Przygoda z genealogią to nie tylko przesiadywanie w archiwach i odkrywanie dokumentów metrykalnych.
To MOŻLIWOŚĆ POZNANIA LUDZI, z którymi łączy nas wspólny kod DNA, swoisty bonus za więzy krwi, procentujący niekiedy bliższymi znajomościami.
To NAPRAWIANIE ZŁYCH RELACJI, zepsutych w poprzednich pokoleniach, na które nie mieliśmy wpływu.
To STANIĘCIE W PRAWDZIE poprzez weryfikację informacji, które w przekazie rodzinnym zostały zniekształcone lub owiane legendą.
Odkrywanie historii może zaprowadzić nas w zaskakujące miejsca.
To PRZESZŁOŚĆ głównie decyduje o TERAŹNIEJSZOŚCI i PRZYSZŁOŚCI.
Wiele nam powie o tym kim jesteśmy o ile odważymy się zajrzeć za zasłonę czasu minionego.
W przygodzie z genealogią liczą się przede wszystkim:
OSOBY - ich życiorysy, wspomnienia, dzieła
MIEJSCA - w których działy się ważne dla rodziny wydarzenia
RZECZY - pamiątki, ślady materialne, pozostawione potomnym.
Jest też poczucie, że w tych naszych "SPOTKANIACH" z przodkami nie jesteśmy sami, a PAMIĘĆ o nich silniejsza jest niż ŚMIERĆ.
Moja przygoda z genealogią
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
- Dławichowski

- Posty: 1042
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Moja przygoda z genealogią
Dzień dobry!
Temat świetny.
Z mojego doświadczenia dodam, że:
To realizowanie siebie w poszukiwaniu swojej tożsamości.
Kiedy już to wiesz - to:
Realizowanie potrzeb innych, indywidualnych osób.
Kiedy i to masz już za sobą - to:
Realizowanie projektów, dzięki którym wszyscy inni mogą z łatwością czerpać garściami te wiadomości, za którymi lata temu, musiałeś zjeździć parafie, urzędy stanu cywilnego i archiwa - a trwało to całe lata.
Wspomina:
Krzycho z Koszalina
Temat świetny.
Z mojego doświadczenia dodam, że:
To realizowanie siebie w poszukiwaniu swojej tożsamości.
Kiedy już to wiesz - to:
Realizowanie potrzeb innych, indywidualnych osób.
Kiedy i to masz już za sobą - to:
Realizowanie projektów, dzięki którym wszyscy inni mogą z łatwością czerpać garściami te wiadomości, za którymi lata temu, musiałeś zjeździć parafie, urzędy stanu cywilnego i archiwa - a trwało to całe lata.
Wspomina:
Krzycho z Koszalina
O mnie:
http://www.dlawich.pl/
http://www.dlawich.pl/
- Bialas_Malgorzata

- Posty: 1857
- Rejestracja: czw 31 lip 2014, 13:18
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Moja przygoda z genealogią
Tak temat świetny
w moim przypadku było dokładnie j.w. nawiązywanie dawno zerwanych więzi lub nawiązywanie więzi z dalszą rodziną o istnieniu której nikt już nie wiedział
mam dzięki temu wielu nowo poznanych krewnych
wiem gdzie moje korzenie
pozdrawiam
Małgorzata
w moim przypadku było dokładnie j.w. nawiązywanie dawno zerwanych więzi lub nawiązywanie więzi z dalszą rodziną o istnieniu której nikt już nie wiedział
mam dzięki temu wielu nowo poznanych krewnych
wiem gdzie moje korzenie
pozdrawiam
Małgorzata