Jak podbiliśmy Rosję - książka

Pomoc w poszukiwaniu publikacji, których nie ma w Bibliotece cyfrowej w Katalogu linków w bazie Nasze książki ; rozmowy o książkach ; Biblioteczka genealoga

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Bialas_Malgorzata

Sympatyk
Adept
Posty: 1856
Rejestracja: czw 31 lip 2014, 13:18
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 1 time

Jak podbiliśmy Rosję - książka

Post autor: Bialas_Malgorzata »

Historia nie jest czarno-biała. Wielu z nas szuka przodków jednocześnie wśród powstańców, a z drugiej strony dziadka w armii carskiej. Ostatnio natrafiłam na bardzo ciekawą książkę Mariusza Świdra „Jak podbiliśmy Rosję” (2015, i jest nowe, rozszerzone wydanie „Jak budowaliśmy Rosję”, 2021)). Sam tytuł zachęca do czytania. To historia zaskakująco wielu naszych rodaków związanych w taki czy inny sposób z Rosją. Przekrój czasowy to są wieki. Polak był drukarzem pierwszej książki w Rosji i na Ukrainie. Niektórzy związali swoje losy z tym krajem bo się tam urodzili, inni nawiązali współpracę gospodarczą, jeszcze inni wskutek walki z zaborcą trafili na zesłanie, a tam niektórzy – paradoksalnie - zdobyli wykształcenie, pozycję społeczną i majątek (przypomnijmy sobie brata Benedykta Korczyńskiego, bohatera powieści „Nad Niemnem”, czy pana Wokulskiego z „Lalki” – to nie była tylko fikcja literacka). Niewyobrażalne są zasługi Polaków dla - w końcu nie tylko rosyjskiej - nauki, budownictwa, kultury itp. W armii rosyjskiej było kilkuset Polaków w randze generałów. W polskich rodzinach był czasem taki podział, że jeden walczył w powstaniach, a drugi w szeregach armii rosyjskiej. Wielu było wysokiej rangi urzędnikami i mimo kariery nie zapominali o tym, że są Polakami. Nie brakowało i takich, co napawa smutkiem, którzy zginęli za caratu lub później, mimo zasług, zostali rozstrzelani w czasach czystek stalinowskich. Zdarzali się też niesławni rodacy związani z rewolucyjnym i stalinowskim terrorem. Nie tylko Feliks Dzierżyński. Wielu Polaków się zrusyfikowało - sporo znanych dziś Rosjan ma polskie korzenie. A z drugiej strony wiele rosyjskich rodzin pieczętowało się polskimi herbami: Gogol to był polski szlachcic o nazwisku Chochoł. Nie będę mnożyć przykładów – zachęcam do lektury. Chyba można zdobyć się na spojrzenie na naszą historię z szerszej perspektywy. Mówienie o ludziach wspomnianych w tej książce jest na ogół uznawane za „niepatriotyczne” i nawet się o nich nie wspomina. A pozostały w Rosji nazwy szczytów górskich, miejscowości, gatunków roślin i zwierząt, są tam tablice pamiątkowe, a nawet nazwy kraterów na księżycu i planetoid, pochodzące od nazwisk tych ludzi, którzy żyli w Rosji, tam pracowali, zdobywali zaszczyty nie zapominając o swoim pochodzeniu i pielęgnując język polski. Na końcu książki jest indeks nazwisk.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki, Biblioteki”