Szukam informacji na temat pra pradziadków
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
anna.romanow
- Posty: 7
- Rejestracja: wt 13 kwie 2021, 08:40
Przepraszam, wczoraj już mnie nie było.
Do Pana Wiesława - bardzo dziękuję za wsparcie, potrzebowałam tego. Pan Włodzimierz jak nie chce pomagać, to nie musi, a takie ocenianie osób z góry jest niesprawiedliwe.
Pani Ireno, siedziałam wczoraj nad tymi dokumentami i również dostrzegłam błąd. Jest podane, że Balbina żyła 98 lat, ale myślę, że ktoś chyba przepisywał coś i napisał do góry nogami, bo gdyby miała 86 lat to by się logiczniej zgadzało z wiekiem Mikołaja, ale to niestety tylko domysły, a nie fakty.
Z opisów wszystkich metryk ustaliłam, że Mikołaj żył w latach (dzień i miesiąc nieznane)1849-2.11.1927, urodzony w Budzynie (parafia Makowska), był synem Józefa i Pauliny. Zaś Balbina (z domu Gutowskich) żyła w latach (dzień i miesiąc nieznane)1849???-25.02.1935, urodzona w Cieciórkach (parafia Czerwonka), rodzice jej pozostają nieznani.
Natomiast z linku do aktu Feliksa Romanowskiego (brata Mariana).
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
wynika, ze Marian urodziłby się w 1863, a Balbina w 1861 roku. W ogóle to się nie zgadza z niczym, co jest w pozostałych dokumentach. Czyżby świadkowie podali złe dane (wiek życia rodziców) - zarówno w akcie zgonu Mikołaja i Balbiny, skoro u Balbiny i tak jest błąd z tymi 98 latami...? Możliwe chyba, że tak. Raczej na pewno, bo sprawdziłam Akt urodzenia Mariana z 1887 roku, tam jest napisane, że Mikołaj miał wtedy 27 lat, a Balbina 23, z tego wychodzi nam rok (1860 i 1864) podobnie, choć nie tak samo, jak w akcie Feliksa.
Pozdrawiam
Anna
Do Pana Wiesława - bardzo dziękuję za wsparcie, potrzebowałam tego. Pan Włodzimierz jak nie chce pomagać, to nie musi, a takie ocenianie osób z góry jest niesprawiedliwe.
Pani Ireno, siedziałam wczoraj nad tymi dokumentami i również dostrzegłam błąd. Jest podane, że Balbina żyła 98 lat, ale myślę, że ktoś chyba przepisywał coś i napisał do góry nogami, bo gdyby miała 86 lat to by się logiczniej zgadzało z wiekiem Mikołaja, ale to niestety tylko domysły, a nie fakty.
Z opisów wszystkich metryk ustaliłam, że Mikołaj żył w latach (dzień i miesiąc nieznane)1849-2.11.1927, urodzony w Budzynie (parafia Makowska), był synem Józefa i Pauliny. Zaś Balbina (z domu Gutowskich) żyła w latach (dzień i miesiąc nieznane)1849???-25.02.1935, urodzona w Cieciórkach (parafia Czerwonka), rodzice jej pozostają nieznani.
Natomiast z linku do aktu Feliksa Romanowskiego (brata Mariana).
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
wynika, ze Marian urodziłby się w 1863, a Balbina w 1861 roku. W ogóle to się nie zgadza z niczym, co jest w pozostałych dokumentach. Czyżby świadkowie podali złe dane (wiek życia rodziców) - zarówno w akcie zgonu Mikołaja i Balbiny, skoro u Balbiny i tak jest błąd z tymi 98 latami...? Możliwe chyba, że tak. Raczej na pewno, bo sprawdziłam Akt urodzenia Mariana z 1887 roku, tam jest napisane, że Mikołaj miał wtedy 27 lat, a Balbina 23, z tego wychodzi nam rok (1860 i 1864) podobnie, choć nie tak samo, jak w akcie Feliksa.
Pozdrawiam
Anna
-
Irena_Skuła

- Posty: 347
- Rejestracja: czw 29 lis 2018, 11:18
Pani Aniu
W niektórych aktach wiek podawany nie dokładnie a już w aktach zgonu bardzo często. Zgon zgłaszali często sąsiedzi i podawali tak na oko a często osoby zmarłe wyglądały starzej niż wiek ich wskazywał .Również i dzieci nie wiedziały. Wiek w aktach Feliksa i Mariana przybliżony.
