Prośba o tłumaczenie
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
Prośba o tłumaczenie
Witam
Pierwszy raz korzystam z forum, nawet wysłałam jeden post, ale go nie widzę i nie bardzo wiem, jak szukać. Wysyłam więc drugi z prośbą o tłumaczenie łacińskiego słowa "canino" jako przyczyny zgonu. Dotyczy zgonów z roku 1822 w większości dzieci. Bardzo proszę o pomoc, bo utknęłam:)
Anka
Pierwszy raz korzystam z forum, nawet wysłałam jeden post, ale go nie widzę i nie bardzo wiem, jak szukać. Wysyłam więc drugi z prośbą o tłumaczenie łacińskiego słowa "canino" jako przyczyny zgonu. Dotyczy zgonów z roku 1822 w większości dzieci. Bardzo proszę o pomoc, bo utknęłam:)
Anka
Ostatnio zmieniony wt 17 lis 2020, 08:57 przez krawiec_anna, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Proszę podać link do dokumentu.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
https://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki ... 4_0542.jpgAndrzej75 pisze:Proszę podać link do dokumentu.
Nie wiem, czy dobrze wkleiłam. Np
23.01.1822 Jasienówka
25.01.1822 Jasienówka
02.02.1822 Jasienówka
05.02.1822 Jasienówka
12.02.1822 Kalno i dlaj również
Dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam:)
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
„Caninum” to po łacinie tyle co ‘psie’; „ex canino” — ‘z psiego’.
Podejrzewam, że coś się (łagodnie mówiąc) pomyliło osobie spisującej akty metrykalne.
Otóż polskie słowo „ospa” ma dwa znaczenia: 1) choroba zakaźna (po łacinie: variolae); 2) otręby ze zboża dawane np. psom (po łacinie: far caninum).
Prawdopodobnie te dzieci zmarły na ospę (ex variolis), ale po łacinie wpisano, że zmarły „ex [farre] canino”, czyli „na psie [otręby]”.
Podejrzewam, że coś się (łagodnie mówiąc) pomyliło osobie spisującej akty metrykalne.
Otóż polskie słowo „ospa” ma dwa znaczenia: 1) choroba zakaźna (po łacinie: variolae); 2) otręby ze zboża dawane np. psom (po łacinie: far caninum).
Prawdopodobnie te dzieci zmarły na ospę (ex variolis), ale po łacinie wpisano, że zmarły „ex [farre] canino”, czyli „na psie [otręby]”.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
Najpiękniej dziękuję, panie Andrzeju:) Pies mi przyszedł do głowy, ale w połączeniu z jego uzębieniem, żeby jednak pogryźć tyle osób, to musiałby być pies Baskervillów;). Pewnie to variola tym bardziej, że indeksując sąsiednią parafię w tych latach ospa spore żniwo zebrała. Nie wiem tylko, czy mam podać jako przyczynę zgonu ospę. Z zasady podaję przyczynę z aktu, nawet jeśli w XXI wieku dziwaczna np zatwardzenie żołądka, kołtun. Tylko w sytuacji, kiedy tłumaczenie daje obecnie znaną chorobę np phthisis=suchoty (gruźlica) podaję ją.
Podałabym ospę, ale czy to będzie prawidłowo? Pięknie proszę o radę:)
pozdrawiam
Anka
Podałabym ospę, ale czy to będzie prawidłowo? Pięknie proszę o radę:)
pozdrawiam
Anka
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Jeśli chodzi o prawdziwą przyczynę zgonu, to są to (niestety) tylko moje domniemania.krawiec_anna pisze:Pies mi przyszedł do głowy, ale w połączeniu z jego uzębieniem, żeby jednak pogryźć tyle osób, to musiałby być pies Baskervillów;). Pewnie to variola tym bardziej, że indeksując sąsiednią parafię w tych latach ospa spore żniwo zebrała. Nie wiem tylko, czy mam podać jako przyczynę zgonu ospę. Z zasady podaję przyczynę z aktu, nawet jeśli w XXI wieku dziwaczna np zatwardzenie żołądka, kołtun. Tylko w sytuacji, kiedy tłumaczenie daje obecnie znaną chorobę np phthisis=suchoty (gruźlica) podaję ją.
Podałabym ospę, ale czy to będzie prawidłowo? Pięknie proszę o radę:)
Nie słyszałem o chorobie, która po łacinie miałaby się zwać „caninum”, ani nie spotkałem się z nią w łacińskich metrykach z innych parafii. Ewidentnie jest to jakiś lokalny „wynalazek”.
Też zastawiałem się, czy nie ma to jakiegoś związku z psem. Ale pogryzienie, tak jak to Pani napisała, trzeba wykluczyć: zbyt wiele jest osób zmarłych i na dodatek w większości dzieci. Tak samo ze wścieklizną (rabies, czasami rabies canina); tak samo z wilczym głodem (fames canina).
