Tasmania
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
Re: Tasmania
Dzień dobry,
wybaczcie, że nie na temat. Ujęło mnie nie tylko to, że na dalekiej Tasmanii jest od razu taka chęć pomocy, ale to, że dla Ireny 5 km nie rozrasta się do 15 km i że ma to dla Niej znaczenie.
Pozdrawiam serdecznie
Helena
wybaczcie, że nie na temat. Ujęło mnie nie tylko to, że na dalekiej Tasmanii jest od razu taka chęć pomocy, ale to, że dla Ireny 5 km nie rozrasta się do 15 km i że ma to dla Niej znaczenie.
Pozdrawiam serdecznie
Helena
-
PawelKoss

- Posty: 431
- Rejestracja: ndz 21 mar 2021, 19:11
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Tasmania
Ha. To akurat mnie zupełnie nie zdziwiło. Mam znajomą na kontynencie i dla niej wszelkie ograniczenia tam wprowadzane są naturalnie przyjmowane jako obowiązujące. Nie ma tam polskiego naginania zasad.LenkaW pisze:Dzień dobry,
wybaczcie, że nie na temat. Ujęło mnie nie tylko to, że na dalekiej Tasmanii jest od razu taka chęć pomocy, ale to, że dla Ireny 5 km nie rozrasta się do 15 km i że ma to dla Niej znaczenie.
Pozdrawiam serdecznie
Helena
Pozdrawiam
Paweł
-
PawelKoss

- Posty: 431
- Rejestracja: ndz 21 mar 2021, 19:11
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Tasmania
Witam wszystkich, którzy chcieli mi pomóc. Już dostałem zdjęcia od pani Ireny. Dziękuję bardzo za życzliwe pochylenie się nad tematem. Będę dalej zgłębiał temat tej części mojej rodziny rozsianej po świecie.
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
-
Irena_Golab1

- Posty: 30
- Rejestracja: pn 28 cze 2021, 14:22
Re: Tasmania
Niestety kochani mimo ze mam blisko do Pontville ale musieliśmy 3 dni mieć ograniczenia , nasza ulica była zamknięta , przez tak takich dwoch „typów” jeden przyleciał z innego stanu i w nocy uciekł z hotelu z kwarantanny, znaleźli go w domu po 3 dniach ale zdarzył zarazić w naszym rejonie 80 osób ,a drugi nie chciał powiedzieć gdzie chodził.od ponad roku nie mielismy żadnych zakażeń ani żadnych ograniczeń a tym bardziej noszenia żadnych masek a teraz od soboty obowiązują maski ale możemy wszędzie jeździć po całej Tasmani .Tutaj ludzie stosują się do zaleceń .Irena
Re: Tasmania
Pawle,
Dostałam nowe informacje na temat Zofii, przekazane od administracji cmentarza:
Zofia kupiła miejsce obok nagrobka swego męża 3 dni przed jego pogrzebem, 15.11.1996. Nie jest pochowana ani tam, ani z mężem.
Oryginał: Zofia purchased the plot next to her husband on 15 / 11/ 1996, 3 days before his burial. They tell me she is not buried with him, she is not buried in the plot she purchased either.
A więc wygląda na to, że data związana z nią na findagrave nie jest datą jej śmierci. Może wciąż żyje? Czy to możliwe? Może masz rok jej urodzenia?
Dostałam nowe informacje na temat Zofii, przekazane od administracji cmentarza:
Zofia kupiła miejsce obok nagrobka swego męża 3 dni przed jego pogrzebem, 15.11.1996. Nie jest pochowana ani tam, ani z mężem.
Oryginał: Zofia purchased the plot next to her husband on 15 / 11/ 1996, 3 days before his burial. They tell me she is not buried with him, she is not buried in the plot she purchased either.
A więc wygląda na to, że data związana z nią na findagrave nie jest datą jej śmierci. Może wciąż żyje? Czy to możliwe? Może masz rok jej urodzenia?
______________
Pozdrawiam,
Dorota
Pozdrawiam,
Dorota
-
PawelKoss

- Posty: 431
- Rejestracja: ndz 21 mar 2021, 19:11
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Tasmania
Dziękuję bardzo.Artsanon pisze:Pawle,
Dostałam nowe informacje na temat Zofii, przekazane od administracji cmentarza:
Zofia kupiła miejsce obok nagrobka swego męża 3 dni przed jego pogrzebem, 15.11.1996. Nie jest pochowana ani tam, ani z mężem.
Oryginał: Zofia purchased the plot next to her husband on 15 / 11/ 1996, 3 days before his burial. They tell me she is not buried with him, she is not buried in the plot she purchased either.
A więc wygląda na to, że data związana z nią na findagrave nie jest datą jej śmierci. Może wciąż żyje? Czy to możliwe? Może masz rok jej urodzenia?
To już chyba potwierdzone, że ktoś, kto publikował informacje na FaG poszedł za daleko. Dzięki kontaktom Ireny w Domu Polskim wiem, że Zofia kilka lat temu przeprowadziła się do dzieci do Polski i zmarła w Polsce.
Trochę mi się to nie klei bo Stanisław był Karpatczykiem i dotarł na Tasmanię bodaj w 1948 roku, nie bardzo wiem w jaki sposób dzieci by trafiły do Polski. Chyba, że jest to bardziej złożona historia rodzinna z wielokrotnymi małżeństwami, o której nie wiem. Niestety mój tata, który jeszcze niedawno opowiadał historie o wujku w Tasmanii, już nawet nie pamięta, że go miał. Tym bardziej nie jest w stanie powiedzieć czegokolwiek więcej. Pozostały mi pocztówki przysyłane na święta z Hobart. Będę próbował szukać tutaj w Polsce, ale na teraz nawet nie wiem o co się zaczepić. Piszowie pochodzili ze Stryja ale Zofia przecież mogła mieć rodzinę w każdym innym miejscu w Polsce.
Pozdrawiam
Paweł
-
Irena_Golab1

- Posty: 30
- Rejestracja: pn 28 cze 2021, 14:22
Re: Tasmania
Pawel .tak jak pisalam Teresa dobrze znala Zofia , napewno Wie duzo , jutro jak mi sie uda porozmawiam z nia .
Irena
Irena