W parafii Maków na FS są lata urodzenia od 1826 do 1856 i są wszędzie wykazy urodzonych i nigdzie nie ma Mikołaja i również nazwiska Romanowski. Tak że myślę że lata 1860 i dalej są prawdopodobne. Gorzej że nigdzie nie ma aktów wczesnych z Czerwonki i tylko trochę roczników z Makowa .
A gdzie jest że Mikołaj żył w 1849 r
Irena
Możesz podać akt ur. Mariana
W niektórych aktach wiek podawany nie dokładnie a już w aktach zgonu bardzo często. Zgon zgłaszali często sąsiedzi i podawali tak na oko a często osoby zmarłe wyglądały starzej niż wiek ich wskazywał .Również i dzieci nie wiedziały. Wiek w aktach Feliksa i Mariana przybliżony.
W parafii Maków na FS są lata urodzenia od 1826 do 1856 i są wszędzie wykazy urodzonych i nigdzie nie ma Mikołaja i również nazwiska Romanowski. Tak że myślę że lata 1860 i dalej są prawdopodobne. Gorzej że nigdzie nie ma aktów wczesnych z Czerwonki i tylko trochę roczników z Makowa .
A gdzie jest że Mikołaj żył w 1849 r
Irena
Możesz podać akt ur. Mariana
Ostatnio zmieniony śr 14 kwie 2021, 10:04 przez Irena_Skuła, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Anno:
poczytaj (choćby wątek od początku), zrozum, pisz
nikt POMOCY Ci nie odmawia
odmawiam tak Tobie jak i wszystkim innym traktowania tego miejsca jako substytutu kancelarii genealogicznej tylko, że za darmo
"zlecam" i oczekuję efektu w postaci wyników nie wiedzy jak je osiągnąć
"nie uczestniczyć w tym" mam prawo
ale też mam prawo czynnie przeciwstawiać się przekształceniu tego serwisu w takie coś , nawet obowiązek:)
poczytaj (choćby wątek od początku), zrozum, pisz
nikt POMOCY Ci nie odmawia
odmawiam tak Tobie jak i wszystkim innym traktowania tego miejsca jako substytutu kancelarii genealogicznej tylko, że za darmo
"zlecam" i oczekuję efektu w postaci wyników nie wiedzy jak je osiągnąć
"nie uczestniczyć w tym" mam prawo
ale też mam prawo czynnie przeciwstawiać się przekształceniu tego serwisu w takie coś , nawet obowiązek:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Irena_Skuła

- Posty: 347
- Rejestracja: czw 29 lis 2018, 11:18
Panie Włodzimierzu
Czy nie możemy robić nic bezinteresownie. Przecież wszystko jest dostępne dla każdego ale nie każdy wie jak szukać. Ja jak zaczęłam badać historię swojej rodziny chodziłam do Arch . Kościelnego bo myślałam że tylko tam są akty. I tam miła pani powiedziała że lepiej jest w Arch. Państwowym. I tam po po długim czasie przeglądania ( jeszcze na rolkach filmowych) bardzo miła szefowa podawała mi namiary na poszukiwania w Intrnecie. .Ja wiem że to mamy dzięki bezinteresownej pracy genealogów . Ja nie robię indeksacji bo nie jestem tak bystra komputerowo jak inni . Jeszcze nie dawno koleżanki z Forum podpowiadały mi jak tu się poruszać.
Ale umiem i lubię wyszukiwać akty i nie widzę w tym nic złego że pomagam
Irena
Czy nie możemy robić nic bezinteresownie. Przecież wszystko jest dostępne dla każdego ale nie każdy wie jak szukać. Ja jak zaczęłam badać historię swojej rodziny chodziłam do Arch . Kościelnego bo myślałam że tylko tam są akty. I tam miła pani powiedziała że lepiej jest w Arch. Państwowym. I tam po po długim czasie przeglądania ( jeszcze na rolkach filmowych) bardzo miła szefowa podawała mi namiary na poszukiwania w Intrnecie. .Ja wiem że to mamy dzięki bezinteresownej pracy genealogów . Ja nie robię indeksacji bo nie jestem tak bystra komputerowo jak inni . Jeszcze nie dawno koleżanki z Forum podpowiadały mi jak tu się poruszać.
