Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Witam, znalazłam na śmietniku album zdjęć dość dobrze opisanych. Jest to rodzina Kowalskich z Poznania. Najstarsze zdjęcie jest z 1913 i jest na nim Edmund Kowalski. Ze zdjęć wynika, że rodzina była z Poznania. Z tego co ogarnęłam, to jego żona miała na imię Lottka-jej zdjęcia są podpisane w j. niemieckim. Dużo zdjęć jest z lat 20tych. Mieli troje dzieci, prawdopodobnie bliźniaczki oraz syna. Na wielu zdjęciach są siostry. Wśród zdjęć była też legitymacja rencisty Zofii Kowalskiej z 1977 roku, zrozumiałam, że to jedna z sióstr. Mieszkała potem w Katowicach na Placu Miarki. Ktoś? Coś? Nie wiem gdzie szukać potomków, dla mnie byłby to skarb, gdybym trafiła na tyle zdjęć moich przodków. Ostatecznie kupie album i zaadoptuję tą rodzinę 
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Nie mam z tą rodziną nic wspólnego, ale dziękuję, że zaopiekowałaś się tym albumem. Kurczę, że ludzie takie rzeczy wyrzucają
Pozdrawiam, Irek
Pozdrawiam, Irek
Pozdrawiam, Irek
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
dla: aniawu
Witam serdecznie,
Wspaniale ze zaopiekowalas sie tym albumem! W Poznanskim jest duzo Kowalskich. Moze bys zaczela poszukiwani a od tych wiecej znanych. W latach 1950tych, ktos znalazl na smietniku w Krakowie album nalezacy do Waleriana Krycinskiego, polskiego artyste i profesora we Lwowie. Poniewaz on byl znany (1852-1929) to ta osoba przeslala to do jego rodziny. Ewentualnie mysmy przez ten sliczny uczynek odnalezli rodzine rozproszona przed i po IIWS. Myslimy ze zlbum byl wyrzocony na smietnik bo siostra Waleriana, Teresa Krycinska, zmarla w domy starcow w Krakowie. Ludzie moga byc bardzo uczynni.
Powodzenia w poszukiwaniach i genealogii,
Teresa Nasa
USA
Witam serdecznie,
Wspaniale ze zaopiekowalas sie tym albumem! W Poznanskim jest duzo Kowalskich. Moze bys zaczela poszukiwani a od tych wiecej znanych. W latach 1950tych, ktos znalazl na smietniku w Krakowie album nalezacy do Waleriana Krycinskiego, polskiego artyste i profesora we Lwowie. Poniewaz on byl znany (1852-1929) to ta osoba przeslala to do jego rodziny. Ewentualnie mysmy przez ten sliczny uczynek odnalezli rodzine rozproszona przed i po IIWS. Myslimy ze zlbum byl wyrzocony na smietnik bo siostra Waleriana, Teresa Krycinska, zmarla w domy starcow w Krakowie. Ludzie moga byc bardzo uczynni.
Powodzenia w poszukiwaniach i genealogii,
Teresa Nasa
USA
- Pobłocka_Elżbieta

- Posty: 3991
- Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
- Otrzymał podziękowania: 20 times
aniawu,
wpisałam Twój post na WTG-Gniazdo,
http://wtg-gniazdo.org/forum/viewtopic. ... 86#p171386
to strona Wielkopolska ,więc może szybciej ,
odnajdą się osoby.
Mam nadzieję ,że nie masz za złe?
Dla mnie ,jest to nie do przyjęcia,
wyrzucanie pamiątek rodzinnych do śmietnika.
Tyle po nas pozostaje?!
Smutne,to delikatnie powiedziane.
wpisałam Twój post na WTG-Gniazdo,
http://wtg-gniazdo.org/forum/viewtopic. ... 86#p171386
to strona Wielkopolska ,więc może szybciej ,
odnajdą się osoby.
Mam nadzieję ,że nie masz za złe?
Dla mnie ,jest to nie do przyjęcia,
wyrzucanie pamiątek rodzinnych do śmietnika.
Tyle po nas pozostaje?!
Pozdrawiam
Ela
Ela
-
Szablewski_P

- Posty: 159
- Rejestracja: czw 18 cze 2020, 20:49
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Od lat kręcę się na targach staroci i niejeden taki album widziałem (czasem nawet prowadzone od lat 70/80 XIX wieku). Żal patrzeć na to jak rodziny wymierają* i tego rodzaju materiały trafiają na targowiska czy śmietniki. W mojej ocenie powinno się takie rzeczy wysyłać do NAC czy lokalnego muzeum i chociazby katalogować "jakby co".
