Szczepańska Józefa
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Szczepańska Józefa
T:"Szukam Józefy Szczepańskiej"
Proszę Szanownego Koleżeństwa,
Poszukuję informacji o miejscu spoczynku babci Mojej Żony - Pani Józefy Szczepańskiej z domu Dutkiewicz (lub Dudkiewicz, bo w dokumentach występują obie formy) urodzonej w Trembowli w 1875 roku, córki Stefana i Karoliny z Golichowskich. Mąż Maciej (ślub 1892) zmarł w 1902 roku. Po koniec życia mieszkała w Czeladzi, lecz po śmierci Syna (mojego teścia) Edmunda w 1960 roku prawdopodobnie wyjechała. Żona była zbyt małym dzieckiem, by pamiętać w jaki sposób Babcia "zniknęła".
W obecnym czasie nawiązanie bezpośredniego kontaktu ze "znawcami" rodziny Szczepańskich jest dość kłopotliwe, ale może korespondencyjnie dałoby radę? Ze znanych mi osób, które mogłyby mi coś powiedzieć nikt już nie żyje.
Jeśli ktoś coś, bardzo proszę o informację tu, lub na mojego maila kasten[at]autograf.pl.
Szacunek wszystkim poszukiwaczom.
Proszę Szanownego Koleżeństwa,
Poszukuję informacji o miejscu spoczynku babci Mojej Żony - Pani Józefy Szczepańskiej z domu Dutkiewicz (lub Dudkiewicz, bo w dokumentach występują obie formy) urodzonej w Trembowli w 1875 roku, córki Stefana i Karoliny z Golichowskich. Mąż Maciej (ślub 1892) zmarł w 1902 roku. Po koniec życia mieszkała w Czeladzi, lecz po śmierci Syna (mojego teścia) Edmunda w 1960 roku prawdopodobnie wyjechała. Żona była zbyt małym dzieckiem, by pamiętać w jaki sposób Babcia "zniknęła".
W obecnym czasie nawiązanie bezpośredniego kontaktu ze "znawcami" rodziny Szczepańskich jest dość kłopotliwe, ale może korespondencyjnie dałoby radę? Ze znanych mi osób, które mogłyby mi coś powiedzieć nikt już nie żyje.
Jeśli ktoś coś, bardzo proszę o informację tu, lub na mojego maila kasten[at]autograf.pl.
Szacunek wszystkim poszukiwaczom.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wnuczka może sprawdzić ewidencję ludności, poczynając od 1960, od Czeladzi (znany adres?)
urząd miasta albo AP Katowice
urząd miasta albo AP Katowice
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Zgodnie z sugestią (zresztą też myślałem tą drogą) w związku z covidem telefonicznie odwiedziłem Wydział Spaw Obywatelskich i Archiwum UM w Czeladzi. Wg przeszukań przez panią archiwistkę po Babci ślad zaginął. Jest to o tyle prawdopodobne, że gospodyni wynajmująca pokoik dla starszej pani w swoim domu była koleżanką i współpracowniczką mojej teściowej. Mogła więc to być przysługa koleżeńska, a nie najem lokalu. Zaczynam się obawiać, że z poszukiwań raczej "nici". Jak się trochę poluźni odwiedzę jeszcze kancelarię parafialną.
Kazimierz S. (skrót dla potrzeb - oni już wiedzą czyich)
Sprawy wloką się niezwykle opornie, ale też źródeł praktycznie nie ma. Dotarłem do dokumentu, stwierdzającego, ze Babcia na terenie Czeladzi nie posiada majątku. chodzi więc zapewne o potencjalny brak zaległości podatkowych w przypadku wymeldowania. Wnoszę stąd, ze wyjechała po 16 lipca 1960 (tak jest datowany dokument) ale tylko przypuszczam, że do Warszawy, ponieważ była już zaawansowana wiekowo i na pewno pomagała Jej jedyna żyjąca córka - mieszkanka Warszawy. Możliwe wręcz że wzięła Ją do siebie.
