, często na ładnie brzmiące nazwiska polskie (nie wszystkie przypadki)
Uważam , że każdy rasowy genealog powinien mieć dostęp do tego typu materiałów ,
ponieważ często w naszych poszukiwaniach natykamy się na niewyjaśnione zmiany nazwisk naszych przodków.
W mojej najbliższej rodzinie ,tereny Wielkopolski,pewna ciocia,
kupcowa (chrześcijańska ,jak się wtedy pisało, żeby było jasne), zmieniła nazwisko po
mężu , ponieważ uważała że nie przystoi to jej pozycji i majątkowi.
Wiedziałem o tym z przekazów rodzinnych ,a potwierdzenie znalazłem w aktach meldunkowych : pieczątka z informacją o zmianie nazwiska i podstawa prawna(bodajże
1922 rok z tego co pamiętam).Nazwisko nawet oryginalne , kończy się na -ski ,brat męża nie zmienił i jakoś jemu i potomkom to nie przeszkadza.
Wracając do książki ,to jest w spisie na "genealodzy.pl" ,ale już niedostępna na stronie
Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej.Niezle "zachomikowana"w internecie lub ewentualnie
do kupienia jako reprint lub w antykwariatach czasem.
Jeśli dla kogoś temat jest nowy to wystarczy wpisać temat w google i można
"poszerzyć horyzonty".
pozdrawiam
poz_marecki
.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ale "prawa autorskie" tzn dlaczego ""?
Nie znam życiorysu człowieka - uważasz, że zmarł więcej niż 70 lat temu i majątkowe wygasły?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2253
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Książka została napisana pod pseudonimem. Nikt nie rozszyfrował kim był autor i kiedy umarł. Być może nigdy nie dojdzie i to jest powód niedostępności sieciowej książki, zresztą dość popularnej ponieważ kilkadziesiąt razy spotykałem ją w handlu w różnych okolicznościach. Moim zdaniem biblioteka na zimne dmucha nie chcąc się narażać. Bo weźmy taki przykład: była kiedyś dostępna w cyfrówce książka Ludwika Korwina, Szlachta ormiańska w Polsce i też zniknęła. Stało się to, jak rozszyfrowany został pseudonim autora - Ludwik Piotrowski zmarły w 1981 r. w Gliwicach. Prawa autorskie formalnie nie wygasły.
Książka Snopka jest ułomna bowiem autor wyciągnął jedynie nazwiska żydowskie z „Monitorów Polskich”. A przecież były jeszcze prześmiewcze czy przywłaszczenia nazwisk szlacheckich. Z tymi ostatnimi walczył czynnie Ludgard hr. Grocholski na łamach „Herolda” (https://www.worldcat.org/title/bibliogr ... ht=edition).

Temat więc nazwisk polskich i ich zmian podług „Monitorów Polskich” jest niedopracowany dogłębnie. A ustawa funkcjonowała przecież do 1939 r., a nawet krótko po wojnie i można jeszcze coś znaleźć. Tudzież nawet w „Monitorach” wydawanych na uchodźstwie.
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki, Biblioteki”