Szukam Pokolenia od początków Wrzesińskich z h. Różopiór
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Sandro,
Wrzesińskich czy Wrzesieńskich jest w Polsce cała masa. Proponuję Ci zostawić te wszystkie podobieństwa, bo zawsze w jakichś drzewach coś będzie zbliżonego. Również rozważania o imionach nie mają większego sensu i zaciemniają obraz poszukiwań. Przeglądanie drzew różnych Wrzesińskich może przynieść efekt, ale bez własnych poszukiwań przodków pisarza gminnego Bronisława Różopióra Wrzesińskiego, którego metrykę syna Franciszka zamieściłaś, będziesz tylko chodzić w kółko. Niestety nie wszystko da się zrobić przy pomocy internetu. Słowem trzeba przejrzeć dokładnie (ściągnąć) metryki parafii kieleckich, gdzie występują Wrzesińscy, o których już pisałaś. Zwrócić przy okazji również uwagę czy "Różopiór" występuje w metrykach XIX w. czy też Bronisław użył go tylko na chrzcie dziecka Franciszka? . Pozdrawiam Tomek
Wrzesińskich czy Wrzesieńskich jest w Polsce cała masa. Proponuję Ci zostawić te wszystkie podobieństwa, bo zawsze w jakichś drzewach coś będzie zbliżonego. Również rozważania o imionach nie mają większego sensu i zaciemniają obraz poszukiwań. Przeglądanie drzew różnych Wrzesińskich może przynieść efekt, ale bez własnych poszukiwań przodków pisarza gminnego Bronisława Różopióra Wrzesińskiego, którego metrykę syna Franciszka zamieściłaś, będziesz tylko chodzić w kółko. Niestety nie wszystko da się zrobić przy pomocy internetu. Słowem trzeba przejrzeć dokładnie (ściągnąć) metryki parafii kieleckich, gdzie występują Wrzesińscy, o których już pisałaś. Zwrócić przy okazji również uwagę czy "Różopiór" występuje w metrykach XIX w. czy też Bronisław użył go tylko na chrzcie dziecka Franciszka? . Pozdrawiam Tomek
Dziwne to wszystko prawda Tomaszu... Ale w jakim celu moja rodzina miałaby uzyć Różopiór hmm... Niestety u mnie w rodzinie od strony Wrzesińskich pisarzy gościła zawsze artystyczność i dobroduszność co też jest w moich genach zapisane, w mojej osobie :/ nie wydaje mi się żeby miało być coś zakłamane, na pewno Bronisław Wrzesiński musiał coś wiedzieć na ten temat że to zostało wpisane... :/ ale jego mysli już się niestety nie dowiem :/
pozdrawiam Sandra
Ps. Myslę że dodam jutro kolejnego posta odnośnie Chabrosów poniewaz jak wspomnialam coraz blizej gdzies tam jestem w jakims punkcie zaczepienia... Jeziorowskich odnalazlam co laczy drzewa 70 tys osob ale nie wiem nadal kto z nich prowadzi do Warszawy... Byc moze podazam nie do tych rodzin ktore u mnie mialy majatek a byc moze okazac sie to Chabros od strony mojej prababci bo to jednak jej corka rodzila mojego ojca w Warszawie na Mokotowie i to moja prababcia Chabros kupowala im za gotowke mieszkanie w Warszawie na Ochocie... Nie moge sie doszukac nigdzie Stefani Chabros na genetece genealodzy tak jak tez nie widze jej w lubgens na lubelszczyznie... Franciszkow Chabros kilku jest na lubgens ale nie wiem czy to ktorys z nich bo nie znam dat jego ani tez nie ma tam zamieszczonych zadnych aktów ale tez wyskakuje mi jeden Franciszek Chabros w Warszawie nalezacy do parafii św. Andrzeja. Gdzie jak zauwazylam korzenie Haasow dalszych pokoleń tam własnie w tej parafii głownie się znajdują...
pozdrawiam Sandra
Ps. Myslę że dodam jutro kolejnego posta odnośnie Chabrosów poniewaz jak wspomnialam coraz blizej gdzies tam jestem w jakims punkcie zaczepienia... Jeziorowskich odnalazlam co laczy drzewa 70 tys osob ale nie wiem nadal kto z nich prowadzi do Warszawy... Byc moze podazam nie do tych rodzin ktore u mnie mialy majatek a byc moze okazac sie to Chabros od strony mojej prababci bo to jednak jej corka rodzila mojego ojca w Warszawie na Mokotowie i to moja prababcia Chabros kupowala im za gotowke mieszkanie w Warszawie na Ochocie... Nie moge sie doszukac nigdzie Stefani Chabros na genetece genealodzy tak jak tez nie widze jej w lubgens na lubelszczyznie... Franciszkow Chabros kilku jest na lubgens ale nie wiem czy to ktorys z nich bo nie znam dat jego ani tez nie ma tam zamieszczonych zadnych aktów ale tez wyskakuje mi jeden Franciszek Chabros w Warszawie nalezacy do parafii św. Andrzeja. Gdzie jak zauwazylam korzenie Haasow dalszych pokoleń tam własnie w tej parafii głownie się znajdują...
