rodzina pra dziadka

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
genealog1981

Sympatyk
Posty: 229
Rejestracja: śr 03 paź 2007, 20:50

rodzina pra dziadka

Post autor: genealog1981 »

Mam taki problem.

Moj pra dziadek urodzil sie we Wloclawku i pod koniec 19 wiekutrafil do sierocinca i potem ozenil sie z moja pra babcia w Warszawie w 1914 roku.
z Ksiegi ludnosci stalej wynika ze w 1914 roku mial inna rodzine we Wloclawku inna zone i dziecko ale on w tych czasach nie mieszkal we Wloclawku.

rodzice pra dziadka sie zgadzaja wiec nie wiem jak to mozliwe nie wiem co o tym myslec. Czyzby zrobiona pomylka w tych latach w zapisach w ksiedze ludnosci stalej wloclawka.
Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Fronczak_Waldemar »

Szanowny Genealogu.
To raczej my mamy problem, bo zbyt skąpych udzielasz informacji.
Jeśli dobrze rozumiem, to dysponujesz metryką urodzenia dziadka, lub przynajmniej masz dokładne dane dotyczące jego urodzenia?
Piszesz, że w 1914 roku ożenił się w Warszawie. Domyślać się należy, że tam też pozostał?
Twoje zaskoczenie wzbudził fakt znalezienia w księdze ludności stałej Włocławka, zapisu dotyczącego osoby o takim samym imieniu i nazwisku i takich samych rodzicach?
Domyślam się, że dane dotyczące daty i miejsca urodzenia, imion rodziców i nazwiska panieńskiego matki są identyczne?
Jeśli tak, to jest istotnie problem. Jeśli zaś nie sprawdzałeś tego dokładnie, pomijając np. nazwisko panieńskie matki, to może świadczyć o zbiegu okoliczności. Może chodzić o dwie, różne osoby.
Jeśli faktycznie wszystkie dane są identyczne i nie budzą wątpliwości, to jest jeszcze jedno wytłumaczenie Oczywiście pomijam tu możliwość wystąpienia niesamowitego zbiegu okoliczności, co nie jest przecież wykluczone.
Mam na myśli sierociniec, do którego trafił Twój dziadek. To tam mogli "wyprodukować" seryjnie dokumenty identyczne dla dwóch różnych osób.
Jest jedna metoda sprawdzenia, a mianowicie trzeba prześledzić historię rodziny "bliźniaka", aż do znalezienia dokumentu dotyczącego jego zgonu.
To da odpowiedź, czy mamy do czynienia z dwoma osobami.
Nie odpowie tylko na pytanie, jak to się stało?
Oczywiście pomijam tu teorie spiskowe, jak wykorzystanie przez kogoś zagubionych dokumentów, czy też możliwość popełnienia przez Twojego dziadka bigamii. No chyba że był jakimś kolejarzem, co kursował między Warszawą, a Włocławkiem.
To taki genealogiczny żart :)
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”