Jeśli o mnie chodzi, to ja w indeksie w ogóle nie podawałbym przyczyny zgonu; ale jeżeli już przyjąłbym taką konwencję, to tutaj napisałbym tak: caninum (ospa?).
Klasyfikacja i nazewnictwo chorób 200 lat temu a dzisiaj — to są dwie nieprzystające do siebie rzeczywistości. Nawet „phtisis” lepiej tłumaczyć jako suchoty, a nie jako gruźlicę, bo mogła to być jakaś inna choroba wyniszczająca (np. rak).
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
Serdecznie dziękuję za radę. Nie wpiszę przyczyny zgonu, tak chyba będzie lepiej. To samo zrobiłam ze słowem "boa" w odniesieniu do śmierci niemowląt. Mogłoby to być uduszenie, zakrztuszenie, uduszenie się dziecka zamotanego w powijaki (na wsi powijaki pokutowały do początku XX wieku), jak również zespół śmierci łóżeczkowej i to najbardziej pasuje, ale to nadal "gdybanie" więc nic nie wpisałam. Phtisis zawsze zapisuję jako suchoty. Gdyby jeszcze wiedział Pan co oznacza "ex plica" (odczytałam prawidłowo, w kilkunastu przypadkach litery bardzo wyraźne, dotyczy osób dorosłych zarówno kobiet jak i mężczyzn) byłabym bardzo wdzięczna. Przepraszam za natręctwo, postaram się zakończyć prośby na tej powyżej.
pozdrawiam
Anka
pozdrawiam
Anka
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
„Plica” to bez wątpienia ‘kołtun’.
„Boa” to ‘odra’.
https://books.google.pl/books?hl=pl&id= ... oa&f=false
„Boa” to ‘odra’.
https://books.google.pl/books?hl=pl&id= ... oa&f=false
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Ktoś kiedyś żartobliwie powiedział, że: „To nie wiedza jest ważna, lecz posiadanie numeru telefonu do tego, kto wie”.
Np. w przypadku tego „boa” nigdy bym się nie domyślił, o jaką to chorobę chodziło, gdybym nie sprawdził w słowniku ks. Bobrowskiego.
Np. w przypadku tego „boa” nigdy bym się nie domyślił, o jaką to chorobę chodziło, gdybym nie sprawdził w słowniku ks. Bobrowskiego.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
Pięknie proszę o pomoc w tłumaczeniu przyczyny zgonu, którą odczytałam jako: " ex occisione destructa Dornus". Occisione, to zabita, a co mi wyszło dalej nawet się nie przyznam;). Gdybym źle odczytała dołączam link
https://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki ... 8_0578.jpg
chodzi o akt: Jasienówka 13.04.1825 Magdalena Andronik córka Antoniego i Marianny
pozdrawiam
Anka
https://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki ... 8_0578.jpg
chodzi o akt: Jasienówka 13.04.1825 Magdalena Andronik córka Antoniego i Marianny
pozdrawiam
Anka
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Tutaj znowu trzeba brać pod uwagę, że to pisał ktoś, kto mógł się pomylić w łacinie, kto niekoniecznie znał jakieś niesztampowe słowa.
Według mnie napisano „ex occisione destructae domus” (z zabicia zniszczonego domu). To jest bez sensu — może to miało być „ex occidione…” (z zagłady, ruiny).
Według mnie napisano „ex occisione destructae domus” (z zabicia zniszczonego domu). To jest bez sensu — może to miało być „ex occidione…” (z zagłady, ruiny).
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
krawiec_anna
- Posty: 7
- Rejestracja: śr 20 maja 2020, 08:27
-
Koluszkowski_Henryk

- Posty: 224
- Rejestracja: czw 31 paź 2013, 21:37
Proszę o przetłumaczenie metryki z indeksowanej przeze mnie parafii Łobudzice. Nie znam łaciny i proste wpisy indeksuję, ale z niektórymi mam kłopot.
Dotyczy czwartego od góry aktu z lewej strony skanu. Brak imienia ochrzczonego dziecka, także rodziców (jakiś pachołek M.D. Karskiego?), dziecko nieślubne, ale do końca tego nie rozumiem.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=718890
Pozdrawiam.
Henryk
Dotyczy czwartego od góry aktu z lewej strony skanu. Brak imienia ochrzczonego dziecka, także rodziców (jakiś pachołek M.D. Karskiego?), dziecko nieślubne, ale do końca tego nie rozumiem.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=718890
Pozdrawiam.
Henryk
Na górze Przyklejone jest stworzony temat dla indeksujących. Polecam! 
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewforum-f-43.phtml
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewforum-f-43.phtml
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