Ale umiem i lubię wyszukiwać akty i nie widzę w tym nic złego że pomagam
Irena
-
anna.romanow
- Posty: 7
- Rejestracja: wt 13 kwie 2021, 08:40
Panie Włodzimierzu
Po pierwsze nie jesteśmy na "ty", po drugie nie rozumiem Pana agresji wobec mojej osoby. Na forum widziałam wiele wątków gdzie ktoś prosił o pomoc w odnalezieniu przodków i nikt nie odpisywał z taką agresją jak Pan. Nic Panu nie zrobiłam. Napisałam grzecznie na forum, czy ktoś zechciałby mi pomóc. I to jest powodem agresji? Nie obraziłam tu nikogo i nie piszę z włączonym "caps lock'iem" aby wykrzyczeć swoje zdanie. Dziękuję Panu za wyrażenie opinii i proszę tak ludzi traktować, jakby Pan chciał aby traktowano ten portal. Nie uważam, abym źle potraktowała ten portal, ale to Pana opinia. Poza tym jeśli ktoś chce pomóc (za darmo) - czego ten portal nie zabrania - to jakim prawem Pan tego zabrania? „Odmawia traktowania tego miejsca(...)”? Pierwszy raz spotkałam się z takim zachowaniem na forum. Jest wolność słowa. Fora są publiczne. Jeśli coś jest nie tak, to administratorzy usuwają dane posty. Poza tym skąd Pan wywnioskował, że ja tylko „zlecam” „za darmo”, a nie chcę się nauczyć? Dziwne, bo jak Pan poczyta od początku to zobaczy Pan, że próbowałam sama szukać, ale jest mi ciężko. Nie zna Pan ani mojej sytuacji (czy pracuję cały dzień i nie mam czasu na nic), ani wiedzy, ani całej mojej osoby, a tak łatwo Pan ocenia – wrzucając mnie do jednego wora z ignorantami, dodatkowo przez to poniżając. Inteligentni ludzie na poziomie nie traktują tak innych.
Złamał Pan regulamin w tym punkcie:
IV. Prowadzenie dyskusji.
3. Odpowiadanie na pytania.
a. Nie używaj w odpowiedziach agresywnego języka. Inni Użytkownicy to też ludzie, mają swoje uczucia, czasem popełniają też błędy. Nie obwiniaj ich za to.
Pani Ireno
Dziękuję za wszystko. Na prawdę bardzo mi Pani pomogła. Nie chcę dalej drążyć tutaj tematu, bo zrobiło się nie miło na forum. Nie chcę już pisać tutaj o przodkach, w tak niemiłej atmosferze jaką stworzył Pan Włodzimierz. Z szacunku do przodków. Mam uczucia i jest mi przykro. Ale Pani bardzo dziękuję za pomoc, łagodność i cierpliwość. Chciałam się nauczyć szukać przodków (choć, jak twierdzi Pan Włodzimierz, zna mnie lepiej niż ja sama), ale chyba nie będzie mi już to tutaj dane. Nie w takiej atmosferze.
Panie Włodzimierzu
Powodzenia w biznesie (bo raczej nie pasji). Widać, że zależy tylko na pieniądzach, a nie pasji i ludziach. Każdy musi z czegoś żyć, ale bez przesady - wystarczyło nie odpisywać, nie "pomagać", zamiast odpisywać poniżając jedynie innych. A jeśli mój wątek był tak karygodnie zły, to wystarczyło go usunąć/zgłosić itd. Proszę traktować ludzi z szacunkiem.
