IPN poszukuje -"Kim jesteś?"
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
to w miarę wiadomo
rodzina (jedna linia, ale...) masz wyżej namiar na książkę dostępną on-line (zacznij od strony 36)
rodzina (jedna linia, ale...) masz wyżej namiar na książkę dostępną on-line (zacznij od strony 36)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1970
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
Otóż to Arku. "Teraz zaczęłaby się nasza praca, gdybyśmy byli zainteresowani". Cały czas mam przeświadczenie, że nadal przez niektórych nie jestem w 100% rozumiany. Przez grzeczność biorę to za swoją indolencję umysłową i zastanawiam się, czy jednak nie iść z tym do lekarza.
Może wytłumaczę jaśniej. Jeżeli na danej stronie od lat wisi niezmieniany biogram danej osoby, no powiedzmy w tym przypadku powstańca/powstańców, zawierający wiele znaków zapytania lub nawet błędów. Pochylam się więc nad życiorysami i w ciągu kilku dni, wykorzystując swój warsztat genealoga amatora, ustalam wiele dodatkowych informacji. Podając przypisy do każdej z nowych wiadomości, wysyłam je do operatora. Przez kolejne lata, jak kamień w studnię. Weryfikacja źródeł trwa, czy o co chodzi? Teraz jeszcze jaśniej. Czy osoba, której przypisano do stanowiska prowadzenie danego tematu, przepracowując uczciwie 8 godzin, nie mogłaby podobnie podejść do swojego obowiązku? Przecież występując z urzędu ma dużo łatwiejsze zadanie pisząc do archiwów, USC, iid. Czasami trzeba zajrzeć do Internetu i np. przejrzeć w Bibliotece Cyfrowej kilkanaście pozycji, itd. Myślę, że przez rok takiej rzetelnej pracy można zdziałać cuda. A tu dostaje się przecież od zaangażowanego obywatela gotowca. Jeszcze precyzyjniej. Znajduję dane, że powstaniec samotnie mieszkał ostatnio tu a tam. Znajduję informację, że burmistrz odznaczył 80 latka medalem. Na tej podstawie zawężam lata jego śmierci. Błagam urząd o dokładne dane. Niestety nie mogą mi ich dać, ale dostaję wskazówkę, że w tym roku w pobliżu działał tylko jeden szpital. Holmesie jesteś genialny! Piszę więc do operatora strony podając, co ustaliłem. Wystarczy więc zwrócić się oficjalnie "z urzędu" do właściwego USC, gdzie zmarł ów powstaniec. W akcie zgonu powinny być imiona jego rodziców oraz miejsce urodzenia i już mamy materiał do uzupełnienia biogramu. A tu nic się nie dzieje przez szereg kolejnych lat. Weryfikacja danych trwa. Wniosek, który sie nasuwa. Urzędnik szanuje swoją pracę, bo do emeryturki daleko.
Robert
Może wytłumaczę jaśniej. Jeżeli na danej stronie od lat wisi niezmieniany biogram danej osoby, no powiedzmy w tym przypadku powstańca/powstańców, zawierający wiele znaków zapytania lub nawet błędów. Pochylam się więc nad życiorysami i w ciągu kilku dni, wykorzystując swój warsztat genealoga amatora, ustalam wiele dodatkowych informacji. Podając przypisy do każdej z nowych wiadomości, wysyłam je do operatora. Przez kolejne lata, jak kamień w studnię. Weryfikacja źródeł trwa, czy o co chodzi? Teraz jeszcze jaśniej. Czy osoba, której przypisano do stanowiska prowadzenie danego tematu, przepracowując uczciwie 8 godzin, nie mogłaby podobnie podejść do swojego obowiązku? Przecież występując z urzędu ma dużo łatwiejsze zadanie pisząc do archiwów, USC, iid. Czasami trzeba zajrzeć do Internetu i np. przejrzeć w Bibliotece Cyfrowej kilkanaście pozycji, itd. Myślę, że przez rok takiej rzetelnej pracy można zdziałać cuda. A tu dostaje się przecież od zaangażowanego obywatela gotowca. Jeszcze precyzyjniej. Znajduję dane, że powstaniec samotnie mieszkał ostatnio tu a tam. Znajduję informację, że burmistrz odznaczył 80 latka medalem. Na tej podstawie zawężam lata jego śmierci. Błagam urząd o dokładne dane. Niestety nie mogą mi ich dać, ale dostaję wskazówkę, że w tym roku w pobliżu działał tylko jeden szpital. Holmesie jesteś genialny! Piszę więc do operatora strony podając, co ustaliłem. Wystarczy więc zwrócić się oficjalnie "z urzędu" do właściwego USC, gdzie zmarł ów powstaniec. W akcie zgonu powinny być imiona jego rodziców oraz miejsce urodzenia i już mamy materiał do uzupełnienia biogramu. A tu nic się nie dzieje przez szereg kolejnych lat. Weryfikacja danych trwa. Wniosek, który sie nasuwa. Urzędnik szanuje swoją pracę, bo do emeryturki daleko.
