Dzień dobry,
analizując historię rodziny natrafiłem ta taki przypadek:
Franciszek ur. w 1821, który pochodzi z rodziny młynarskiej, żeni się w 1839 roku z córka młynarza z zupełnie innej miejscowości (Gowarczów) i tam w tej innej miejscowości zamieszkują, Franciszek przy ślubie jest określony jako "młynarczyk"
około 1842 roku w tej innej miejscowości rodzi im się dziecko, potem kolejne około 1843 i 1845, choć te akurat nie jest pewne gdzie
do tego czasu historia mi się składa, natomiast kiedy ten syn urodzony w 1843 umiera na początku 1845 w akcie jest informacja "mąż od lat pięciu służy wojsku"
pierwsza moja myśl była taka, że po prostu około 1840 wcielili go do armii carskiej, czytając jednak o warunkach takiej służby wojskowej zrozumiałem, że żołnierze nie jeździli do domu na przepustki, więc szansa, że miał okazje te dzieci spłodzić była raczej mała
zacząłem się jednak głębiej zastanawiać na określeniem „służy wojsku” i stąd też pytanie do bardziej doświadczonych poszukiwaczy i znawców historii:
czy określenie "służyć wojsku" mogło oznaczać nie tyle wcielenie do tradycyjnej służby zbrojnej, co wykonywanie jakichś zadań na potrzeby wojskowe np. okresowo? Franciszek był młynarzem, ale później pracował też jako cieśla
a może ktoś słyszał o takich przypadkach, że wcielony do armii carskiej żołnierz ze względu na swoje wyjątkowe umiejętności potrzebne lokalnej społeczności był traktowany inaczej i miał okazje bywać w domu np. okresowo właśnie pracując we młynie ?
historia rozgrywa się w okolicach Opoczna i Końskich
wspomniany zapis: https://ibb.co/jh1kHk1
dzięki
Dominik Marciniak
Określenie "służy wojsku"
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Określenie "służy wojsku"
tam nie pisze, że ojciec "służy woysku", tylko, że mąż matki "służy woysku", co sugeruje, że dziecko jest nieślubne, po prostu przypadkowo pominięto "w"
Henryk
Henryk
-
sbasiacz

- Posty: 2598
- Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
- Lokalizacja: Warszawa i okolice
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Określenie "służy wojsku"
zwłaszcza, że nie napisano, że umarł Jan syn Franciszka, tylko syn Józefy, której mąż itd
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
Określenie "służy wojsku"
Ok, dziękuje, przyznam, że mnie to tez przyszło do głowy. Natomiast chyba nie tłumaczy to wszystkich puzzli tej układanki.
Tych dzieci, które udało mi się odnaleźć była piątka.
1. Maryanna, której aktu urodzenia nie mam, ale z jej aktu ślubu z 1863 roku wiadomo, ze jest córka Franciszka i Józefy i ma 21 lat, a wiec urodziła się w 1842, może 1841, tu oczywiście wyjaśnienie może by proste, że Franciszek spłodził ją zanim poszedł do wojska
2. Potem jest Janek, ten którego fragment aktu zgonu załączyłem i który jak sugerujecie był nieślubny, nie miałem dostępu do urodzeń z tego okresu (~1843) w tej parafii żeby potwierdzić co wpisano mu w akcie urodzenia
3. Potem jest Ludwik, i tutaj podobnie nie mam dostępu do urodzeń, ale kiedy umiera w II.1847 w Opocznie, akt zgonu wskazuje Franciszka jako ojca i zawiera informację, że miał 1,5 roku, a więc urodzony był zapewne w 1845
4. Można się zastanawiać czy w Opocznie to na pewno oni, ale jednak Kałwiński jest niezbyt popularnym nazwiskiem, ponadto w Opocznie rodzi się też kolejna córka, Katarzyna, znów nie mam dostępu do jej aktu urodzenia, ale z aktu ślubu w XI.1865 wiem, że jest córką Franciszka i Józefy, że urodziła się właśnie w Opocznie i że lat ma 19 (a więc rodziła się zapewne w 1846)
5. Potem jest długa przerwa albo ja po prostu nie nic znalazłem i w 1857 Franciszek w Białaczowie sam rejestruje syna Juliana; tu ewentualnie można powiedzieć, że wrócił po zakończeniu służby wojskowej.
