Miałem ostatnio szczęście przeczytać wpis do książki ludności Nowego Miasta z 1818 r. dot. rodziny Norberta Ulanowicza. Zapisano jego, żonę Annę i kilkoro dzieci. Sekretarz jakiś nie przyłożył się – nie dość że nie zapisał domo Anny, rodziców, to w rubrykach "miejsce urodzenia" i "skąd przybyli" wpisał im hurtem "Nowe Miasto", co nie jest zgodne z metrykami – Norbert z Klwowa, Anna z Moraw... Myślę, że pora kończyć – póki co – tę pogoń za dwiema Annami, może jeszcze kiedyś coś z wcześniejszych metryk "wyskoczy"... Dziękuję Wam za pomoc, dyskusję, rady...
Janko - cyt.:
Rozstrzygnę Twoje dylematy i sięgając do oryginalnego zdjęcia ślubu z 1805 roku w Nowym Mieście
o tym akcie piszę na początku dyskusji; w moim mniemaniu nie rozwiązuje, niestety, tytułowego problemu wątku, również metryki dzieci, ale za wszystkie akty dziękuję;
Włodku – Twoje pytanie o
wyraźne ślady kontaktów wzdłuż Pilicy, o ile dobrze rozumiem - nie zauważyłem, jeśli nie liczyć wędrówki moich młynarzy Pilichowskich w górę rzeki, jej dopływów; zaczęli od Bończy, przez Długosz, Ziemaki, Faliszew, Przedbórz, Bąkową Górę, rejon Radomska i Kęszyn.
Szlaki migracyjne – moi sukiennicy Filipscy to raczej przeskok z Moraw na Mazowsze, etapów pośrednich nie widzę, Stefani owszem – z Czech przez kilka miejscowości opolskiego, śląskiego do Kruszyny Martinich, Podczaskich i Lubomirskich pod Radomskiem. Droga wyznaczona kolejnymi miejscami zatrudnienia Augusta ogrodnika. Możliwe Włodku, że wśród tej rzeszy migrantów znajdzie się
coś wspólnego 
Włodek