Robert
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Aktualnie Rafał Prinke podał genealogię rodziny jej męża pochodzenia żydowskiego z Nieszawy https://www.facebook.com/permalink.php? ... &ref=notif
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
może
ale link o poszukiwaniach tego nie dowodzi:)
najprościej i w miarę pewnie - akt małżeństwa po porostu
@ z poprzednich komentarzy "błąd, że 1946" - niekoniecznie, nie wiemy kiedy był uznany za zmarłego. Może grób dużo późniejszy i formalnie rok po wojnie jako ex"M.I.A."..
ale link o poszukiwaniach tego nie dowodzi:)
najprościej i w miarę pewnie - akt małżeństwa po porostu
@ z poprzednich komentarzy "błąd, że 1946" - niekoniecznie, nie wiemy kiedy był uznany za zmarłego. Może grób dużo późniejszy i formalnie rok po wojnie jako ex"M.I.A."..
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Nazwisko Grabowski pojawia się też tu razem z Marią Barr w rejestracji małżeństw
https://www.familysearch.org/ark:/61903/1:1:QVD3-JGTH
https://www.familysearch.org/ark:/61903/1:1:QVD3-JGTH
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a takie coś?
Wiktor Tomaszewski: Na szkockiej ziemi: wspomnienia wojenne ze służby zdrowia i Polskiego Wydziału Lekarskiego w Edynburgu Uniwersytet stanu Indiana 1976..podobno skany osiągalne:)
lub coś w podobie o współpracownikach z tych czasów P. Jarosława Czekałowskiego
rozumiem, że ślubu z 1941 z (prawdopodobnie) Św. Szymona
http://www.rcag.org.uk/index.php/compon ... Itemid=435
tego, w którym prawie dwa lata temu "shameful attack" był nie udało się?
"stsimon@rcag.org.uk or phone 0141 357 5772 "
http://www.stsimonspartick.org.uk/contact/
Wiktor Tomaszewski: Na szkockiej ziemi: wspomnienia wojenne ze służby zdrowia i Polskiego Wydziału Lekarskiego w Edynburgu Uniwersytet stanu Indiana 1976..podobno skany osiągalne:)
lub coś w podobie o współpracownikach z tych czasów P. Jarosława Czekałowskiego
rozumiem, że ślubu z 1941 z (prawdopodobnie) Św. Szymona
http://www.rcag.org.uk/index.php/compon ... Itemid=435
tego, w którym prawie dwa lata temu "shameful attack" był nie udało się?
"stsimon@rcag.org.uk or phone 0141 357 5772 "
http://www.stsimonspartick.org.uk/contact/
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Serwus!
Gwoli uzupełnienia:
Już w 2013 roku wiedziano, kim jest dziewczyna ze zdjęcia.
https://www.onet.pl/informacje/onetlubl ... 4,79cfc278
Gwoli uzupełnienia:
Już w 2013 roku wiedziano, kim jest dziewczyna ze zdjęcia.
https://www.onet.pl/informacje/onetlubl ... 4,79cfc278
Pozdrowienia
Michał (Badylarz)
Michał (Badylarz)
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
i dr hab się ograniczył do "kwerendy w mediach społecznościowych po artykule z gazety"...co cóż..."IPN pozbywa się merytorycznych pracowników, takich którzy przeprowadzają porządne kwerendy"
ręką nie drgnęła dr hab przy "córka pułkownika" bez którego??
