Nieślubne dziecko czy jest szansa odnaleźć ojca
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Kasia20015

- Posty: 173
- Rejestracja: sob 09 mar 2019, 12:44
Nieślubne dziecko czy jest szansa odnaleźć ojca
Dzień dobry dziś chciałbym się zapytać czy jest szansa odnaleźć ojca który w akcie urodzenia nie jest podany a jest wpisane jako nieślubne dziecko
Chodzi mi tutaj o moją praprapra babcie
Józefa mazan {1896-1960}
Matka bronisława Mazan służąca lat 18
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=3733751
Dziękuję jeszcze raz pani Elżbiecie która mi pomogła odnaleźć
Pozdrawiam
Chodzi mi tutaj o moją praprapra babcie
Józefa mazan {1896-1960}
Matka bronisława Mazan służąca lat 18
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=3733751
Dziękuję jeszcze raz pani Elżbiecie która mi pomogła odnaleźć
Pozdrawiam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
karolszotek

- Posty: 37
- Rejestracja: wt 29 kwie 2014, 19:39
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
tak wywnioskowała
dowiedzieć się - dzięki nie jednemu, a wielu testom to mogła, że prawdopodobnie ktoś z rodziny potomków biologicznych pracodawcy (w tym ojciec, dziadek, brat, brat stryjeczny, syn, wnuk) z którymś pokoleniu (niekoniecznie w pokoleniu niezamężnej opisywanej) był przodkiem
dowiedzieć się - dzięki nie jednemu, a wielu testom to mogła, że prawdopodobnie ktoś z rodziny potomków biologicznych pracodawcy (w tym ojciec, dziadek, brat, brat stryjeczny, syn, wnuk) z którymś pokoleniu (niekoniecznie w pokoleniu niezamężnej opisywanej) był przodkiem
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Jeśli dobrze liczę od 4*pradziadka masz średnio ok 1,64% DNA.
Wiec szance sa raczej umiarkowane.
Chyba, ze mozesz zbadać np babcię czy prababcię.
Ale również wtedy badanie musi zrobic ktos z rodziny ojca.
I najleoiej gdyby był z innej "grupy" np etnicznej.
Dodatkowo trzeba podzielic matche na te od znanych przodków np przez autocluster. Spora praca.
Ale przy szczęściu może coś z tego wyniknąć.
Wiec szance sa raczej umiarkowane.
Chyba, ze mozesz zbadać np babcię czy prababcię.
Ale również wtedy badanie musi zrobic ktos z rodziny ojca.
I najleoiej gdyby był z innej "grupy" np etnicznej.
Dodatkowo trzeba podzielic matche na te od znanych przodków np przez autocluster. Spora praca.
Ale przy szczęściu może coś z tego wyniknąć.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Ł.A.Rynkowski