Witam ponownie... sprawa staje sie coraz bardziej dziwna... Okazuje sie ze w drzewie wystepuja u mnie nazwiska Haas/Wahl/Hess tylko ze to jest oparte na podobientwach w witrynie Myheritage. I ci znów Haasowie/ Wahl/Hess co sa ze mna powiazani byli z Francji... Wydaje sie jakby to byla inna calkiem rodzina niz ta co w Warszawie... Aczkolwiek badam caly czas swoje korzenie - drzewo tworzone przez kilka osob majacych te 70 tys osob sprawdzonych na podstawie aktów i wychodzi na to ze moje korzenie siegaja do Zamoyskich, Czartoryskich, Poniatowskich, Piłsudskich, Tuwima, Krasińskich, Marx i innych znanych osobowośći... Jedne korzenie są dalsze drugie bliższe...
Natomiast odnośnie Wrzesińskich - Różopiór zostało także dodane w akcie zgonu drugiej żony Franciszka Wrzesińskiego czyli syna Bronisława
Tj. Franciszka Różopiór Wrzesińska (akt zalaczony w linku) (zmarła w 2002 roku :O
Różopiór już pokazuje się w 1870 roku kiedy to był chrzest mojego pradziadka Franciszka Wrzesińskiego
https://images90.fotosik.pl/17/a89eae9789973fc3gen.jpg
Myślisz Tomaszu że Jeżeli odebrano tytuł szlachecki w 1861 roku fałszywemu Wawrzyńcowi to prawdziwi powinni nadal nosić tytuł po tej dacie? Na prawde jest to nie typowe jako ze Różopiór obecnie nie jest uznawane jako nazwisko. Nikt nie posługuje sie nazwiskiem Różopiór w obecnych czasach...
pozdrawiam Sandra Pawelczyk
Natomiast odnośnie Wrzesińskich - Różopiór zostało także dodane w akcie zgonu drugiej żony Franciszka Wrzesińskiego czyli syna Bronisława
Tj. Franciszka Różopiór Wrzesińska (akt zalaczony w linku) (zmarła w 2002 roku :O
Różopiór już pokazuje się w 1870 roku kiedy to był chrzest mojego pradziadka Franciszka Wrzesińskiego
https://images90.fotosik.pl/17/a89eae9789973fc3gen.jpg
Myślisz Tomaszu że Jeżeli odebrano tytuł szlachecki w 1861 roku fałszywemu Wawrzyńcowi to prawdziwi powinni nadal nosić tytuł po tej dacie? Na prawde jest to nie typowe jako ze Różopiór obecnie nie jest uznawane jako nazwisko. Nikt nie posługuje sie nazwiskiem Różopiór w obecnych czasach...
pozdrawiam Sandra Pawelczyk
Serdecznie gratuluję i przypominam tylko, że korzenie Czartoryskich sięgają Giedymina oraz Piastów w związku z tym myślę,że może Pani śmiało dopisać sobie do drzewa co najmniej Mieszka I oraz Władysława Jagiełłę a przez Gryzeldę Zamoyską np. Michała Korybuta. Poprzez Poniatowskich da się również doczepić Romanowów (co prawda nieco przez skok w bok króla Stasia i carycy Katarzyny ale zawsze!) a stąd już piękne otwarcie na Habsburgów, Windsorów, Burbonów i innych Hohenzollernów tego świata.SanSandra pisze: wychodzi na to ze moje korzenie siegaja do Zamoyskich, Czartoryskich, Poniatowskich, Piłsudskich, Tuwima, Krasińskich, Marx i innych znanych osobowośći...
Podziwiam i zazdroszczę.