toż on gazetę zacytował i tyle
wtf
..a i tak najbardziej mnie dziwi brak śladów zdziwienia, czy podążenia podrążenia "z zasobu WSI materiał" czy z tzw "zetki" przejętej z WSI przez lata tajnej jako "bieżące"..i.i cisza w tym zakresie...
ręką nie drgnęła dr hab przy "córka pułkownika" bez którego??
toż on gazetę zacytował i tyle
wtf
..a i tak najbardziej mnie dziwi brak śladów zdziwienia, czy podążenia podrążenia "z zasobu WSI materiał" czy z tzw "zetki" przejętej z WSI przez lata tajnej jako "bieżące"..i.i cisza w tym zakresie...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Matuszewicz_Wojciech

- Posty: 159
- Rejestracja: wt 10 lip 2012, 22:19
Pan Michael Matthew Mazowiecki na facebooku w grupie Polskie Siły Zbrojne napisał:
"Mogę potwierdzić że Pani Maria Barr to absolutnie pewne że to Maria Chłusewicz bo mam kopię aktu ślubnego z Archiwum Szkockiego. Ślub odbył się 18 Grudnia 1941 w Rzymsko-Katolickim kościele Our Lady of Lourdes w Glasgow (istniej do dziś). Ślub był miedzy: Philip Rex Barr (formerly Barcinski) Squadron Leader RAF, bachelor age 23 (kawaler w wieku 23) i Maria Chlusewicz, spinster age 18 (panna w wieku 18 ). Rodzice Philipa: Philip Harry Barcinski, farmer (rolnik) i Adelaide Mary Barcinski (maiden name Hanby). Rodzice Marii: Benedykt Chlusewicz, Colonel Polish Army i Zofia Chlusewicz (maiden name Izycka). Światkowie: Buckiewicz i Prochnicki"
Pozdrawiam,
Wojtek
"Mogę potwierdzić że Pani Maria Barr to absolutnie pewne że to Maria Chłusewicz bo mam kopię aktu ślubnego z Archiwum Szkockiego. Ślub odbył się 18 Grudnia 1941 w Rzymsko-Katolickim kościele Our Lady of Lourdes w Glasgow (istniej do dziś). Ślub był miedzy: Philip Rex Barr (formerly Barcinski) Squadron Leader RAF, bachelor age 23 (kawaler w wieku 23) i Maria Chlusewicz, spinster age 18 (panna w wieku 18 ). Rodzice Philipa: Philip Harry Barcinski, farmer (rolnik) i Adelaide Mary Barcinski (maiden name Hanby). Rodzice Marii: Benedykt Chlusewicz, Colonel Polish Army i Zofia Chlusewicz (maiden name Izycka). Światkowie: Buckiewicz i Prochnicki"
Pozdrawiam,
Wojtek
- Pobłocka_Elżbieta

- Posty: 3966
- Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
- Otrzymał podziękowania: 16 times
Dla dopełnienia:
rodzice w/wymienionej
Zofia Chłusewicz zd.Iżycka -Herman, ur.19 maja 1895r.-zm.1979r.Ealing, London, England
Benedykt Chłusewicz ur.03.04.1895r.Wilno zm.1951r.Kensington, London, syn Wincentego i Konstancji z Szynkowiczów
ślub 23.04.1922r.
20 maja 1937 podróż z Gdyni statek „Piłsudski” do Nowego Jorku
płk(colonel) Benedykt Chłusewicz lat 42,ur.Wilno,Polska zamieszkały Dubno ,Polska,
żona Zofia Chłusewicz ,43 Regiment Dubno
https://heritage.statueofliberty.org/sh ... LmpwZyI7/2
2 str.listy pasaż.
https://heritage.statueofliberty.org/sh ... LmpwZyI7/2
rodzice w/wymienionej
Zofia Chłusewicz zd.Iżycka -Herman, ur.19 maja 1895r.-zm.1979r.Ealing, London, England
Benedykt Chłusewicz ur.03.04.1895r.Wilno zm.1951r.Kensington, London, syn Wincentego i Konstancji z Szynkowiczów
ślub 23.04.1922r.