Po pierwsze nie jesteśmy na "ty", po drugie nie rozumiem Pana agresji wobec mojej osoby. Na forum widziałam wiele wątków gdzie ktoś prosił o pomoc w odnalezieniu przodków i nikt nie odpisywał z taką agresją jak Pan. Nic Panu nie zrobiłam. Napisałam grzecznie na forum, czy ktoś zechciałby mi pomóc. I to jest powodem agresji? Nie obraziłam tu nikogo i nie piszę z włączonym "caps lock'iem" aby wykrzyczeć swoje zdanie. Dziękuję Panu za wyrażenie opinii i proszę tak ludzi traktować, jakby Pan chciał aby traktowano ten portal. Nie uważam, abym źle potraktowała ten portal, ale to Pana opinia. Poza tym jeśli ktoś chce pomóc (za darmo) - czego ten portal nie zabrania - to jakim prawem Pan tego zabrania? „Odmawia traktowania tego miejsca(...)”? Pierwszy raz spotkałam się z takim zachowaniem na forum. Jest wolność słowa. Fora są publiczne. Jeśli coś jest nie tak, to administratorzy usuwają dane posty. Poza tym skąd Pan wywnioskował, że ja tylko „zlecam” „za darmo”, a nie chcę się nauczyć? Dziwne, bo jak Pan poczyta od początku to zobaczy Pan, że próbowałam sama szukać, ale jest mi ciężko. Nie zna Pan ani mojej sytuacji (czy pracuję cały dzień i nie mam czasu na nic), ani wiedzy, ani całej mojej osoby, a tak łatwo Pan ocenia – wrzucając mnie do jednego wora z ignorantami, dodatkowo przez to poniżając. Inteligentni ludzie na poziomie nie traktują tak innych.
Złamał Pan regulamin w tym punkcie:
IV. Prowadzenie dyskusji.
3. Odpowiadanie na pytania.
a. Nie używaj w odpowiedziach agresywnego języka. Inni Użytkownicy to też ludzie, mają swoje uczucia, czasem popełniają też błędy. Nie obwiniaj ich za to.
Pani Ireno
Dziękuję za wszystko. Na prawdę bardzo mi Pani pomogła. Nie chcę dalej drążyć tutaj tematu, bo zrobiło się nie miło na forum. Nie chcę już pisać tutaj o przodkach, w tak niemiłej atmosferze jaką stworzył Pan Włodzimierz. Z szacunku do przodków. Mam uczucia i jest mi przykro. Ale Pani bardzo dziękuję za pomoc, łagodność i cierpliwość. Chciałam się nauczyć szukać przodków (choć, jak twierdzi Pan Włodzimierz, zna mnie lepiej niż ja sama), ale chyba nie będzie mi już to tutaj dane. Nie w takiej atmosferze.
Panie Włodzimierzu
Powodzenia w biznesie (bo raczej nie pasji). Widać, że zależy tylko na pieniądzach, a nie pasji i ludziach. Każdy musi z czegoś żyć, ale bez przesady - wystarczyło nie odpisywać, nie "pomagać", zamiast odpisywać poniżając jedynie innych. A jeśli mój wątek był tak karygodnie zły, to wystarczyło go usunąć/zgłosić itd. Proszę traktować ludzi z szacunkiem.
-
Szablewski_P

- Posty: 159
- Rejestracja: czw 18 cze 2020, 20:49
Nie chcę włazić między wódkę a zakąskę, ale w Internecie Aniu piszemy zawsze "na Ty" (netykieta), więc nie można Władkowi zarzucać protekcjonalnego tonu (tego akurat nie
).
To tak tylko wrzucam/zaznaczam, bo ogólnie na genealogach panuje (nomen omen) tytułomania.
To tak tylko wrzucam/zaznaczam, bo ogólnie na genealogach panuje (nomen omen) tytułomania.
aweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Pawle,
Nie, na tym forum nie panuje tytułomania. Nie mam takiego wrażenia a jestem tu dość często
Do wszystkich zwracam się na Ty, chyba, że ktoś mi systematycznie ''panuje". Zdecydowana większość osób też tak robi. Polecam. To nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku, tak jak w życiu. Można kogoś tytułować i go nie szanować, być względem niego agresywnym etc.
Nie, na tym forum nie panuje tytułomania. Nie mam takiego wrażenia a jestem tu dość często
Do wszystkich zwracam się na Ty, chyba, że ktoś mi systematycznie ''panuje". Zdecydowana większość osób też tak robi. Polecam. To nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku, tak jak w życiu. Można kogoś tytułować i go nie szanować, być względem niego agresywnym etc.