- Posty: 191
- Rejestracja: czw 05 cze 2008, 08:06
- Lokalizacja: Saitama, Japonia
Rozpocząłbym od sprawdzenia aktu małżeństwa oraz zgonu poszukiwanej osoby.
Brak ojca w akcie chrztu nie wyklucza jego późniejszego wpisania do aktu małżeństwa i aktu zejścia.
Czy będzie to biologiczny ojciec, czy też jedynie formalno-prawnie dopisany - tutaj mogą pomóc tylko badania DNA, ale proszę nie oczekiwać magicznych rozwiązań.
Aby coś dowiedzieć się czegokolwiek z autosomalnego DNA, musimy nie tylko mieć na prawdę pełną znajomość swojej genealogii do pokoleń, które mają znaczenie dla autosomalnego DNA, ale także nasze "dopasowania" muszą taką wiedzę mieć, co zdarza się niezmiernie rzadko. Potrzebny jest ogrom pracy i żmudne "mapowanie" swojego DNA autosomalnego, aby cokolwiek z tego sensownego wynikało. A jeżeli przodkowie pochodzą z małych miejscowości, gdzie wszyscy są ze wszystkimi spokrewnieni, to można tylko nałapać masę fałszywych tropów.
Może podam tutaj podobny przykład z mojej genealogii, i to co udało mi się znaleźć.
25 XII 1823 roku w miasteczku Kalbe nad Saalą urodziła się moj 4x prababka Albertyna Augusta Karolina Ernestyna Stockhausen, córka niezamężnej Karoliny Ludwiki ze Stockhausenów. Ojca dziewczynki nie podano. 15 lat później 22 V 1838 nadal niezamężna Karolina ze Stockhausenów wzięła ślub w Magdeburgu z Augustem Wilhelmem Bungenstabem, pułkownikiem I brygady artylerii pruskiej. Dwa lata później 11 III 1840 pułkownika wyłowiono z Łaby w Magdeburgu, a w akcie zgonu wpisano, iż zostawił córkę Albertynę Augustę. Owa córka wraz z matką Karoliną emigrowały do Wielkopolski i 14 IV 1846 w Gostyninie Albertyna wyszła za Jana Konrada Dorna, imigranta świeżo przybyłego z Bawarskiego Thusbrunnu. W akcie małżeństwa opisano ją jako córkę Augusta Wilhelma Bungenstaba. Czy na prawdę córką pułkownika była? Tego nigdy się nie dowiem. Mogę jednak co nieco przypuszczać. Ojcowie pułkownika Bungenstaba i Karoliny byli obydwaj ekonomami zatrudnionymi w okolicy Kalbe. Ich rodziny mogły się znać. Listy mieszkańców pokazują, że mieszkali niedaleko od siebie... I przy tym raczej już zostanę, czy pułkownik Bungenstab jest moim przodkiem czy nie - żadnym DNA nie da się tego zweryfikować, gdyż współcześnie żyjący mają już po tak odległych przodkach go zbyt mało, lub wcale. Ale warto szukać.
Pozdrawiam,
Łukasz
Brak ojca w akcie chrztu nie wyklucza jego późniejszego wpisania do aktu małżeństwa i aktu zejścia.
Czy będzie to biologiczny ojciec, czy też jedynie formalno-prawnie dopisany - tutaj mogą pomóc tylko badania DNA, ale proszę nie oczekiwać magicznych rozwiązań.
Aby coś dowiedzieć się czegokolwiek z autosomalnego DNA, musimy nie tylko mieć na prawdę pełną znajomość swojej genealogii do pokoleń, które mają znaczenie dla autosomalnego DNA, ale także nasze "dopasowania" muszą taką wiedzę mieć, co zdarza się niezmiernie rzadko. Potrzebny jest ogrom pracy i żmudne "mapowanie" swojego DNA autosomalnego, aby cokolwiek z tego sensownego wynikało. A jeżeli przodkowie pochodzą z małych miejscowości, gdzie wszyscy są ze wszystkimi spokrewnieni, to można tylko nałapać masę fałszywych tropów.
Może podam tutaj podobny przykład z mojej genealogii, i to co udało mi się znaleźć.
25 XII 1823 roku w miasteczku Kalbe nad Saalą urodziła się moj 4x prababka Albertyna Augusta Karolina Ernestyna Stockhausen, córka niezamężnej Karoliny Ludwiki ze Stockhausenów. Ojca dziewczynki nie podano. 15 lat później 22 V 1838 nadal niezamężna Karolina ze Stockhausenów wzięła ślub w Magdeburgu z Augustem Wilhelmem Bungenstabem, pułkownikiem I brygady artylerii pruskiej. Dwa lata później 11 III 1840 pułkownika wyłowiono z Łaby w Magdeburgu, a w akcie zgonu wpisano, iż zostawił córkę Albertynę Augustę. Owa córka wraz z matką Karoliną emigrowały do Wielkopolski i 14 IV 1846 w Gostyninie Albertyna wyszła za Jana Konrada Dorna, imigranta świeżo przybyłego z Bawarskiego Thusbrunnu. W akcie małżeństwa opisano ją jako córkę Augusta Wilhelma Bungenstaba. Czy na prawdę córką pułkownika była? Tego nigdy się nie dowiem. Mogę jednak co nieco przypuszczać. Ojcowie pułkownika Bungenstaba i Karoliny byli obydwaj ekonomami zatrudnionymi w okolicy Kalbe. Ich rodziny mogły się znać. Listy mieszkańców pokazują, że mieszkali niedaleko od siebie... I przy tym raczej już zostanę, czy pułkownik Bungenstab jest moim przodkiem czy nie - żadnym DNA nie da się tego zweryfikować, gdyż współcześnie żyjący mają już po tak odległych przodkach go zbyt mało, lub wcale. Ale warto szukać.
Pozdrawiam,
Łukasz
-
Kasia20015

- Posty: 173
- Rejestracja: sob 09 mar 2019, 12:44
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Piotrze: problem nie w średniej, a odchyleniu.
No i w tym oczywiście, czy ojciec Bronisławy nie był stajennym;)
No i w tym oczywiście, czy ojciec Bronisławy nie był stajennym;)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz