Referendaria Koronna - prośba o pomoc z procedurą

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Korzeniewski_Jerzy

Sympatyk
Posty: 75
Rejestracja: wt 19 sty 2021, 23:32

Referendaria Koronna - prośba o pomoc z procedurą

Post autor: Korzeniewski_Jerzy »

Witam,

Staram się zrozumieć kwestie proceduralne dot. procesu przed Sądem Referendarskim na przykładzie procesu między chłopami ze starostwa Augustowskiego a starostą w 1696 roku
- http://agadd.home.net.pl/metrykalia/4/6 ... 0_0303.htm (zaczyna się tutaj i idzie do końca księgi)

Jak rozumiem proces odbył się w Warszawie (ostatnia karta), ale pozew był zarejestrowany w sądzie grodzkim w Wąsoszu - http://agadd.home.net.pl/metrykalia/4/6 ... 0_0305.htm

Dobrze to rozumiem? Tylko czemu Wąsosz skoro starostwo leżało w województwie podlaskim?

A odnośnie procesu w Warszawie to jak rozumiem strony musiały się na niego stawić, nie tylko ich przedstawiciele?

Z góry dziękuję za wszelką pomoc
Pozdrawiam Jerzy
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Jestem tylko amatorem stad to tylko przypuszczam kierując się praktyczna logika
Sądy referendarskie był sprawami apelacyjnymi w sprawach chłopów z królewszczyzn przeciwko starostom i dzierżawcom. Działały w imieniu króla, były niejako poza systemem normalnych sadów terytorialnych. Tak jak apelacją od wyroków sadów były dla szlachty Trybunały Królewskie.
Tu opracowanie na ten temat sadów referendarskich, warto z uwaga przeczytać
https://bazhum.muzhp.pl/media//files/Pr ... s82-96.pdf
I ad rem do pytań. Z lektury skanów tej sprawy wynika że sprawa chłopów z tej królewszczyzny była już w jakimś stopniu rozpatrywana w sądach grodzkich brańskim i goniądzkim (a więc właściwych dla ziemi bielskiej do której należało starostwo augustowskie). Chłopi – czego nie ma wprost napisane- odwołali się do króla.
Dlaczego sprawę rozpoznawano w Wąsoszu. A czemu nie? Do Wąsosza chyba było bliżej niż do Goniądza a tym bardziej Brańska, pewnie łatwiej było w Wąsoszu zebrać wszystkich uczestników?
A sfinalizowanie sprawy musiało być w Warszawie , w siedzibie dworu królewskiego.
Korzeniewski_Jerzy

Sympatyk
Posty: 75
Rejestracja: wt 19 sty 2021, 23:32

Post autor: Korzeniewski_Jerzy »

Kompletnie przeoczyłem tę wzmiankę o oryginalnym pozwie w Goniądzu. Tylko teraz w takim razie mam problem z chronologią. Według początku tego dekretu Mikołaj Jędrzejczyk udał się "z supliką do nas przed dwiema miesiącami". Do nas, czyli chyba do Warszawy. To teraz jak to było? Najpierw Jędrzejczyk udaje się z supliką do Warszawy (1), starosta go za to więzi(2), inni chłopi biorą sprawę do sądu grodzkiego(3), referendaria nakazuje uwolnienie Jędrzejczyka(4), i następuje proces w Warszawie (5). Czy też (3) nastąpiło jeszcze przed wyprawą Jędrzejczyka do Warszawy? Tylko gdzie tu się ten Wąsosz wpasowuje? Chyba, że było jeszcze inaczej Jędrzejczyk nie udał się do Warszawy a do Wąsosza, i tam złożył oryginalny pozew, na co wskazywało by to określenie "uczyniona według nich sprawa". No ale co do tego daty się nie zgadzają

No ale może daty pomogą - piątek przed niedzielą wstępną to 10.03.1696 - czyli tutaj coś się dzieje w Goniądzu

sobota przed niedzielą białą Judica nazwaną postną - (to biała czy judica? przyjmijmy że ta druga opcja, jako że łacińska nazwa bardziej pewna i odporna na zmianę nazewnictwa) - 07.04.1696 - tutaj coś się dzieje w Wąsoszu

proces w Warszawie - 16.05.1696 - na dwa miesiące przed tym Jędrzejczyk miał się udać z supliką "do nas". Co by się pokrywało z tym co się działo w Goniądzu

Tak więc chyba masz rację co do tego jak wyglądała ta sprawa. Tylko dalej ten Wąsosz mi nie pasuje. Patrzyłem na kilka spraw Zembockiego (starosty) i wszystkie lokalne odbywały się w Goniądzu.

Jerzy
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Przeczytałem całość tej sprawy. Widzę to tak. Jest to relacja Sądu Referendarskiego, szeroki opis z przebiegu sprawy. Kolejność wydaje się taka. Rozpoczyna zdarzenia sprawa Jedrzejczyka, była rozpatrywana w Goniądzu. On i kilku innych piszą suplikę i moim zdaniem składają ją w Wąsoszu. Zastanawia mnie wśród delatorów (chłopów) szlachetny Jan Skalski. Pełnomocnik? Może jakiś wróg pozwanych, który postanowił chłopom pomoc.
A sprawy starosty Zembockiego (jeśli nie były to sprawy przed Sądem Referendarskim ) w oczywisty sposób zgodnie z właściwością były rozpatrywane w Goniądzu.
Korzeniewski_Jerzy

Sympatyk
Posty: 75
Rejestracja: wt 19 sty 2021, 23:32

Post autor: Korzeniewski_Jerzy »

Wydaje mi się, że Skalski oraz Włoszkiewicz to pełnomocnicy - co do drugiego to nawet sugeruje układ zdania, ale przede wszystkim to, że żaden z nich nie jest wymieniony w nagłówku na początku jako strona sprawy. To jest sprawa między chłopami ze starostwa a Zembockimi (Jerzym, jego braćmi i żoną).

Jerzy
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”