Krzysztof_Wasyluk pisze:Życzliwi genealodzy, którym serdecznie dziękuję, postanowili wykorzystywać wszystkie kanały informacyjne z wyjątkiem forum, aby uzupełnić moją wiedzę.
Muszę się tym podzielić, zachowując trochę dyskrecji.
1. Wdowa Teresa Szawłowska z Wierzejskich zmarła w Szawłach w domu nr 13, w dniu 28 listopada 1803, w wieku lat 60.
- informacja "należycie potwierdzona", ale więcej istotnych szczegółów brak.
2. Otrzymałem skany stron o urodzeniach Wierzejskich, w latach od 1745 z T2 i T3.
3. Wskazano mi, że w T2, wpisano urodzenie się w roku 1746 Teresy córki Józefa.
Trzech informujących i trzy ścieżki przesłania szczegółów.
Zapis z 1746 jest taki: "Teresa c. Józefa Siuchnika de Wierzejki i Marianny;"
Znalazłem również: 1750 Adam s. Józefa de Wierzejki i Marianny; - czy to Ci sami rodzice?
oraz: 1754 Szymon s. Józefa Siuchnika de Wierzejki i Marianny;
Przy żadnym z tych zapisów nie ma chrzestnych. Lata wcześniejszych urodzeń są może w T1. Brakuje mi ślubu i jakichś zgonów wśród Wierzejskich, w tym okresie. Ale "tabula rasa" troszeczkę się zapełniła. Może coś jeszcze się uda dołożyć?
Krzysztofie,
pozwolę sobie odświeżyć ten wątek. Od niedawna zainteresowałem się genealogią własnej rodziny i trafiłem na pochodzenie od Michała Szawłowskiego i Tekli z Izdebskich.
W Herbarzu Szlachty ziemi łukowskiej Wolińskiego znajdują się powyższe wpisy odnośnie urodzeń dzieci Józefa Siuchnika i Marianny. Jest jeszcze jeden ciekawy wpis dotyczący ślubu Józefa Wierzejskiego z Marianną Uziębłówną Wysokińską de Wysokiny Jakusze z roku 1745. Czy to ci sami, nie wiem, ale żaden inny Józef Wierzejski z Marianną ślubu w Trzebieszowie nie brał w badanym okresie. Małżeństwo i późniejsze porody, wskazywałby, że małżonkowie urodzili się gdzieś około roku 1720. Niestety jest dziura w aktach parafi Trzebietowskiej z tego okresu.
Idąc za śladem przejrzałem metryki dotyczace Wysokińskich i jeśli chodzi o Wysokińskich Uziębłów (Oziębłów) z Wysokiny Jakusze, to w w 1676 dziedziczył tam jedynie Jan Oziębło, który występuje w aktach narodzin swoich dzieci zrodzonych z Anną, od 1660 do 1685. Może to jedna, a może dwie Pary Janów i Ann. niestety jest dziura pomiędzy 1667, a 1684, więc nie sposób ustalić co się działo. Z synów Jana pojawiają się Piotr (1660), Jakub (1662), Maciej (1685), Kazimierz (1685). od 1685 do 1707 nie dzieje się nic ciekawego, poza tym, że Jan jest chrzestnym w 1703. Potem znowu trafiamy na dziurę 1708-1728, w którym pewnie urodziła się Marianna, jako być może córka, kóregoś z synów (wnuków?) Jana. W 1731 pojawia się jeszcze Tomasz Uziębło, któremu rodzi się Mikołaj z Franciszki. Może oni są rodzicam również Marianny.
Podobne rozterki dotyczą Wierzejskich Siuchników. Józef wpada na moje podejrzenie w dziurę 1708-1728 i nie sposób ustalić, który z Siuchników występujący wcześniej to jego ojciec.
Interesują mnie natomiast Szawłowscy. Jeśli chodzi o akta Hadynowskie, to znam bardzo szczegółowe opisy ze ślubów Michała, Wojciech i Józefaty. Wiem, że Francszek zmarł 1799 i musiał urodzić się około 1744. Nie wiem czy miał jakieś inne dzieci. Ty piszesz, że pierwsze dziecko urodziło się w 1770. podzielisz sie tą wiedzą?
Jeżeli chodzi o przodków Franciszka Szawłowskiego, to mam problem. E. Sęczylas podaje, że synowie Michała udowodnili szlachectwo w Królestwie Polskim jako prawnukowie nieznanego z imienia burgrabiego mielnickiego w roku 1710. W Przewodniku Heraldycznym Kosińskiego znalazłem informację, że udowodnili oni pochodzenie po Sylwestrze Antonim, który był burgrabią mielnickim, a jednocześnie przedstawicielem podlaskiej linii Szawłowskich, pochodzących od Piotra Farureja. Nie mam niestety dostepu do wywodu tego szlachectwa. Domyślam się, że leży w Petersburgu:
https://fgurgia.ru/object/2376768188
Jeżeli Sylwester Antoni był pradziadkiem Józefa i Karola, a ojcem Franciszka, to będąc burgrabią już w roku 1710, zostałby ojcem mocno po sześćdziesątce, co niby jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Trafiłem jeszcze na informację, ale teraz nie mogę znaleźć źródła, że ojcem Franciszka był Michał zmarły w 1754 w Hadynowie (ks.XI, str.241, poz.146) i Bujalska, ale nie mam dostępu do ksiąg z tego okresu żeby to potwierdzić.
Byłbym wdzięczny za każdy trop. Mogę się zrewanżować wiedzą o kolejnych pokoleniach
Pozdrawiam
Robert