Księgi parafialne na Family Search.org cz.1
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
@1, @2 jasne, nie powinno budzić wątpliwości
@3 przeczytaj ten i inne wątki z linkami włącznie. Stąd moja reakcja "to są bzdury". Nie w formie "władze przedsiębiorstwa FS wydają fałszywe oświadczenia". I rozumiem kwestie szumów na łączach, nieuzasadnionego przyjmowania "każda wypowiedź każdej osoby z FS, to oficjalne stanowiska FS i prawda". Nie uchylam się od tego, że sam popełniam ten błąd pisząc np "FS twierdzi". Powinienem był pisać "to bzdura, niezależnie czy FS tak twierdzi, czy ktoś tylko wkłada słowa "prywatne" w "FS". Ale wrażenie jest. Chwała Ci (choć j.w. to tez Twoja opinia, nie stanowisko przedsiębiorstwa FS), że piszesz wprost "FS może ale nie musi". Może to trochę ustawi dyskusję na faktach:)
@4 plus inne: ale z różnych przyczyn tak może być. Jak pisałeś FS może, ale nie musi "udostępniać". I na pewno części działań nie podjęło dlatego, że zostało zmuszone przez dysponentów (przykład: REJESTRACJA! LOGOWANIE!). Pole eksploatacji to jedno, inna rzecz to grupa dopuszczona (nie jak, a kto), czy po dość świeżym orzecznictwie europejskim kwestia PRZECHOWYWANIA (nie udostępniania) i obróbki danych poza Unią. To też sporo zmienia - nie?:) Niezależnie od typu danych (tekstowe, dane rejestracji i logowania, skany, skany opisane, OCR, mikrofilm, mikrofisza, gliniana tabliczka - jak haczy o RODO to poza Europę instytucja europejska nie powinna przekazać). A mikrofilmowanie nie było z cezurą 'tylko zmarli'; i dotyczyło też APów
i tę żabę tez jakoś zjeść trzeba będzie
szczególnie, że (jw pisałeś) FS to nie związek wyznaniowy
w skrajnym przypadku (no najbardziej skrajny typu konieczność zniszczenia ..nie rozwijajmy tego lepiej) przeniesienie np do gór w "unii" "unijnych" (nie tylko serwerów! mikrofilmów też)
mirror w Polsce "polskich" (szeroko pojętych) by się przydał..i to jakiś niezależnie składowany
@5 różnie bywa, ale to nie znaczy, że tam gdzie są ograniczenia , to ograniczenia wynikają z zakazu wydanego przed dysponenta. A nawet w przypadku takiego "zakazu" (braku zgody?) tez wypadałoby rozważyć - jeśli jest, to z jakich przyczyn i czy bezwarunkowy. Ale to już szczegóły. Przykładami jak być może jest i być może z jakich powodów pewnie moglibyśmy się przerzucać. Ale to raczej w ramach anegdot niż dyskusji:) I też wiele mitów na ten temat.
Generalnie zgadzam się na pewno z jednym: nie powielajmy fałszywych albo nawet niesprawdzonych informacji. Nie wszystko dostępne dla członków Kościoła Mormonów i niedostępne dla innych wynika z zakazu dysponenta, tym bardziej z zakazu "nie, bo nie". To jest fałszywa narracja.
Do rozważenia:
Wiele organizacji (tym bardziej instytucji) nie zgadza się (gdy może) lub niechętnie patrzy na publikację źle opisanego materiału, niekompletnego materiału etc. Nie wnikam dlaczego źle (może dlatego, że te instytucje źle opisały i się wstydzą..nieistotne).
