Bieżeństwo - zgon na obczyźnie
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Bieżeństwo - zgon na obczyźnie
Witam serdecznie.
Poproszę znawców tematu o informację. Czy po powrocie z bieżeństwa istniał wymóg zgłaszania osoby zmarłej na obczyźnie odpowiednim polskim władzom oraz przekazywania ewentualnie aktu zgonu. Jeśli tak to komu , gdzie? Mój dziadek zmarł w Guberni Samara w 1917 roku,jego żona powróciła do Polski w 1919. Poszukuję aktu zgonu dziadka, czy mógł zostać przekazany polskim władzom po przekroczeniu granicy?
Wdzięczny będę za informację.
Pozdrawiam.
Ksawery.
Poproszę znawców tematu o informację. Czy po powrocie z bieżeństwa istniał wymóg zgłaszania osoby zmarłej na obczyźnie odpowiednim polskim władzom oraz przekazywania ewentualnie aktu zgonu. Jeśli tak to komu , gdzie? Mój dziadek zmarł w Guberni Samara w 1917 roku,jego żona powróciła do Polski w 1919. Poszukuję aktu zgonu dziadka, czy mógł zostać przekazany polskim władzom po przekroczeniu granicy?
Wdzięczny będę za informację.
Pozdrawiam.
Ksawery.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nie, obowiązku wpisania do polskich ASC nie było.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 709
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
dziękuję
Witam z Krakowa!
Mam, Ksawery, identyczną sytuację:
mój dziadek zmarł na tyfus w osadzie nad Wołgą w 1919 r.
Babcia z dziećmi wróciła w 1924 r. do Siedlec gdzie synów ochrzciła.
Mnie udało się uzyskać akt zgonu dziadka poprzez naszą ambasadę
w Moskwie na przełomie XX/XXI w. (znałem dokładną datę śmierci).
Dokument został wystawiony w Carycynie. Może skorzystaj z tej drogi.
Zapisując synów w Siedlcach babcia jedynie oświadczyła, że jest wdową,
bo mąż umarł w Rosji. Nie ma innej wzmianki o śmierci dziadka.
Pozdrawiam
Bogusław
Mam, Ksawery, identyczną sytuację:
mój dziadek zmarł na tyfus w osadzie nad Wołgą w 1919 r.
Babcia z dziećmi wróciła w 1924 r. do Siedlec gdzie synów ochrzciła.
Mnie udało się uzyskać akt zgonu dziadka poprzez naszą ambasadę
w Moskwie na przełomie XX/XXI w. (znałem dokładną datę śmierci).
Dokument został wystawiony w Carycynie. Może skorzystaj z tej drogi.
Zapisując synów w Siedlcach babcia jedynie oświadczyła, że jest wdową,
bo mąż umarł w Rosji. Nie ma innej wzmianki o śmierci dziadka.
Pozdrawiam
Bogusław
Witam Bogusławie.
Dziękuje za informację .Cieszę się ,że udało Ci się uzyskać akt zgonu.
Nie znam niestety dokładnej daty śmierci. Wiem tylko ,że było to w 1917 r. Taka data widniej przy nazwisku w książce meldunkowej.
Rodzina przebywała w Guberni samarskiej. Mam zdjęcie grobu.
Otrzymałeś akt zgonu czy skan wpisu do księgi metrykalnej? Mnie zależy na tym drugim.
Pozdrawiam serdecznie.
Ksawery.
Dziękuje za informację .Cieszę się ,że udało Ci się uzyskać akt zgonu.
Nie znam niestety dokładnej daty śmierci. Wiem tylko ,że było to w 1917 r. Taka data widniej przy nazwisku w książce meldunkowej.
Rodzina przebywała w Guberni samarskiej. Mam zdjęcie grobu.
Otrzymałeś akt zgonu czy skan wpisu do księgi metrykalnej? Mnie zależy na tym drugim.
Pozdrawiam serdecznie.
Ksawery.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
W ramach uzupełnienia: istnieje możliwość i dzisiaj, byś taki akt agonu wpisał lub doprowadził do jego sporządzenia.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 709
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time