-
Szablewski_P

- Posty: 159
- Rejestracja: czw 18 cze 2020, 20:49
Chodziło mi o to, że nigdzie indziej w Internecie nie spotkałem się z taką ilością "panowania sobie" jak tutaj, do tego stopnia, ze właśnie NORMALNE zachowanie Włodka (pisanie "na Ty") jest przyjmowane jako "deprecjonowanie, obrazę/protekcjonalną postawę".Arek_Bereza pisze:Pawle,
Nie, na tym forum nie panuje tytułomania. Nie mam takiego wrażenia a jestem tu dość często
Do wszystkich zwracam się na Ty, chyba, że ktoś mi systematycznie ''panuje". Zdecydowana większość osób też tak robi. Polecam. To nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku, tak jak w życiu. Można kogoś tytułować i go nie szanować, być względem niego agresywnym etc.
Włodek to trochę enfant terrible tego forum (często ma racje, ale za grzeczny to faktycznie nie jest, więc nie do końca wyczerpuje definicje), ale gdyby go zabrakło to by go... brakowało (XD).
Pozdrowionka
aweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
Serio Pawle? nie zwróciłam uwagi ; przyjęte jest ,że na forum jesteśmy po imieniu (dlatego się podpisujemy aby wiedzieś jak do siebie pisać). Zazwyczaj "paniują" "świerzynki" a ostatnio jest duży "wysyp"- pewnie zamknięcie w domach ma znaczenie. Oczywiście dopływ świeżej krwi cieszy.
Aniu , nie obrażaj się! Ostatnio dużo na forum próśb o znalezienie metrki i ma się wrażenie ,że niektórzy znaleźli darmowe biuro genealogiczne. Może dostało Ci się za wszystkich?
Na temat uroku osobistego Włodka są różne opinie- kwestia gustu
pozdrawiam monika
Aniu , nie obrażaj się! Ostatnio dużo na forum próśb o znalezienie metrki i ma się wrażenie ,że niektórzy znaleźli darmowe biuro genealogiczne. Może dostało Ci się za wszystkich?
Na temat uroku osobistego Włodka są różne opinie- kwestia gustu
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
-
Ścibor_Grażyna

- Posty: 50
- Rejestracja: ndz 10 sty 2021, 20:20
-
Muraszko_Tamara

- Posty: 247
- Rejestracja: pt 24 lut 2012, 11:36
Pani Aniu
Jak mogę zaproponować to :
W poszukiwaniu info o protoplastach można też tak-
- po natrafieniu na podobne dane osobowe u kilku osób w jednym stuleciu zastosować taki sposób:
( protoplaści też stosowali tak zwane spisy jakby powszechne w celu obdarowania spisanych np podatkiem).
Spisy te były stosowane prawdopodobnie od czasów jagiellońskich. To jeden sposób aby sprawdzić co spisywanie podawali o sobie( w internecie są znane spisy od czasów zaborów we wszystkich zaborach. Są na stronach opisujących spisy)
Natknęłam się na spisy 1897,1921 i tuż przed II wojną.
Zabawny przykład- protoplasta szukany w strefie Dniepr- Wisła zawieruszyl się nad Wartą z drugą połówką i spisał się w spisie niemieckim ale po polsku odpowiadał, a my szukaliśmy go u białych niedźwiedzi bo większość została przekwaterowanie za uczestnictwo w wystąpieniach:-).
A kopara mnie opadła jak inni odnaleźli się na południu Europy .
No cóż o przeżyciach w strefie mroźnej lepiej szukać ciepłych klimatów.
Suma sumarów tamteż wykonywano spisy tzw powszechne i one mogą być potwierdzeniem że znaleźliśmy tego kogo szukamy.
Z moich przeżyć- zawzięcie szukałam aktu urodzenia drugie pokolenie przede mną a tu wydziale dla akt zabużańskich i krajowych urzędnik zapytał mnie dlaczego przy polskim akcie małżeństwa nie prosiłam o załączone dokumenty - metryki urodzenia kandydatów do ślubu. Czyli jest sposób 2 w 1.
Przy braku choćby jednego aktu urodzenia można wystąpić o tzw dokumenty z zapowiedzi( tam świadkowie poświadczają że ten to ten i że nie bigamista).