Pozdrawiam,
Marcin
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Myślę Pani Sandro, że jeśli chodzi o potomków Bronisława Różopióra Wrzesińskiego to należałoby najpierw udowodnić metrykalnie i przy pomocy ewentualnie innych dokumentów, że był on potomkiem nobilitowanego w okresie staropolskim. To wymaga sporej pracy. Natomiast, co do herbu i szlachectwa to miałoby to znaczenie jedynie w przypadku osoby po mieczu pochodzącej od Bronisława gdyby badanie okazało się pozytywne. Bez tego nie ma co gdybać.ultan pisze:Serdecznie gratuluję i przypominam tylko, że korzenie Czartoryskich sięgają Giedymina oraz Piastów w związku z tym myślę,że może Pani śmiało dopisać sobie do drzewa co najmniej Mieszka I oraz Władysława Jagiełłę a przez Gryzeldę Zamoyską np. Michała Korybuta. Poprzez Poniatowskich da się również doczepić Romanowów (co prawda nieco przez skok w bok króla Stasia i carycy Katarzyny ale zawsze!) a stąd już piękne otwarcie na Habsburgów, Windsorów, Burbonów i innych Hohenzollernów tego świata.SanSandra pisze: wychodzi na to ze moje korzenie siegaja do Zamoyskich, Czartoryskich, Poniatowskich, Piłsudskich, Tuwima, Krasińskich, Marx i innych znanych osobowośći...
Podziwiam i zazdroszczę.
Pozdrawiam,
Marcin
Natomiast ośmielam się zauważyć, że ulega Pani pokusie budowania drzewa po kądzieli sięgającego monstrualnych powiązań z osobami o nazwiskach historycznych. To są meandry genealogii, jeśli nie manowce.
Jeżeli naprawdę chce Pani stworzyć coś solidnego to zbudować drzewo swoich przodków w gałęziach męskiej i żeńskiej kolejno szesnastu, trzydziestu dwóch czy wreszcie sześćdziesięciu czterech. Wypełnienie tego kompletnymi danymi będzie miało stokroć większą wartość niż sięganie do osób z którymi powinowactwo nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Chyba, że dla lepszego samopoczucia, ale myślę, że są na to lepsze sposoby.
Pozdrawiam
Tomasz
Jestem Laikiem w tych sprawach... Witryna do ktorej jestem dolaczona na myheritage ukazuje wele osob szlachetnych. Tylko że ta witryna nie jest prowadzona znów przez laikówTomasz_Lenczewski pisze:Myślę Pani Sandro, że jeśli chodzi o potomków Bronisława Różopióra Wrzesińskiego to należałoby najpierw udowodnić metrykalnie i przy pomocy ewentualnie innych dokumentów, że był on potomkiem nobilitowanego w okresie staropolskim. To wymaga sporej pracy. Natomiast, co do herbu i szlachectwa to miałoby to znaczenie jedynie w przypadku osoby po mieczu pochodzącej od Bronisława gdyby badanie okazało się pozytywne. Bez tego nie ma co gdybać.ultan pisze:Serdecznie gratuluję i przypominam tylko, że korzenie Czartoryskich sięgają Giedymina oraz Piastów w związku z tym myślę,że może Pani śmiało dopisać sobie do drzewa co najmniej Mieszka I oraz Władysława Jagiełłę a przez Gryzeldę Zamoyską np. Michała Korybuta. Poprzez Poniatowskich da się również doczepić Romanowów (co prawda nieco przez skok w bok króla Stasia i carycy Katarzyny ale zawsze!) a stąd już piękne otwarcie na Habsburgów, Windsorów, Burbonów i innych Hohenzollernów tego świata.SanSandra pisze: wychodzi na to ze moje korzenie siegaja do Zamoyskich, Czartoryskich, Poniatowskich, Piłsudskich, Tuwima, Krasińskich, Marx i innych znanych osobowośći...
Podziwiam i zazdroszczę.
Pozdrawiam,
Marcin
Natomiast ośmielam się zauważyć, że ulega Pani pokusie budowania drzewa po kądzieli sięgającego monstrualnych powiązań z osobami o nazwiskach historycznych. To są meandry genealogii, jeśli nie manowce.
Jeżeli naprawdę chce Pani stworzyć coś solidnego to zbudować drzewo swoich przodków w gałęziach męskiej i żeńskiej kolejno szesnastu, trzydziestu dwóch czy wreszcie sześćdziesięciu czterech. Wypełnienie tego kompletnymi danymi będzie miało stokroć większą wartość niż sięganie do osób z którymi powinowactwo nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Chyba, że dla lepszego samopoczucia, ale myślę, że są na to lepsze sposoby.
Pozdrawiam
Tomasz
Aczkolwiek najbardziej zalezy mi tylko na odkryciu prawdy po kim dziedzicze prawa do spadku od nawet 1800 - ktoregos roku. Moze i nawet wczesniej... tego nie wiem dokladnie. No i oczywiscie zaczelo mi zalezec tez na odkryciu dlaczego i na jakiej podstawie Wrzesińscy mają dopisek Różopior. Od niedawna zaczęłam pracować opierając się na aktach ur.śl.zg. Będzie to czasochlonne ale wiem że warto będzie wiec jesli chodzi o Wrzesińskich będę na pewno spoglądała uważnie na ojców Wrzesińskich czy gdzieś Różopiór się pojawi we wcześniejszym pokoleniu.