Maryanna ~1842- c. Franciszka według swojego aktu ślubu
Jan ~1843-1845
Ludwik ~1845-1847 - s. Franciszka według swojego aktu zgonu
Katarzyna ~1846- c. Franciszka według swojego aktu ślubu
Julian 1857-1858 - s. Franciszka według aktu urodzenia i zgonu
Czyli albo Franciszek szybko wraca z wojska, co nie wyklucza że akurat Janek był nieślubny, taki powrót przed zakończeniem służby z tego co czytałem wydaje się jednak mało prawdopodobny.
Albo… Józefa kłamie jak z nut po Janie rejestrując 2 nieślubnych dzieci jako dzieci swojego męża. O ile przy zgonie syna Ludwika można było pewnie cos zakręcić i podać dane nawet niezgodne z metryką urodzenia, tym bardziej że to była inna parafia, to zakładam że Katarzyna przy ślubie musiała pokazać jakiś odpis metryki z Opoczna, a więc pewnie tam musiała być informacja że jej ojcem jest Franciszek.
Rozumiem, że te tłumaczenia i tak wydaja się wam bardziej prawdopodobne niż to, że Franciszek 'wpadał do domu'.
Dominik
Tych dzieci, które udało mi się odnaleźć była piątka.
1. Maryanna, której aktu urodzenia nie mam, ale z jej aktu ślubu z 1863 roku wiadomo, ze jest córka Franciszka i Józefy i ma 21 lat, a wiec urodziła się w 1842, może 1841, tu oczywiście wyjaśnienie może by proste, że Franciszek spłodził ją zanim poszedł do wojska
2. Potem jest Janek, ten którego fragment aktu zgonu załączyłem i który jak sugerujecie był nieślubny, nie miałem dostępu do urodzeń z tego okresu (~1843) w tej parafii żeby potwierdzić co wpisano mu w akcie urodzenia
3. Potem jest Ludwik, i tutaj podobnie nie mam dostępu do urodzeń, ale kiedy umiera w II.1847 w Opocznie, akt zgonu wskazuje Franciszka jako ojca i zawiera informację, że miał 1,5 roku, a więc urodzony był zapewne w 1845
4. Można się zastanawiać czy w Opocznie to na pewno oni, ale jednak Kałwiński jest niezbyt popularnym nazwiskiem, ponadto w Opocznie rodzi się też kolejna córka, Katarzyna, znów nie mam dostępu do jej aktu urodzenia, ale z aktu ślubu w XI.1865 wiem, że jest córką Franciszka i Józefy, że urodziła się właśnie w Opocznie i że lat ma 19 (a więc rodziła się zapewne w 1846)
5. Potem jest długa przerwa albo ja po prostu nie nic znalazłem i w 1857 Franciszek w Białaczowie sam rejestruje syna Juliana; tu ewentualnie można powiedzieć, że wrócił po zakończeniu służby wojskowej.
Maryanna ~1842- c. Franciszka według swojego aktu ślubu
Jan ~1843-1845
Ludwik ~1845-1847 - s. Franciszka według swojego aktu zgonu
Katarzyna ~1846- c. Franciszka według swojego aktu ślubu
Julian 1857-1858 - s. Franciszka według aktu urodzenia i zgonu
Czyli albo Franciszek szybko wraca z wojska, co nie wyklucza że akurat Janek był nieślubny, taki powrót przed zakończeniem służby z tego co czytałem wydaje się jednak mało prawdopodobny.
Albo… Józefa kłamie jak z nut po Janie rejestrując 2 nieślubnych dzieci jako dzieci swojego męża. O ile przy zgonie syna Ludwika można było pewnie cos zakręcić i podać dane nawet niezgodne z metryką urodzenia, tym bardziej że to była inna parafia, to zakładam że Katarzyna przy ślubie musiała pokazać jakiś odpis metryki z Opoczna, a więc pewnie tam musiała być informacja że jej ojcem jest Franciszek.
Rozumiem, że te tłumaczenia i tak wydaja się wam bardziej prawdopodobne niż to, że Franciszek 'wpadał do domu'.
Dominik