Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.OK.

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Stalowy_Jeż

Sympatyk
Posty: 54
Rejestracja: pn 20 lut 2017, 23:31
Lokalizacja: Warszawa Boernerowo

Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.OK.

Post autor: Stalowy_Jeż »

Dzień dobry. Sprawa dotyczy prapradziadka Lewandowskiego.
Natknąłem się na taką oto sytuację:

https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 9&x=0&y=27

W wierszach 10 i niżej widzę, że kawaler Jan Lewandowski
..." we wsi Guty kraju (Pruskim?)
z niegdy Antoniego Owczarza i Bogumiły z Marcionków (tu jest dziwny znaczek - jak rozumiem odnośnik do dopisku na marginesie
którego nie rozumiem oprócz "Małżonków Lewandowskich") urodzony...

O co tu może chodzić? Dlaczego nazwiska rodziców różnią się od nazwiska pradziadka Jana?
Czy na marginesie jest coś po łacinie? Czy ktoś już zetknął się z takim dopiskiem?
Jakie fakty mogą kryć się pod tym wpisem? Adopcja? Zmiana nazwiska? Kto był ojcem i matką Jana?
Czy dobrze czytam Guty kraj Pruski? Jak znaleźć parafię macierzystą?

Uprzejmie proszę o wskazanie mi kierunku działań i delikatne popchnięcie...

dziękuję, Jerzy
Ostatnio zmieniony śr 02 lut 2022, 16:26 przez Stalowy_Jeż, łącznie zmieniany 1 raz.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
GZZuk

Sympatyk
Posty: 298
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 3 times

Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: GZZuk »

Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.

Zofia
Awatar użytkownika
Stalowy_Jeż

Sympatyk
Posty: 54
Rejestracja: pn 20 lut 2017, 23:31
Lokalizacja: Warszawa Boernerowo

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: Stalowy_Jeż »

GZZuk pisze:Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.

Zofia
Dziękuję. Pani Zofio, mam wątpliwości. Syn zawodowego owczarza z miejscowości Guty podpisuje się zupełnie przyzwoicie? Nawet na późniejszych dokumentach rodzinnych z kresów, "nobilum et agricolarum" widziałem stawiane krzyżyki :-)

pozdrawiam serdecznie, Jerzy
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2592
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: sbasiacz »

Stalowy_Jeż pisze:
GZZuk pisze:Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.

Zofia
Dziękuję. Pani Zofio, mam wątpliwości. Syn zawodowego owczarza z miejscowości Guty podpisuje się zupełnie przyzwoicie? Nawet na późniejszych dokumentach rodzinnych z kresów, "nobilum et agricolarum" widziałem stawiane krzyżyki :-)

pozdrawiam serdecznie, Jerzy
na marginesie aktu jest właściwe nazwisko Jana i dopisek księdza po łacinie "in fidem" co oznacza "świadczę" dokładnie tak samo jest napisane w akcie chrztu syna, to, że był owczarzem nie znaczy, że pasał owce.
pozdrawiam
BasiaS
Szablewski_P

Sympatyk
Posty: 159
Rejestracja: czw 18 cze 2020, 20:49

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: Szablewski_P »

W Prusach już około roku 1850 pisać potrafiło sporo ludzi nawet z niższych stanów niż owczarz, więc nie dziwota że syn owczarza umiał się nawet ładnie podpisać :)
W każdym razie akt z sygnaturką to piękna pamiątka "z duszą".
Pozdrawiam
aweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW :)
Awatar użytkownika
zmad

Sympatyk
Posty: 479
Rejestracja: pn 05 sty 2009, 02:35
Lokalizacja: Melbourne. Au

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: zmad »