Na pewno prace prowadzące do uporządkowania sprzyjają publikacji. Wieloma kanałami. Nie dotyczy to tylko FS
@3 przeczytaj ten i inne wątki z linkami włącznie. Stąd moja reakcja "to są bzdury". Nie w formie "władze przedsiębiorstwa FS wydają fałszywe oświadczenia". I rozumiem kwestie szumów na łączach, nieuzasadnionego przyjmowania "każda wypowiedź każdej osoby z FS, to oficjalne stanowiska FS i prawda". Nie uchylam się od tego, że sam popełniam ten błąd pisząc np "FS twierdzi". Powinienem był pisać "to bzdura, niezależnie czy FS tak twierdzi, czy ktoś tylko wkłada słowa "prywatne" w "FS". Ale wrażenie jest. Chwała Ci (choć j.w. to tez Twoja opinia, nie stanowisko przedsiębiorstwa FS), że piszesz wprost "FS może ale nie musi". Może to trochę ustawi dyskusję na faktach:)
@4 plus inne: ale z różnych przyczyn tak może być. Jak pisałeś FS może, ale nie musi "udostępniać". I na pewno części działań nie podjęło dlatego, że zostało zmuszone przez dysponentów (przykład: REJESTRACJA! LOGOWANIE!). Pole eksploatacji to jedno, inna rzecz to grupa dopuszczona (nie jak, a kto), czy po dość świeżym orzecznictwie europejskim kwestia PRZECHOWYWANIA (nie udostępniania) i obróbki danych poza Unią. To też sporo zmienia - nie?:) Niezależnie od typu danych (tekstowe, dane rejestracji i logowania, skany, skany opisane, OCR, mikrofilm, mikrofisza, gliniana tabliczka - jak haczy o RODO to poza Europę instytucja europejska nie powinna przekazać). A mikrofilmowanie nie było z cezurą 'tylko zmarli'; i dotyczyło też APów
i tę żabę tez jakoś zjeść trzeba będzie
szczególnie, że (jw pisałeś) FS to nie związek wyznaniowy
w skrajnym przypadku (no najbardziej skrajny typu konieczność zniszczenia ..nie rozwijajmy tego lepiej) przeniesienie np do gór w "unii" "unijnych" (nie tylko serwerów! mikrofilmów też)
mirror w Polsce "polskich" (szeroko pojętych) by się przydał..i to jakiś niezależnie składowany
@5 różnie bywa, ale to nie znaczy, że tam gdzie są ograniczenia , to ograniczenia wynikają z zakazu wydanego przed dysponenta. A nawet w przypadku takiego "zakazu" (braku zgody?) tez wypadałoby rozważyć - jeśli jest, to z jakich przyczyn i czy bezwarunkowy. Ale to już szczegóły. Przykładami jak być może jest i być może z jakich powodów pewnie moglibyśmy się przerzucać. Ale to raczej w ramach anegdot niż dyskusji:) I też wiele mitów na ten temat.
Generalnie zgadzam się na pewno z jednym: nie powielajmy fałszywych albo nawet niesprawdzonych informacji. Nie wszystko dostępne dla członków Kościoła Mormonów i niedostępne dla innych wynika z zakazu dysponenta, tym bardziej z zakazu "nie, bo nie". To jest fałszywa narracja.
Do rozważenia:
Wiele organizacji (tym bardziej instytucji) nie zgadza się (gdy może) lub niechętnie patrzy na publikację źle opisanego materiału, niekompletnego materiału etc. Nie wnikam dlaczego źle (może dlatego, że te instytucje źle opisały i się wstydzą..nieistotne).
Na pewno prace prowadzące do uporządkowania sprzyjają publikacji. Wieloma kanałami. Nie dotyczy to tylko FS
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Narzekacie, narzekacie...
Ja tam jestem wdzięczny za to że FS jest.
Za kawał odwalonej roboty w filmowaniu i zabezpieczaniu ksiąg
Za digitalizowanie wykonanych mikrofilmów
Za ponoszone koszty
Za udostępnianie na ile się da.
To prawda działa to już czasem jak korpo, gdzie procesy dzieją się wolno, ale w tym co dostępne widzę mimo wszystko logikę wynikającą:
- z prawa danego kraju (u nas 100/80 lat)
- z umów z dysponentami.
Chyba przy każdym niedostępnym zasobie jestem w stanie ustalić dlaczego jest on niedostępny.
Oczywiście w niektórych sytuacjach pomogłoby podzielenie zasobu na fragmenty - ale do tego potrzebni sa ludzie i koszty.
