Pra-pra-prababcia nie umiera lecz rozpływa się w powietrzu..

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Hermanos

Członek PTG
Adept
Posty: 365
Rejestracja: śr 05 sie 2015, 22:00
Podziękował: 1 time

Pra-pra-prababcia nie umiera lecz rozpływa się w powietrzu..

Post autor: Hermanos »

Witam,

potrzebuję pomocy w odszukaniu aktu zgonu mojej pra-pra-prababci!
Wiem o niej bardzo niewiele i wszystko przedstawiam poniżej:

Ludwika Mróz (z domu Niedbała)
Mąż: Józef Mróz (ur. parafia Różan)
Dzieci: Antonina i Marianna (ur. parafia Różan)

Józef umiera w 1906 (akt nr 145) w par. Goworowo pozostawiając owdowiałą Ludwikę.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 1950&y=102

Córka Marianna umiera w 1922 (właściwie to w 1919 ale akt zgonu wypisano z opóźnieniem; akt nr 15) i tutaj Ludwika występuje już jako zmarła.
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,197238,181

Obie metryki wystawiono w tej samej miejscowości i w obu przypadkach świadkiem był Piotr Świderski - zięć Ludwiki. Należałoby założyć, że zmarła ona pomiędzy 1906 i 1922 właśnie w par. Goworowo, ale niestety w indeksach zgonów nie mogę jej wypatrzyć.
Nie wydaje mi się prawdopodobnym, aby w tak zaawansowanym wieku wychodziła powtórnie za mąż lub zmieniała miejsce zamieszkania, tym bardziej, że przecież mieszkała przy córce i zięciu.

Od kilku lat nie mogę przeskoczyć tego problemu...
Pozdrawiam,
Paweł
--------------------------------
Buczyńscy - Skalnik, Nowy Żmigród, Ożomla, USA ; Trojanowscy, Borczonowie, Kempscy - Różan, Gąsewo ; Sabatowie i Partykowie - Jeżowe, Kamień
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5900
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 1 time

Pra-pra-prababcia nie umiera lecz rozpływa się w powietrzu..

Post autor: Arek_Bereza »

Matka-wdowa umarła zapewne tam, gdzie żyły córki. Mało odkrywcze :) ale tym tropem bym szedł
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie widzę przesłanek by zakładać, że umarła w parafii w Goworowie, skoro córka pod Charkowem
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5900
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Arek_Bereza »

Na dodatek jedna córka mieszka w parafii Szelków, druga Zatory i też nie wiemy czy cały czas (wątpię) skoro Szelków ma indeksy małżeństw do 1935 a ślubów dzieci że Skrzeczem nie widzę
bielecki

Sympatyk
Posty: 612
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35

Post autor: bielecki »

Czasy były niespokojne, w okresie 1915-1920 na tych terenach okazji aż nadto, aby faktycznie zaginąć bądź umrzeć w okolicznościach, po których nie nastąpiło wystawienie aktu zgonu.

Łukasz
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

Jedno z łatwych wyjaśnień: bieżeństwo
Tu przykład. I Gaworowo też jest na liście.
http://wirtualnie.lomza.pl/wirtualnie/w ... 5%84cy.pdf
pozdrawiam
Piotr
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”