Z tymi krzyzykami, to sprawa wyglada troche inaczej. Zdaza sie, ze ktos podpisuje sie na jednym dokumencie nazwiskiem a na drugim krzyzykiem. Dotyczy to zarowno aktow urodzenia jak i slubow. Sprawa wyglada w ten sposob, ze proboszcze kazde wydazenie zapisywal w notariuszu a dopiero pozniej wpisywal do ksiegi. Czesto parafia znajdowala sie w sasiedniej wsi i ksiadz specjalnie nie wzywal zainteresowanego do parafii, zeby podpisal nazwiskiem wydazenie, tylko w miejsce podpisu wstawial krzyzyk i dopisywal, ze zainteresowany jako nie umiejacy pisac, znakie krzyza sie podpisal

Zbyszek Maderski
Awatar użytkownika
ELADAB

Sympatyk
Ekspert
Posty: 288
Rejestracja: ndz 27 lis 2011, 20:50
Lokalizacja: Naoned

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: ELADAB »

zmad pisze:Z tymi krzyzykami, to sprawa wyglada troche inaczej. Zdaza sie, ze ktos podpisuje sie na jednym dokumencie nazwiskiem a na drugim krzyzykiem. Dotyczy to zarowno aktow urodzenia jak i slubow. Sprawa wyglada w ten sposob, ze proboszcze kazde wydazenie zapisywal w notariuszu a dopiero pozniej wpisywal do ksiegi. Czesto parafia znajdowala sie w sasiedniej wsi i ksiadz specjalnie nie wzywal zainteresowanego do parafii, zeby podpisal nazwiskiem wydazenie, tylko w miejsce podpisu wstawial krzyzyk i dopisywal, ze zainteresowany jako nie umiejacy pisac, znakie krzyza sie podpisal

Zbyszek Maderski
Tak było, chociaż uścisliłabym, że w pierwotnych księgach delikwent się podpisywał (jesli potrafił oczywiscie), ale księgi były potem przepisywane bo wędrowały do urzedów. Przy sporzadzaniu wtóropisów już nie było delikwenta wiec ksiądz pisał że "niepiśmienni" co oczywiście nie było prawdą!!! Tak mam przy Ślubie moich pradziadkow. W AD jest akt z pięknymi podpisami i to nawet ich rodziców a w AP napisano, ze "niepiśmienni".
Awatar użytkownika
Stalowy_Jeż

Sympatyk
Posty: 54
Rejestracja: pn 20 lut 2017, 23:31
Lokalizacja: Warszawa Boernerowo

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: Stalowy_Jeż »

Szablewski_P pisze:W Prusach już około roku 1850 pisać potrafiło sporo ludzi nawet z niższych stanów niż owczarz, więc nie dziwota że syn owczarza umiał się nawet ładnie podpisać :)
W każdym razie akt z sygnaturką to piękna pamiątka "z duszą".
Pozdrawiam
To prawda - piękna pamiątka "z duszą".
Ale nie tylko ... dzięki genealodzy.pl mam następne otwarte drzwi - dzięki wskazówce p. Sroczyńskiego mam akt urodzenia inkryminowanego "Owczarza" ze wsi Guttowo z lokalizacją parafii: Radoszki, co otwiera zupełnie nowe możliwości...

Ech... - ta genealogia - lepsze to niż przygody Herkulesa Poirott :)

Dziękuję wszystkim
Awatar użytkownika
Stalowy_Jeż

Sympatyk
Posty: 54
Rejestracja: pn 20 lut 2017, 23:31
Lokalizacja: Warszawa Boernerowo

Re: Różne nazwiska ojca i syna. Rok 1856. Warszawa.

Post autor: Stalowy_Jeż »

GZZuk pisze:Tak, miejscowość to Guty. Owczarz to raczej zawód, na marginesie jest właściwe nazwisko. Zwykłe niedopatrzenie, dobrze, że skorygowane.

Zofia
Chapeau bas...

Dotarłem do aktu urodzenia Johannesa :-)

Prawa strona, czwarty wpis od góry:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=294913
po danych ojca (Antoni Lewandowski słowo "opillo" którego bym nigdy nie odczytał, gdyby nie Pani opinia :- )

Kłaniam się do samej ziemi, Jerzy
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”