Nazwisko: Czechowski

Wątki tworzone przez moduł „Nazwiska ” pozycja „Moje konto - Moje nazwiska” (Poszukuję nazwiska..)

Moderatorzy: maria.j.nie, adamgen

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

Nazwisko: Czechowski

Post autor: Komentarze »

Wątek ten zawiera informacje na temat <A HREF="index.php?name=Nazwiska&file=index&nid=40309&ez=2 target=_top">tego nazwiska</A> i osób je noszących
mmosiadz

Sympatyk
Posty: 75
Rejestracja: pn 07 wrz 2020, 14:16

Nazwisko: Czechowski

Post autor: mmosiadz »

Szanowni,
Szumsko, okolice Rakowa i Opatowa, jakieś 50 km od Kielc na wschód ? Południowy wschód?


Lata powiedzmy międzywojenne


Smutna historia. Świeża wdowa Aniela, w średnim wieku, lat jakieś 37. 4-letnia córka. Może jakieś starsze rodzeństwo też, nie wiem. Zaraz po tragicznej śmierci męża Walentego orientuje się, że jest w ciąży. Po około 9 miesiącach rodzi Edwarda. Edek nigdy nie pozna taty.
Aniela - cóż robić. Biedna podkielecka wieś, prawdziwy koniec świata. Mocha to się nazywa, dziś przysiółek wsi Jamno. Wówczas w dobrach szumskich. Parafia Szumsko. Wówczas gmina Rembów. Wszystkiego kilka chałup. Przez 100 lat chyba niewiele się tu zmieniło, może poza asfaltem i kilkoma słupami z elektryką. Podejrzewam, że to nawet mogła być jedna z widocznych na granicy zasięgu map gugla chałupek lichych. Może akurat ta pod linkiem ? https://maps.app.goo.gl/hnG4tq3HhcKJyVen8


Są ze dwa domy murowane, się Aniela i mężowie to raczej parobkami byli niż gospodarzami czy młynarzem...


Tak, właśnie, Aniela powtórnie wyszła za mąż. Za Wojciecha. Nie wiem, czy szybko, czy po kilku latach. Nie miała wyjścia. Kobieta samotna na wsi, z małymi dziećmi, trudno przetrwać. Czy też za wdowca, czy ktoś się inny nią zainteresował ? Ile w tym ślubie było sympatii, ile konieczności z obu stron? Oboje dożyli lat siedemdziesiątych.
Był jeszcze jeden syn, ale nic o nim nie wiem. Nawet z którego małżeństwa był.


Rodzina po wojennych perturbacjach osiedliła się we Wrocławiu, pamięć rodzinna uległa zerwaniu.


Ja jestem wnukiem Natalii. Babci Tali lepiącej niepowtarzalne ruskie pierogi. Wnukiem wyżerającym łyżką z miski farsz.


Tyle opowieści. Fakty zebrane to:
Aniela Czechoska (1888 wg AZ Mocha - 1972 Wrocław), córka Franciszka i Magdaleny Cech (Czech)
Walenty Czechoski (? - 09.1925 Mocha) - wg AU Edwarda z 05.1926 zmarł 9 miesięcy wcześniej
Natalia Czechowska (1921 Mocha - 1998 Wrocław), później Mosiądz
Edward Czechowski (05.1926 - 2019)
nieznany z imienia brat - pamiętam przysyłane na Święta pocztówki, postać marginalna
Wojciech Karwat - wg wspomnień zmarł ok. 1980, nic więcej nie wiadomo


Fakty zebrane z pamięci, USC i od życzliwego lokalnego Księdza. W parafii są tylko księgi urodzeń po 1917. Są szczątkowe księgi z XIX w, gr fragmentaryczne i kiepsko odczytywalne. Jakich KLSów czy innej dokumentacji np dóbr szumskich nie zidentyfikowalem. Nazwiska w parafii występują do dzisiaj. Może jakieś rodzeństwo czy wujostwo Natalii też ?

W Szumsku jest cmentarz parafialny. Siła rzeczy musiał tam być pochowany Walenty Czechoski ZM 1925. Być może również rodzice Anieli -Franciszek i Magdalena.
Czy ktoś uczynny przy okazji cmentarnej wizyty mógłby rzucić okiem po małym cmentarzyku ?
Czy może ktoś rozszyfrowywał okolice i coś mi wpadło w kontekście ?


Bo właściwie nie mam punktu zaczepienia i pomysłu jak ruszyć temat...
Akty ślubow by mi dużo dały pewnie...
Ewafra

Sympatyk
Posty: 895
Rejestracja: czw 02 sie 2012, 08:45
Podziękował: 1 time

Nazwisko: Czechowski

Post autor: Ewafra »

Smutna historia? Wyszła powtórnie za mąż z konieczności? Nie miała wyjścia? Musiała? Ile w tym ślubie było sympatii, ile konieczności z obu stron? A może jednak się zakochała? Przecież to młoda kobieta jeszcze była 37-letnia zaledwie. Dlaczego tak trudno zaakceptować, że miała potrzeby uczuciowe i seksualne? Tak jakby ci nasi przodkowie, nawet nie tak bardzo odlegli nie mieli serc, żadnej uczuciowości, wrażliwości, a życie ich ograniczało się wyłącznie do roboty. Była biedna więc z konieczności wyszła za mąż, a gdyby była zamożna to do końca życia trwałaby w martyrologii wdowieństwa?
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Nazwisko: Czechowski

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

USC odpowiedział Ci, że nie ma aktu małżeństwa Twojej prababci?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
mmosiadz

Sympatyk
Posty: 75
Rejestracja: pn 07 wrz 2020, 14:16

Nazwisko: Czechowski

Post autor: mmosiadz »

Takie luźne rozważania. Jeszcze nie wiem, kiedy mniej więcej wyszła powtórnie za mąż, powoli dojdę to tematu.
Może faktycznie to była duża miłość, może zauroczenie z młodości się obudziło ? Na razie jeszcze za mało wiem na wnioski. Skupiłem się na nieszczęściu mężatki, która zaszła w ciążę i równolegle zmarł czy zginął Jej mąż. Niestety, AZ nie ma w parafii i AD, będę szukał po AP i USC. NALa razie uprzejmość księdza wskazała mi rok śmierci Walentego, jestem na początku drogi.
Taka nieoczywistość losów.
Cdn
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Nazwisko: Czechowski

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

USC dla tych lat, w przypadku wstępnych to powinien być pierwszy wybór
z wielu względów

bez tego ruchu nie ma sensu gdybać
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
mmosiadz

Sympatyk
Posty: 75
Rejestracja: pn 07 wrz 2020, 14:16

Nazwisko: Czechowski

Post autor: mmosiadz »

Oj tam, przecież genealog po części zawsze jest gawędziarzem, opowiadaczem, powieściopisarzem, na podstawie szczątków często informacji buduje narrację o rodzinie, zawsze przyprawiona garścią wyobrażeń, legend rodzinnych i historycznych.
Tu też oprócz suchych faktów doprawiam opowieść rodzinnymi wspomnieniami i przekonaniami - okres i pamięć na to pozwalają i dywagacjami.
Znam losy późniejsze, stąd niektóre dyskusyjne tezy wywodzę. Nawet nie tezy, opinie i oceny prędzej.
A oczywiste, że na kieleczczyznę doprowadziły mnie kolejne wspomnienia nagrobki i USC. Jestem na granicy danych z USC i innych źródeł, uzupełnie dane i szykuje ścieżki do drogi w czas bardziej odległy...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nazwiska”