Oczywiście mogłoby być jeszcze lepiej. Ale rozumiem i doceniam.
A malkontentom polecam jak już było wzmiankowane "wyciągnięcie" czegokolwiek np. z AAD Katowice...
Albo wykonanie skanów tych "zakluczykowanych" lub "rolek" w innym ogólnodostępnym serwisie...
Ja tam jestem wdzięczny za to że FS jest.
Za kawał odwalonej roboty w filmowaniu i zabezpieczaniu ksiąg
Za digitalizowanie wykonanych mikrofilmów
Za ponoszone koszty
Za udostępnianie na ile się da.
To prawda działa to już czasem jak korpo, gdzie procesy dzieją się wolno, ale w tym co dostępne widzę mimo wszystko logikę wynikającą:
- z prawa danego kraju (u nas 100/80 lat)
- z umów z dysponentami.
Chyba przy każdym niedostępnym zasobie jestem w stanie ustalić dlaczego jest on niedostępny.
Oczywiście w niektórych sytuacjach pomogłoby podzielenie zasobu na fragmenty - ale do tego potrzebni sa ludzie i koszty.
Oczywiście mogłoby być jeszcze lepiej. Ale rozumiem i doceniam.
A malkontentom polecam jak już było wzmiankowane "wyciągnięcie" czegokolwiek np. z AAD Katowice...
Albo wykonanie skanów tych "zakluczykowanych" lub "rolek" w innym ogólnodostępnym serwisie...
====
Michał
Michał
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nie
nie trzeba przy każdym
nie trzeba przy każdym
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Cytat:
Ja tam jestem wdzięczny za to że FS jest.
Za kawał odwalonej roboty w filmowaniu i zabezpieczaniu ksiąg
Za digitalizowanie wykonanych mikrofilmów
Za ponoszone koszty
Za udostępnianie na ile się da.
Podzielam wdzięczność, pozwolę sobie rozwinąć : " za ponoszone koszty"
na przykładzie kosztów ponoszonych przy podpisaniu umowy z polskim archiwum diecezjalnym albowiem stanowi to bardziej ogólny przykład przy umowie z dysponentami/ właścicielami źródeł genealogicznych w skali globalnej przy zachowanie lokalnych uwarunkowań.
Gdy umowa została podpisana, FamilySearch w Polsce ponosiła następujące koszty:
- opłata za transport ksiąg metrykalnych z parafii podlegających terytorialnie danemu archiwum do biblioteki archiwum diecezjalnego
- opłata za wynajem pomieszczenia do kopiowania źródeł
- opłata za energię elektryczną i ogrzewanie w tym pomieszczeniu
- jeśli archiwum wykonywało mikrofilmowanie/ digitalizację we własnym zakresie to opłata 0,08-0,10 centów za jedno zdjęcie / ile zdjęć mogło zostać wykonane w udostępnionych przez FS zasobach w Polsce ?
Jeśli FS kopiuje źródła we własnym zakresie to :
- zatrudnia pracownika/ów w danym kraju dając do dyspozycji samochód/y i opłaca:
-wynagrodzenie
- paliwo
- zakwaterowanie
- wyżywienie
Globalna dewiza działania :
FamilySearch nabywa prawa do publikacji kopii źródeł genealogicznych wyłącznie na podstawie umów zawartych z właścicielem/ dysponentem źródeł na warunkach określonych we wspólnej umowie i ponosi wszelkie koszty wynikające z warunków umowy, a następnie, jeśli warunki umowy zezwalają, publikuje skopiowane źródła udostępniając bezpłatnie w skali globalnej.
Czy wiele instytucji na świecie kupuje prawo do określonego produktu a następnie dystrybuuje go udostepniając wszystkim zainteresowanym bezpłatnie - czyli nie zwracając sobie poniesionych kosztów nie mówiąc o zysku ?
Ze źródła ( FamilySearch):
FamilySearch is a non-profit organization with a mission. A mission to make a world's records about families available to you.
Źródło informacji :
Jean Huysmans
Field Relations Manager
FamilySearch
2002-2018
Responsible for the Benelux and Poland
Ja tam jestem wdzięczny za to że FS jest.