W dostępnych w sieci informacjach żadna ze zmarłych w Warszawie Józef Szczepańskich albo nie pasuje, albo jest za mało informacji do jednoznacznego zidentyfikowania. Zwróciłem się do warszawskiego USC, ale sprawa albo nie należy do ich kompetencji, albo musi nabrać mocy urzędowej. Ma ktoś może jakiś pomysł?
moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml
W dostępnych w sieci informacjach żadna ze zmarłych w Warszawie Józef Szczepańskich albo nie pasuje, albo jest za mało informacji do jednoznacznego zidentyfikowania. Zwróciłem się do warszawskiego USC, ale sprawa albo nie należy do ich kompetencji, albo musi nabrać mocy urzędowej. Ma ktoś może jakiś pomysł?
moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml
Ma się rozumieć, że sprawdziłem. Nie występujące wśród tam wymienionych a istniejące w "nekrologach" to osoby z datą zgonu 04.04.67 i 05.08.74. Z kolei na Wojskowym jest osoba z datą zgonu 31.12.75. W tych przypadkach (po 1970-tym) byłbym ostrożny, bo to już wiek zbliżający się do stulecia (prawda, ze to były twarde roczniki). Każdy jednak z wymienionych przypadków opisany jest zbyt małą liczbą danych, aby mieć pewność co do identyfikacji.
Będę próbował jeszcze się dodzwonić, ale przeraża mnie myśl "a co, jeśli pojechała zupełnie w inną stronę?"...
Ps.: Po raz kolejny spróbuję automatycznego podpisu, może akurat tym razem?
Będę próbował jeszcze się dodzwonić, ale przeraża mnie myśl "a co, jeśli pojechała zupełnie w inną stronę?"...
Ps.: Po raz kolejny spróbuję automatycznego podpisu, może akurat tym razem?
Kazimierz S. (skrót dla potrzeb - oni już wiedzą czyich)
Sprawdziłem również osoby wymienione wspomniane wyżej. Żadna z nich nie odpowiada Poszukiwanej. Ponieważ jakiś czas temu zwróciłem się do stołecznych instytucji o pomoc w poszukiwaniach lecz efekt jest żaden, postanowiłem podzwonić. Aby nie robić pani niepotrzebnej reklamy powiem tylko, że w instytucji gdzie informacja o ewentualnym pobycie Babci w Warszawie winna być odnotowana, pani nic nie może sprawdzić, jeśli nie mam numeru PESEL osoby poszukiwanej. Widać, że reforma systemu oświaty dokonała koszmarnych spustoszeń i zaczynam się nawet cieszyć, że mam bliżej do końca niż początku.
Ponieważ kancelaria Cmentarza Bródnowskiego też nie kwapi się z odpowiedzią, przeto pytanie: czy ktoś z Was ma jeszcze jakiś pomysł, czy raczej powinienem się pogodzić z porażką?
Ponieważ kancelaria Cmentarza Bródnowskiego też nie kwapi się z odpowiedzią, przeto pytanie: czy ktoś z Was ma jeszcze jakiś pomysł, czy raczej powinienem się pogodzić z porażką?
Kazimierz S. (skrót dla potrzeb - oni już wiedzą czyich)
Wszystkim, którzy chcieli pomóc - serdeczne dzięki. Jednak człowiek wiele może, gdy się uprze. Znalazłem Babcię - trochę zgodnie z oczekiwaniami, a trochę obok. Miejsca pochówku chyba jednak nie znajdę, bo cmentarze warszawskie przepytałem, ale bez powodzenia. Nie znaczy, że nie jest tam pochowana, ale nie figuruje w rejestrach.
Trochę mnie zdziwiło, że parafia nie odnotowuje faktu pochówku parafianina. Tak się przynajmniej dowiedziałem w Nawrócenia na Grochowie. Taka ci to osobliwość. Wszystkim jeszcze raz dziękuję i do następnego razu!
Trochę mnie zdziwiło, że parafia nie odnotowuje faktu pochówku parafianina. Tak się przynajmniej dowiedziałem w Nawrócenia na Grochowie. Taka ci to osobliwość. Wszystkim jeszcze raz dziękuję i do następnego razu!
Kazimierz S. (skrót dla potrzeb - oni już wiedzą czyich)