* czasami sama starsza samotna osoba nie chce przekazać pamiątek rodzinnych np. dalszej rodzinie. Sam znałem jedną Panią Starszą (sąsiadka w bloku), która wolała pociąć zdjęcia i spalić (zdjęcia dziadków z roczników 1880) niż po prostu wysłać do dalszej rodziny.
Mieszkając w śródmieściu dużego miasta (Poznania) sam nieraz mijałem powoli rozbierane śmietniki złożone z rzeczy prywatnych zmarłych samotnych starszych osób. Może nie było tam nic wartościowego czy dla rodziny czy dla Kultury, a może... było?
W mojej ocenie w razie "opróżniania" mieszkania komunalnego po starszej osobie najpierw powinien doń wchodzić miejscowy konserwator zabytków (albo ktoś inny powołany) by zwyczajnie- nawet ad hoc - ocenić czy jest tam coś wartościowego dla historii czy kultury zamiast po prostu wywalać.
Aj, serce się kraje jak się widzi takie przypadki, zna się takie historie, szczególnie że ja sam prywatnie mimo, że jestem w rodzinie najbardziej zainteresowany gene etc. to właściwie po przodkach nie mam nic (to też "wina" tego, ze moi dziadkowie wyjechali z rodzinnych stron).
* czasami sama starsza samotna osoba nie chce przekazać pamiątek rodzinnych np. dalszej rodzinie. Sam znałem jedną Panią Starszą (sąsiadka w bloku), która wolała pociąć zdjęcia i spalić (zdjęcia dziadków z roczników 1880) niż po prostu wysłać do dalszej rodziny.
Mieszkając w śródmieściu dużego miasta (Poznania) sam nieraz mijałem powoli rozbierane śmietniki złożone z rzeczy prywatnych zmarłych samotnych starszych osób. Może nie było tam nic wartościowego czy dla rodziny czy dla Kultury, a może... było?
W mojej ocenie w razie "opróżniania" mieszkania komunalnego po starszej osobie najpierw powinien doń wchodzić miejscowy konserwator zabytków (albo ktoś inny powołany) by zwyczajnie- nawet ad hoc - ocenić czy jest tam coś wartościowego dla historii czy kultury zamiast po prostu wywalać.
Aj, serce się kraje jak się widzi takie przypadki, zna się takie historie, szczególnie że ja sam prywatnie mimo, że jestem w rodzinie najbardziej zainteresowany gene etc. to właściwie po przodkach nie mam nic (to też "wina" tego, ze moi dziadkowie wyjechali z rodzinnych stron).
aweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
nie jest łatwo "przekazać" coś, czego nie jesteśmy właścicielami, a nawet nie w pełni zarządzamy
prostych rozwiązań nie ma, strach (nie do końca uzasadniony) przed naruszeniem wizerunku, praw autorskich, koszty dotarcia do rodziny, niepewność czy w ogóle ktoś jest
dużo tego "przeciw", tym bardziej fajnie, jak się komuś chce "nie wyrzucić" (schować, zniszczyć)
prostych rozwiązań nie ma, strach (nie do końca uzasadniony) przed naruszeniem wizerunku, praw autorskich, koszty dotarcia do rodziny, niepewność czy w ogóle ktoś jest
dużo tego "przeciw", tym bardziej fajnie, jak się komuś chce "nie wyrzucić" (schować, zniszczyć)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Ja niestety już kilka razy doświadczyłam, że starsze osoby nie chciały przekazać rodzinie, ba, nawet pokazać czasami. Dlatego coraz bardziej skupiam się nie na materialnych pamiątkach, tylko na informacji, jako "pamiątce", ta nie zginie.
Lokalne biblioteki też by mogły gromadzić takie "archiwa" i jakoś je katalogować, ale ktoś musiałby tam przekazać, dobrze żeby to te starsze osoby były właśnie, dobry kierunek, może kiedyś tak będzie.
Łucja
Lokalne biblioteki też by mogły gromadzić takie "archiwa" i jakoś je katalogować, ale ktoś musiałby tam przekazać, dobrze żeby to te starsze osoby były właśnie, dobry kierunek, może kiedyś tak będzie.