Za kawał odwalonej roboty w filmowaniu i zabezpieczaniu ksiąg
Za digitalizowanie wykonanych mikrofilmów
Za ponoszone koszty
Za udostępnianie na ile się da.
Podzielam wdzięczność, pozwolę sobie rozwinąć : " za ponoszone koszty"
na przykładzie kosztów ponoszonych przy podpisaniu umowy z polskim archiwum diecezjalnym albowiem stanowi to bardziej ogólny przykład przy umowie z dysponentami/ właścicielami źródeł genealogicznych w skali globalnej przy zachowanie lokalnych uwarunkowań.
Gdy umowa została podpisana, FamilySearch w Polsce ponosiła następujące koszty:
- opłata za transport ksiąg metrykalnych z parafii podlegających terytorialnie danemu archiwum do biblioteki archiwum diecezjalnego
- opłata za wynajem pomieszczenia do kopiowania źródeł
- opłata za energię elektryczną i ogrzewanie w tym pomieszczeniu
- jeśli archiwum wykonywało mikrofilmowanie/ digitalizację we własnym zakresie to opłata 0,08-0,10 centów za jedno zdjęcie / ile zdjęć mogło zostać wykonane w udostępnionych przez FS zasobach w Polsce ?
Jeśli FS kopiuje źródła we własnym zakresie to :
- zatrudnia pracownika/ów w danym kraju dając do dyspozycji samochód/y i opłaca:
-wynagrodzenie
- paliwo
- zakwaterowanie
- wyżywienie
Globalna dewiza działania :
FamilySearch nabywa prawa do publikacji kopii źródeł genealogicznych wyłącznie na podstawie umów zawartych z właścicielem/ dysponentem źródeł na warunkach określonych we wspólnej umowie i ponosi wszelkie koszty wynikające z warunków umowy, a następnie, jeśli warunki umowy zezwalają, publikuje skopiowane źródła udostępniając bezpłatnie w skali globalnej.
Czy wiele instytucji na świecie kupuje prawo do określonego produktu a następnie dystrybuuje go udostepniając wszystkim zainteresowanym bezpłatnie - czyli nie zwracając sobie poniesionych kosztów nie mówiąc o zysku ?
Ze źródła ( FamilySearch):
FamilySearch is a non-profit organization with a mission. A mission to make a world's records about families available to you.
Źródło informacji :
Jean Huysmans
Field Relations Manager
FamilySearch
2002-2018
Responsible for the Benelux and Poland
-
stanley1980

- Posty: 172
- Rejestracja: ndz 22 lip 2018, 12:26
Rejestracja i logowanie jest wymagane również w genbazie i jakoś nikomu to nie przeszkadza.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Jak pisałeś FS może, ale nie musi "udostępniać". I na pewno części działań nie podjęło dlatego, że zostało zmuszone przez dysponentów (przykład: REJESTRACJA! LOGOWANIE!).
Rejestracja i logowanie na familysearch jest wymagane, aby zobaczyć skan.
Pozwala równocześnie na indeksowanie metryk dla familysearch (polski projekt gdzie można indeksować parafie Dys, Krasienin czy Opole Lubelskie) oraz pozwala na bezpośrednie poprawienie źle zindeksowanego imienia czy nazwiska, przy pomocy funkcji:EDIT.