20 maja 1937 podróż z Gdyni statek „Piłsudski” do Nowego Jorku
płk(colonel) Benedykt Chłusewicz lat 42,ur.Wilno,Polska zamieszkały Dubno ,Polska,
żona Zofia Chłusewicz ,43 Regiment Dubno
https://heritage.statueofliberty.org/sh ... LmpwZyI7/2
2 str.listy pasaż.
https://heritage.statueofliberty.org/sh ... LmpwZyI7/2
Pozdrawiam
Ela
Ela
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
No i super:)
Zofia Iżycka-Herman
powiązana z generałem Mateuszem Iżyckim (nie wiem czy nie ten sam kurs WSW co gen. Chłusewicz)?
Zofia Iżycka-Herman
powiązana z generałem Mateuszem Iżyckim (nie wiem czy nie ten sam kurs WSW co gen. Chłusewicz)?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Matuszewicz_Wojciech

- Posty: 159
- Rejestracja: wt 10 lip 2012, 22:19
A tutaj link do drzewa genealogicznego Philipa Rex Barr. Trochę w bardziej rozszerzonej wersji niż Rafał Prinke, ale robiłem całkowicie niezależnie. Jeszcze bez danych od Elżbiety.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... 6iop_iXXUY
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... 6iop_iXXUY
Ela jak zwykle genialna

Wojtku dziękujemy , wynika z tego że jednak była prowadzona kwerenda. Nikt raczej nie wyciąga z rękawa metryki ślubu , więc może faktycznie IPN pozbywa się merytorycznych pracowników
Bez obrazy Włodku ale nie wierzę ,że w takiej instytucji nie ma speców od mundurów i odznaczeń albo przynajmniej takich co wiedzą gdzie szukać i pytać ( i nie myślę tu o Fb).
Co do wątku WSI , to faktycznie ciekawie się robi.
pozdrawiam monika
Wojtku dziękujemy , wynika z tego że jednak była prowadzona kwerenda. Nikt raczej nie wyciąga z rękawa metryki ślubu , więc może faktycznie IPN pozbywa się merytorycznych pracowników
Co do wątku WSI , to faktycznie ciekawie się robi.
pozdrawiam monika
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
e tam
gość od "porządnych kwerend" nie wspomina czyją córką była?
żona "dowódcy" (to nie do końca wszak to stopień nie funkcja) to jednak co innego niż córka dowódcy półbrygady (o poprzednich stanowiskach nie wspomnę;) tzn tu nie jest "kontekst też ważny" ale wręcz "bez kontekstu to wręcz zafałszowanie
a jeśli do tego generał Mateusz Iżycki (czyli "vice air marshal")
może zrobił, ale z tekstu przytoczonego nie wynika..a wręcz odwrotnie
poza tym "wiedzieć" a "mieć papier z analizą krytyczną" to właśnie odróżnia gąwędziarza od historyka
nie przekonuje mnie:)
i teraz - być może - ma sens to WSI, gdy hipoteza o badaniu "a dlaczego to Podhalańczycy jednak nie popłynęli walczyć z sowietami w Finlandii, kto naprawdę o tym decydował, jak Churchill skoro operacyjnie Francuzom podlegali, ilu "Hiszpanów" u Podhalańczyków było i jak wpływało to chęć/niechęć walki z sowietami na przełomie 1939/1940", tzn o tym, że ktoś badania takie prowadził (np Kiszczak na misji w Londynie:)
gość od "porządnych kwerend" nie wspomina czyją córką była?
żona "dowódcy" (to nie do końca wszak to stopień nie funkcja) to jednak co innego niż córka dowódcy półbrygady (o poprzednich stanowiskach nie wspomnę;) tzn tu nie jest "kontekst też ważny" ale wręcz "bez kontekstu to wręcz zafałszowanie
a jeśli do tego generał Mateusz Iżycki (czyli "vice air marshal")
może zrobił, ale z tekstu przytoczonego nie wynika..a wręcz odwrotnie
poza tym "wiedzieć" a "mieć papier z analizą krytyczną" to właśnie odróżnia gąwędziarza od historyka
nie przekonuje mnie:)
i teraz - być może - ma sens to WSI, gdy hipoteza o badaniu "a dlaczego to Podhalańczycy jednak nie popłynęli walczyć z sowietami w Finlandii, kto naprawdę o tym decydował, jak Churchill skoro operacyjnie Francuzom podlegali, ilu "Hiszpanów" u Podhalańczyków było i jak wpływało to chęć/niechęć walki z sowietami na przełomie 1939/1940", tzn o tym, że ktoś badania takie prowadził (np Kiszczak na misji w Londynie:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz