Dziękuję za podjęcie tematu
To moje początki w poszukiwaniach więc nie bardzo jeszcze wiem jak się w tych archiwaliach odnaleźć.
Tedy - na Family Search już trochę szukałam, ale nie znajduję tam osób, które pasowałyby w tym zakresie lat i były w Polsce, dopóki nie dotrę do jakiegoś faktu przenoszącego mnie na grunt niemiecki lub inny, nie mam punktu zaczepienia. Próbuję po nitce dojść do kłębka.
W_Marcin - dziękuję za linki.
Regestry ślubów parafii ewangelicko-augsburskiej z 1790 sygn. 24 - to bym odpuściła, bo żadna z badanych przeze mnie osób nie zawierała związku małżeńskiego w 1790 roku.
Nie wiem, czy to nie jest założenie "na wyrost", ale na początek przyjęłam, że oni byli raczej katolikami, ich córka zawarła małżeństwo w obrządku rzymsko-katolickim.
syg. 25 - Ludność katolicka w parafii Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawskie 1791
To by mnie interesowało. Wygląda na to, że oni mieszkali wtedy w Warszawie i należeli do tej parafii.
Nie widzę jednak żadnych informacji o sposobie udostępniania tego materiału.
A te "Protokoły rewizyi miasta wolnego Warszawy" sygn. 15-17 jakich informacji mogę się w nich spodziewać?
Napisali:
Zespół jest zmikrofilmowany i ZESKANOWANY z wyjątkiem sygnatur 697, 1296 i 1392.
Jest już zeskanowany, czy to znaczy, że można zamówić bez opłat?
A ten powszechny spis ludności Warszawy z 1792 roku? Jest gdzieś do niego dostęp? W pewnej publikacji przeczytałam o nim:
"Spis ludności Warszawy z 1792 r. przeprowadzony przez magistrat warszawski na polecenie Komisji Policji Obojga Narodów i. Daje on, mimo pewnych braków 2, możliwie pełny obraz demografii miasta, podaje bowiem zawód, stan majątkowy, płeć, dzieląc równocześnie całą ludność na ehrześcian i Żydów, oraz wprowadza stanowy podział
na duchowieństwo, szlachtę i mieszczaństwo. Spis podaje właścicieli domów i osoby samodzielne zawodowo, łącznie z żonami. Dzieci, krewni, służba domowa, czeladź i inni domownicy ujęci zostali przez komisarzy spisowych w dwie rubryki: „mężczyźni“ i „białogłowy“."
To byłoby ciekawe żródło informacji.
Pozdrawiam,
Agnieszka