Poprawiamy bezpośrednio dane, bez konieczności wysyłania formularzy i udziału innych osób - jak to jest w genetece.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Mi przeszkadza tam gdzie jest wymagane
więc nieprawdą jest, że
a. jest wszędzie wymagane (warszawskie zasoby nawet w genbazie nie wymają logowania, w FS wszystkie - decyzją FS wymagają)
b. nie istnieje osoba, której to nie przeszkadza
cbdo
dziękuję
i proszę o niesianie ałszywymi (jw) informacjami na forum PTG
więc nieprawdą jest, że
a. jest wszędzie wymagane (warszawskie zasoby nawet w genbazie nie wymają logowania, w FS wszystkie - decyzją FS wymagają)
b. nie istnieje osoba, której to nie przeszkadza
cbdo
dziękuję
i proszę o niesianie ałszywymi (jw) informacjami na forum PTG
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
To nie ma znaczenia - logia się kłania
twierdzenie "nie ma nikogo" obala się pokazanie że istnieje choć jeden
skromnie
twierdzenie "nie ma nikogo" obala się pokazanie że istnieje choć jeden
skromnie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
stanley1980

- Posty: 172
- Rejestracja: ndz 22 lip 2018, 12:26
a. Poprawiam wpis: "Do wszystkich parafii parafii poza warszawskimi na genbazie jest wymagane logowanie... " Jakoś to nikomu nie przeszkadza.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Mi przeszkadza tam gdzie jest wymagane
więc nieprawdą jest, że
a. jest wszędzie wymagane (warszawskie zasoby nawet w genbazie nie wymają logowania, w FS wszystkie - decyzją FS wymagają)
b. nie istnieje osoba, której to nie przeszkadza
cbdo
dziękuję
i proszę o niesianie ałszywymi (jw) informacjami na forum PTG
b. Istnieje taka osoba - mnie to nie przeszkadza. A co w temacie indeksowania dla familysearch i korekcji błędów? Anonimowo można by zmienić nazwisko na cokolwiek...Dlatego jest wymagane logowanie. Zmieniam nazwisko Kruzzek na Kruczek i efekt widać natychmiast, nie trzeba wysyłać formularzy i czekać dwa tygodnie na poprawę rekordu.
c. jakie ałszywe informacje sieję na forum?
"b. Istnieje taka osoba - mnie to nie przeszkadza. A co w temacie indeksowania dla familysearch i korekcji błędów? Anonimowo można by zmienić nazwisko na cokolwiek...Dlatego jest wymagane logowanie. Zmieniam nazwisko Kruzzek na Kruczek i efekt widać natychmiast, nie trzeba wysyłać formularzy i czekać dwa tygodnie na poprawę rekordu".
Czy po rejestracji i zalogowaniu nadal można zmienić nazwisko na cokolwiek? Dlatego też w genetece jest formularz, przez którego zgłaszane są poprawki. Administrator województwa następnie weryfikuje zgłoszenie, tak aby było poprawnie.
Czy po rejestracji i zalogowaniu nadal można zmienić nazwisko na cokolwiek? Dlatego też w genetece jest formularz, przez którego zgłaszane są poprawki. Administrator województwa następnie weryfikuje zgłoszenie, tak aby było poprawnie.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ale to nie ma znaczenia dla przedmiotu - obejrzenia czy ściągnięcia
pisanie , wprowadzanie zmian, ustawienie skórki, tworzenie kolekcji jako OPCJA DODATKOWA mi w niczym nie przeszkadza
ani w FS, ani w Polonie, ani w szwa.gov
rejestracja (a w tym wypadku poddanie się dodatkowo jurysdykcji staniu Utah) by obejrzeć - w sposób oczywisty jest ograniczeniem, dla mnie nieakcpeptowalnym
i dla niektórych dysponentów również
stąd - jest logowanie - nie ma zgody
pisanie , wprowadzanie zmian, ustawienie skórki, tworzenie kolekcji jako OPCJA DODATKOWA mi w niczym nie przeszkadza
ani w FS, ani w Polonie, ani w szwa.gov
rejestracja (a w tym wypadku poddanie się dodatkowo jurysdykcji staniu Utah) by obejrzeć - w sposób oczywisty jest ograniczeniem, dla mnie nieakcpeptowalnym
i dla niektórych dysponentów również
stąd - jest logowanie - nie ma zgody
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 14:50 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
- joannalaurao

- Posty: 114
- Rejestracja: wt 13 paź 2020, 00:16
- Lokalizacja: Zielona Góra
Family Search
Jak uzyskać dostęp do akt z ograniczeniami(aparat z kluczem)?
Ewentualnie, czy ktoś mógłby się ze mną podzielić swoim dostępem do tych katalogów?
Ewentualnie, czy ktoś mógłby się ze mną podzielić swoim dostępem do tych katalogów?
Joanna Laura