Witajcie,
Miałbym prośbę o pomoc w dotarciu do informacji o Kazimierzu Inglocie (ur. 22.10.1905 w Zarszynie, zm. 27.12.1947 w Wałbrzychu).
Kazimierz wyjechał z Zarszyna do pracy (prawdopodobnie do Francji). Z USC Zarszyn dowiedziałem się tylko, że jest adnotacja że zmarł w Wałbrzychu.
Pytałem w USC Wałbrzych ale żadnych informacji nie uzyskałem. Gdzie jeszcze warto szukać?
Wałbrzych - Inglot - prośba o pomoc
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Witaj Ireno,
Podstawowe dane (imiona rodziców, miejsce urodzenia oraz daty urodzenia i śmierci) mam.
Chciałbym w miarę możliwości ustalić, co działo się z Kazimierzem od czasu wyjazdu z Zarszyna do chwili jego śmierci w Wałbrzychu. Do tej pory myślałem, że został na emigracji (Francja), stąd też kiedy dotarłem do informacji o Wałbrzychu to była to dla mnie niespodzianka.
Pozdrawiam
Tomek
Podstawowe dane (imiona rodziców, miejsce urodzenia oraz daty urodzenia i śmierci) mam.
Chciałbym w miarę możliwości ustalić, co działo się z Kazimierzem od czasu wyjazdu z Zarszyna do chwili jego śmierci w Wałbrzychu. Do tej pory myślałem, że został na emigracji (Francja), stąd też kiedy dotarłem do informacji o Wałbrzychu to była to dla mnie niespodzianka.
Pozdrawiam
Tomek
- Waldemar_Stankiewicz

- Posty: 351
- Rejestracja: ndz 09 mar 2008, 18:39
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Ireno!
Wyobraź sobie ze w latach 1946/48 Wałbrzych był miejscem reemigracji czterdziestu tysięcy rodzin polskich górników z Francji. Anna Niesiobędzka w swoim opracowaniu pisze:"Jednym z głównych celów polskiej polityki reemigracyjnej było pozy-skanie fachowych kadr do kopalń dolnośląskich, dlatego większość polskich górników otrzymała pracę w kopalniach w okolicach Wałbrzycha, nazywanego „stolicą węgla kamiennego”. Obok Wrocławia był największym miastem w regionie dolnośląskim. Działały tu kopalnie: „Victoria”, „Thorez”, „Chrobry” i „Mieszko” (wcześniej „Melchior”), gdzie wydobywano wysokowartościowy węgiel koksujący.To właśnie do Wałbrzycha trafiło najwięcej reemigrantów z Francji, a na ulicach miasta dominował francuski i z tego powodu mówiono, że „Wałbrzych to Francja”, nazywając go „francuskim miastem”, a górników-reemigrantów – „Francuzami”19. W 1948 r. w powiecie wałbrzyskim osiedliło się ok. 40 tys. reemigrantów z Francji."
W sieci znajdziesz bogatą bazę źródłową opisującą całe zjawisko powojennej rzeczywistości z tym związaną. Na terenie Wałbrzycha działa stowarzyszenie rodzin tzw."francuzów". Posiadają materiały i archiwalia o swoich członkach a nawet wykazy reemigracyjne. Spójrz na numer W24 z 21 kwietnia br https://www.walbrzych24.com/artykul/176 ... we-francji
Wydaje mi się że tam powinnaś skierować swoje poszukiwania.
Pozdrawiam,
Waldemar
Wyobraź sobie ze w latach 1946/48 Wałbrzych był miejscem reemigracji czterdziestu tysięcy rodzin polskich górników z Francji. Anna Niesiobędzka w swoim opracowaniu pisze:"Jednym z głównych celów polskiej polityki reemigracyjnej było pozy-skanie fachowych kadr do kopalń dolnośląskich, dlatego większość polskich górników otrzymała pracę w kopalniach w okolicach Wałbrzycha, nazywanego „stolicą węgla kamiennego”. Obok Wrocławia był największym miastem w regionie dolnośląskim. Działały tu kopalnie: „Victoria”, „Thorez”, „Chrobry” i „Mieszko” (wcześniej „Melchior”), gdzie wydobywano wysokowartościowy węgiel koksujący.To właśnie do Wałbrzycha trafiło najwięcej reemigrantów z Francji, a na ulicach miasta dominował francuski i z tego powodu mówiono, że „Wałbrzych to Francja”, nazywając go „francuskim miastem”, a górników-reemigrantów – „Francuzami”19. W 1948 r. w powiecie wałbrzyskim osiedliło się ok. 40 tys. reemigrantów z Francji."
W sieci znajdziesz bogatą bazę źródłową opisującą całe zjawisko powojennej rzeczywistości z tym związaną. Na terenie Wałbrzycha działa stowarzyszenie rodzin tzw."francuzów". Posiadają materiały i archiwalia o swoich członkach a nawet wykazy reemigracyjne. Spójrz na numer W24 z 21 kwietnia br https://www.walbrzych24.com/artykul/176 ... we-francji
Wydaje mi się że tam powinnaś skierować swoje poszukiwania.
Pozdrawiam,
Waldemar
Na początek chciałem przeprosić Krystynę za pomylenie imiona (wcześniej pisałem wiadomość do Ireny
)
Mam nadzieję, Krystyno, że nie masz urazy.
Waldemar - dziękuję bardzo za wyjaśnienia. Myślę że jest to jak najbardziej słuszny kierunek, bowiem Kazimierz udał się na emigrację razem ze swoim bratem Stanisławem (który to pracował jako górnik w Heerlen w Holandii). Tak więc spore prawdopodobieństwo, że Kazimierz także pracował w górnictwie.
Pięknie dziękuję,
Tomek
Mam nadzieję, Krystyno, że nie masz urazy.
Waldemar - dziękuję bardzo za wyjaśnienia. Myślę że jest to jak najbardziej słuszny kierunek, bowiem Kazimierz udał się na emigrację razem ze swoim bratem Stanisławem (który to pracował jako górnik w Heerlen w Holandii). Tak więc spore prawdopodobieństwo, że Kazimierz także pracował w górnictwie.
Pięknie dziękuję,
Tomek
- Pobłocka_Elżbieta

- Posty: 3965
- Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
- Otrzymał podziękowania: 16 times
Name
Stanislaw Inglot ur.ok.1904
Sex Male
Age 54 Death Date 28 Apr 1958
Death Place Heerlen, Limburg, Nederland
Death Place (Original)Heerlen
Birthplace Zarozyn Polen
Father's Name Jan Inglot ,Mother's Name Marcjanna Wegrzyn
Spouse's Name Wanda Grzeskiewicz
Note
echtgenoot
https://www.openarch.nl/rhl:4a3d6d7a-d7 ... 01d9bf9161
https://www.familysearch.org/ark:/61903/1:1:QL29-TKSB
Stanislaw Inglot ur.ok.1904
Sex Male
Age 54 Death Date 28 Apr 1958
Death Place Heerlen, Limburg, Nederland
Death Place (Original)Heerlen
Birthplace Zarozyn Polen
Father's Name Jan Inglot ,Mother's Name Marcjanna Wegrzyn
Spouse's Name Wanda Grzeskiewicz
Note
echtgenoot
https://www.openarch.nl/rhl:4a3d6d7a-d7 ... 01d9bf9161
https://www.familysearch.org/ark:/61903/1:1:QL29-TKSB
Pozdrawiam
Ela
Ela