Kłopot był z pełną datą urodzin a tu kwiatek- przy pogrzebie najazd familii i gość tylko z podanym wiekiem i rokiem wyliczonym w akcie ślubu w akcie zgonu ma dzień- miesiąc i rok.
Jeden wniosek
Szukanie zagwostek pozwolić czasowi.
Oprócz Pani inni też szukają i robi się jaśniej.
Pomocne będą nazwiska panieńskie dam wchodzących do familii, gdyż tam też są poszukiwacze i mają też drzewa rodzinne.
Ja też 15 kat temu dałam sobie spokój.
A tu inni krewni szukali ze mną kontakt i tak ustalili moich protoplastów od czasów Aleksandra Jagiellończyka.
A ja tylko chciałam tylko 2x pra a pewne mam 4x pra.
Przy pomocy tzw spisów sprawdzamy czy to nasz czy inna gałąź od pnia lub konaru.
Jeden myk- w zaborze carskim i sowieckim stosownio manetw z potomkami zmieniając im nazwisko.
Przykład z życia wzięty gdy tatuś był karany za przeciwstawienie się politycznie to odbierano mu prawa obywatelskie i prawa posiadania oraz obejmowało to potomstwo urodzone po karze.
Wiązało się to z faktem uniemożliwienia pobierania nauki i często wysyłani z rodzicem w miejsce odosobnienia.
Dlatego często ratując skazańca i jego potomstwo zmieniano mu na różne sposoby nazwisko od imienia rodzica lub rodzica tego rodzica aby umożliwić danie nogę zagranicę.
Dlatego są nazwiska imienne ( u mnie było tak dziadek rodowe a syn i wnuk od imienia.
To tyle
Pozdrawiam
Tamara
Jak mogę zaproponować to :
W poszukiwaniu info o protoplastach można też tak-
- po natrafieniu na podobne dane osobowe u kilku osób w jednym stuleciu zastosować taki sposób:
( protoplaści też stosowali tak zwane spisy jakby powszechne w celu obdarowania spisanych np podatkiem).
Spisy te były stosowane prawdopodobnie od czasów jagiellońskich. To jeden sposób aby sprawdzić co spisywanie podawali o sobie( w internecie są znane spisy od czasów zaborów we wszystkich zaborach. Są na stronach opisujących spisy)
Natknęłam się na spisy 1897,1921 i tuż przed II wojną.
Zabawny przykład- protoplasta szukany w strefie Dniepr- Wisła zawieruszyl się nad Wartą z drugą połówką i spisał się w spisie niemieckim ale po polsku odpowiadał, a my szukaliśmy go u białych niedźwiedzi bo większość została przekwaterowanie za uczestnictwo w wystąpieniach:-).
A kopara mnie opadła jak inni odnaleźli się na południu Europy .
No cóż o przeżyciach w strefie mroźnej lepiej szukać ciepłych klimatów.
Suma sumarów tamteż wykonywano spisy tzw powszechne i one mogą być potwierdzeniem że znaleźliśmy tego kogo szukamy.
Z moich przeżyć- zawzięcie szukałam aktu urodzenia drugie pokolenie przede mną a tu wydziale dla akt zabużańskich i krajowych urzędnik zapytał mnie dlaczego przy polskim akcie małżeństwa nie prosiłam o załączone dokumenty - metryki urodzenia kandydatów do ślubu. Czyli jest sposób 2 w 1.
Przy braku choćby jednego aktu urodzenia można wystąpić o tzw dokumenty z zapowiedzi( tam świadkowie poświadczają że ten to ten i że nie bigamista).
Kłopot był z pełną datą urodzin a tu kwiatek- przy pogrzebie najazd familii i gość tylko z podanym wiekiem i rokiem wyliczonym w akcie ślubu w akcie zgonu ma dzień- miesiąc i rok.
Jeden wniosek
Szukanie zagwostek pozwolić czasowi.
Oprócz Pani inni też szukają i robi się jaśniej.
Pomocne będą nazwiska panieńskie dam wchodzących do familii, gdyż tam też są poszukiwacze i mają też drzewa rodzinne.
Ja też 15 kat temu dałam sobie spokój.
A tu inni krewni szukali ze mną kontakt i tak ustalili moich protoplastów od czasów Aleksandra Jagiellończyka.
