Dzień dobry,
Chciałbym móc przetłumaczyć na francuski akt zgonu nr 84 Franciszki Kubik (Z tłumaczem Google). Ale nie potrafię poprawnie napisać tego aktu po polsku.
Czy mógłbyś mi pomóc i przetłumaczyć mi ten tekst na język polski.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Bardzo dziękuję za pomoc.
Henryk
Akt zgonu Franciszka Kubik - Thank's a lot - OK
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- henryck_Janocha

- Posty: 144
- Rejestracja: śr 20 sty 2021, 15:58
- Lokalizacja: Reims we Francji
Akt zgonu Franciszka Kubik - Thank's a lot - OK
Ostatnio zmieniony pn 08 lis 2021, 23:33 przez henryck_Janocha, łącznie zmieniany 1 raz.
-
MichałMakuch

- Posty: 168
- Rejestracja: wt 20 lut 2018, 18:01
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Akt zgonu Franciszka Kubik
Proszę bardzo,
Nr 84 Zagórze,
Działo się we wsi Chełmie dnia 18 października 1830 roku o godzinie jedenastej przed południem (11:00) stawili się pracowici Felix (Feliks) Ciesielski lat 46 i Bartłomiey (Bartłomiej) Mościński lat 40 liczący, obydwaj rolnicy we wsi Zagórzu zamieszkali, i oświadczyli że w dniu 16 bieżącego miesiąca (października) o godzinie siódmej rano (7:00) umarła pracowita Franciszka Dyktyńska półrolniczka we wsi Zagórzu zamieszkała, lat 55 licząca, córka Stanisława i Rozalii małżonków Kubików ze wsi Karczewa, zostawiła po sobie owdowiałego męża Błażeja Dyktyńskiego. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Dyktyńskiej akt ten przeczytany stawiającym i przez nas został podpisany, gdyż świadkowie pisać nie umieją.
Nr 84 Zagórze,
Działo się we wsi Chełmie dnia 18 października 1830 roku o godzinie jedenastej przed południem (11:00) stawili się pracowici Felix (Feliks) Ciesielski lat 46 i Bartłomiey (Bartłomiej) Mościński lat 40 liczący, obydwaj rolnicy we wsi Zagórzu zamieszkali, i oświadczyli że w dniu 16 bieżącego miesiąca (października) o godzinie siódmej rano (7:00) umarła pracowita Franciszka Dyktyńska półrolniczka we wsi Zagórzu zamieszkała, lat 55 licząca, córka Stanisława i Rozalii małżonków Kubików ze wsi Karczewa, zostawiła po sobie owdowiałego męża Błażeja Dyktyńskiego. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Dyktyńskiej akt ten przeczytany stawiającym i przez nas został podpisany, gdyż świadkowie pisać nie umieją.
Pozdrawiam, Michał