Notatka jest zwięzła: Bank Spółdzielczy - protest weksla na 10 000 zł wystawionego przez Piotra na zlecenie Agnieszki. Tyle.
Wiem, że Piotr i Agnieszka byli młodym małżeństwem, Piotr podupadał wtedy na zdrowiu, a notariusz działał w tym samym mieście, co wspomniany bank.
Mnie ta notatka podpowiada najprędzej 2 hipotezy:
1) Oprotestowany weksel zabezpieczał pożyczkę bankową, jaką dostał Piotr, zobowiązując do zapłaty Agnieszkę. Agnieszka nie spłaciła w terminie i bank oprotestował posiadany weksel.
2) Oprotestowanym wekslem (chorujący poważnie) Piotr zobowiązał bank do wypłaty podanej kwoty z jego osobistego rachunku Agnieszce (której stan zdrowia nie przeszkadzał stawić się w banku), lecz bank z jakiegoś powodu nie wypłacił.
Poproszę o pomoc, który wariant Waszym zdaniem jest bardziej prawdopodobny? A może było jeszcze inaczej (w szczególności gdy uwzględnić tło historyczne, prawne)?
Ps. 10 000 zł w roku 1950 to kwota na zakup mieszkania czy raczej tony węgla?