A ja tylko chciałam tylko 2x pra a pewne mam 4x pra.
Przy pomocy tzw spisów sprawdzamy czy to nasz czy inna gałąź od pnia lub konaru.
Jeden myk- w zaborze carskim i sowieckim stosownio manetw z potomkami zmieniając im nazwisko.
Przykład z życia wzięty gdy tatuś był karany za przeciwstawienie się politycznie to odbierano mu prawa obywatelskie i prawa posiadania oraz obejmowało to potomstwo urodzone po karze.
Wiązało się to z faktem uniemożliwienia pobierania nauki i często wysyłani z rodzicem w miejsce odosobnienia.
Dlatego często ratując skazańca i jego potomstwo zmieniano mu na różne sposoby nazwisko od imienia rodzica lub rodzica tego rodzica aby umożliwić danie nogę zagranicę.
Dlatego są nazwiska imienne ( u mnie było tak dziadek rodowe a syn i wnuk od imienia.
To tyle
Pozdrawiam
Tamara
-
anna.romanow
- Posty: 7
- Rejestracja: wt 13 kwie 2021, 08:40
No tak... teraz odwijamy kota ogonem
Ja tu na chłodno, bez emocji, ale widocznie ktoś nie rozumie. Czy ja się obrażam? Klarownie tylko opisuję co zaszło. To nie ja zaczęłam się obrażać
Grażyno Ścibor – szkoda, że nie było Cię wcześniej – trzeba było napisać to Włodzimierzowi. Zanim coś napiszesz, sprawdź o co chodzi. Inni ludzie również pisali Włodzimierzowi, że trochę przesadził. Proszę poczytać co zaszło - bo nie chodziło o "Panowanie"... . Nie rozumiem, dlaczego nagle nastąpiła zmiana tematu.
Ale skoro jesteśmy przy „Pan/Pani”. Piszę na "Pan", bo jedna z osób, które odpowiedziały na mój wpis, zwracała się do Włodzimierza "Panie Włodzimierzu", pozostałe osoby również pisały na "Pan" więc idąc za tym - myślałam, że tu tak jest i już.
Ludzie...
wybaczcie, ale to jest śmieszne. Temat zszedł na "Panowanie" i spada coraz niżej... . Przykre. Nie zaczęłam tej „dyskusji”, nie zaczepiłam nikogo, szukałam jedynie pomocy, porady, itd. Mogę jedynie podziękować Włodzimierzowi za zrobienie z mojego wątku, targowiska, pośmiewiska, ringu, jakiejś tragi-komedii, gdzie teraz każdy może się na mnie …...... MonikoNJ chyba masz rację... dostało mi się za wszystkich. Ale wybacz, nie jestem z tego „wysypu” ani „zamknięcia”, o którym piszesz
bo drzewo robię od 3 lat, tylko wcześniej byłam bardziej skupiona na żyjącej rodzinie, kuzynach itd. Mam dużą rodzinę, więc trochę miałam kłopot z ogarnięciem wszystkiego, nie każdy miał na to czas, z resztą ja również. Wstępnie miałam też spisanych przodków, ale dopiero teraz mogłam się tym głębiej zająć.
Dziękuję i chyba czas zamknąć już temat „rozmów w toku”. Nie mam ochoty dalej pisać o tym, bo wątek który założyłam miał zupełnie inny cel. Bardzo was proszę o odrobinę szacunku
jeśli ktoś na prawdę ma potrzebę dalej pisać - proszę wylewać to na priv.
Moderacja
Blokuję ten temat na prośbę autora wątku..
Wojtek, moderator
Ale skoro jesteśmy przy „Pan/Pani”. Piszę na "Pan", bo jedna z osób, które odpowiedziały na mój wpis, zwracała się do Włodzimierza "Panie Włodzimierzu", pozostałe osoby również pisały na "Pan" więc idąc za tym - myślałam, że tu tak jest i już.
Ludzie...
Dziękuję i chyba czas zamknąć już temat „rozmów w toku”. Nie mam ochoty dalej pisać o tym, bo wątek który założyłam miał zupełnie inny cel. Bardzo was proszę o odrobinę szacunku
Moderacja
Blokuję ten temat na prośbę autora wątku..
Wojtek, moderator