Łucja
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Witam
Moim zdaniem, poszukiwania potomków Kowalskich z albumu najlepiej rozpocząć od Katowic (legitymacja rencisty z 1977 r., adres przy Placu Miarki). Znalazłem np., że na cmentarzu w Katowicach przy ul. Goetla jest grób Alojzego i Zofii Kowalskich:
https://katowice.grobonet.com/grobonet/ ... 304&inni=1
Ciekawe, że oboje urodzili się tego samego dnia (28.10.1903). Mało prawdopodobne aby byli małżonkami (chyba, że na tablicy jest błąd), bardziej – że to rodzeństwo (bliźnięta!). Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko wątpliwy trop ale na pewno da się go zweryfikować.
Przypuszczam, że większość z nas ma u siebie w domu lub trzymała w rękach jakieś zdjęcia, pocztówki, świadectwa itp. dotyczące kogoś zupełnie obcego i nieznanego. Może należy wymieniać się informacjami o takich dokumentach, może dzięki temu trafią one do właściwych osób i wzbogacą ich wiedzę o przodkach.
Z kilkoma posiadanymi przeze mnie rzeczami udało mi się dotrzeć tam gdzie trzeba ale:
1) zawsze zajmowało to trochę czasu;
2) czasem reakcje osób, do których dotarłem były co najmniej dziwne (np. nie jestem zainteresowany lub skąd to masz, pewnie nam ukradliście).
Niemniej za każdym razem takie poszukiwania i odnajdywania dawały mi sporo radości i satysfakcji.
Pozdrawiam
Andrzej
Moim zdaniem, poszukiwania potomków Kowalskich z albumu najlepiej rozpocząć od Katowic (legitymacja rencisty z 1977 r., adres przy Placu Miarki). Znalazłem np., że na cmentarzu w Katowicach przy ul. Goetla jest grób Alojzego i Zofii Kowalskich:
https://katowice.grobonet.com/grobonet/ ... 304&inni=1
Ciekawe, że oboje urodzili się tego samego dnia (28.10.1903). Mało prawdopodobne aby byli małżonkami (chyba, że na tablicy jest błąd), bardziej – że to rodzeństwo (bliźnięta!). Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko wątpliwy trop ale na pewno da się go zweryfikować.
Przypuszczam, że większość z nas ma u siebie w domu lub trzymała w rękach jakieś zdjęcia, pocztówki, świadectwa itp. dotyczące kogoś zupełnie obcego i nieznanego. Może należy wymieniać się informacjami o takich dokumentach, może dzięki temu trafią one do właściwych osób i wzbogacą ich wiedzę o przodkach.
Z kilkoma posiadanymi przeze mnie rzeczami udało mi się dotrzeć tam gdzie trzeba ale:
1) zawsze zajmowało to trochę czasu;
2) czasem reakcje osób, do których dotarłem były co najmniej dziwne (np. nie jestem zainteresowany lub skąd to masz, pewnie nam ukradliście).
Niemniej za każdym razem takie poszukiwania i odnajdywania dawały mi sporo radości i satysfakcji.
Pozdrawiam
Andrzej
Znalazłam na śmietniku album zdjęć od 1913 roku
Witam,
Moze ktos z Katowic zostawilby liscik na grobie Alojzego i Zofii Kowalskich podajac ze rodzina Kowalskich jest poszukiwana tu i w Poznaniu, i dlaczego. Mysmy tak zrobili w Siedlcach, Skawinie k. Krakowa i Zakopanem, po kilku miesiacach dostalismy obszerne odpowiedzi. Co do starszych osob, to mysle ze nie zrarzac sie i probowac robic male uczynki dla nich. Ich nieufnosc jest zrozumiana bo czasem dlugie zycie uczy ostroznosci. Gdy bysmy zawsze i na calym swiecie pomagali ile mozna to byloby mniej nie ufajacych starszych, a zostali by tylko ci co sa umyslowo chorzy na choroby starosci. Wielka to tragedia.
Teresa Nasa
Moze ktos z Katowic zostawilby liscik na grobie Alojzego i Zofii Kowalskich podajac ze rodzina Kowalskich jest poszukiwana tu i w Poznaniu, i dlaczego. Mysmy tak zrobili w Siedlcach, Skawinie k. Krakowa i Zakopanem, po kilku miesiacach dostalismy obszerne odpowiedzi. Co do starszych osob, to mysle ze nie zrarzac sie i probowac robic male uczynki dla nich. Ich nieufnosc jest zrozumiana bo czasem dlugie zycie uczy ostroznosci. Gdy bysmy zawsze i na calym swiecie pomagali ile mozna to byloby mniej nie ufajacych starszych, a zostali by tylko ci co sa umyslowo chorzy na choroby starosci. Wielka to tragedia.
Teresa Nasa
Ostatnio zmieniony ndz 20 gru 2020, 06:33 przez terenatu, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times