Wiadomosc do Ultana - Nie trzeba od razu się wyśmiewac... Jak odpisałam Tomaszowi Jestem Laikiem w tych sprawach... Jednak faktycznie zauwazylam wiele znanych osobowośći w drzewie liczacym podkreslam 70 tys osob gdzie one sa sprawdzane na podstawie aktów ur.śl.zg (o czym sie przekonalam) jak zauwazylam przez genealogow co sie znaja na tym... Nie koniecznie musza byc to osoby blizsze odnoscie Zamoyskich, Czartoryskich itd... Fakt faktem gdzies tam Galezie ida przykladowo juz do wielu Hrabiów... i to miłe jeżeli przegląda się w swoim drzewie kogoś kto był osobą bardzo zamożną, na wysokim stanowisku o historycznym nazwisku. Czy te korzenie siegaja do Krolow tego nie wiem, bynajmniej królów nie mam w swoim drzewie
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Witryna My Heritage służy zaspokajaniu własnych zainteresowań genealogicznych w połączeniu z dużymi zyskami firmy oferującej swoje usługi i systematycznie pobierającej abonament i inne oplaty. Nie ma natomiast nic wspólnego z nauką. To znaczy dane w niej zawarte zależą od stopnia rzetelności poszczególnych jej twórców. Bez możliwości uczestnictwa w My Heritage nie jesteśmy w stanie ich zweryfikować lub wymienić informacje. Budowanie monstrualnych drzew genealogicznych po kądzieli to manowce genealogii, bowiem tak naprawdę niczemu nie służą. W przeszłości wielkie rody budowały drzewa sięgające setek przodków po mieczu i kądzieli. Choć kompletne również budziły w nauce co najmniej uśmieszek. Były jednak świadectwem nie tylko arystokratycznego snobizmu. Może bardziej dzisiaj z historycznej perspektywy. W istocie liczyli się przodkowie po mieczu oraz własny krąg rodzinny, co najwyżej prababki ojczyste i macierzyste. Zbuduj własny rodzinny krąg ograniczony do kilku pokoleń, rzetelnie udokumentowany metrykami. To będzie większy sukces niz sięganie w chmury do przodków, którzy byli zbyt odlegli, aby w czasie kiedy żyli znali kogokolwiek z Twoich bezposrednich. Pozdrawiam Tomasz
ps. Najlepsze ze ostatnio do sklepu mojego przyszy rosjanki i gadalysmy po angielsku o Carycy Katarzyny heheSanSandra pisze:Witaj Ultan Po długim czasie az jestem zaskoczona bo jednak ta genealogia mnie bardzo pochlonelaultan pisze:Serdecznie gratuluję i przypominam tylko, że korzenie Czartoryskich sięgają Giedymina oraz Piastów w związku z tym myślę,że może Pani śmiało dopisać sobie do drzewa co najmniej Mieszka I oraz Władysława Jagiełłę a przez Gryzeldę Zamoyską np. Michała Korybuta. Poprzez Poniatowskich da się również doczepić Romanowów (co prawda nieco przez skok w bok króla Stasia i carycy Katarzyny ale zawsze!) a stąd już piękne otwarcie na Habsburgów, Windsorów, Burbonów i innych Hohenzollernów tego świata.SanSandra pisze: wychodzi na to ze moje korzenie siegaja do Zamoyskich, Czartoryskich, Poniatowskich, Piłsudskich, Tuwima, Krasińskich, Marx i innych znanych osobowośći...
Podziwiam i zazdroszczę.
Pozdrawiam,
MarcinNajlepsze jest to ze wszedzie w korzeniach wpisuje Jagiełło Roman idzie cały czas do dolu wszedzie i Zamoyskich takze wpisywalam w korzeniach. Różopiór wbrew pozorom nie byl falszywym herbem a jednak byli falszywi z olszewnicy bo jednak mnie nic nie łaczy z olszewnica i chocby nie ma wpisane rozopior w praaprapradziadkach to po co udowadniac kiedy szlachta jest po krolu i tak i tak... najwyrazniej jestem ostatnia z rodu Różopiór po mojej babci i nie potrzeba mi za duzej wiedzy kiedy i tak jest zbyt ogromna juz...
Rozne sa pogloski o Poniatowskim lecz jednak zapobiegl rozbiorom mimo wszystko teraz co sie dzieje to i tak widze wszystko i historia sie budzi, nasi przodkowie wlasnie teraz sie budza by przypomniec o sobie
ja nie znalam wojej historii a pozniej sie dowiaduje ze moim ciotecznym wujem jest Lech Kaczyński i Jaroslaw... troche mi smutno
bo wiem co sie dzieje
i wiesz co jeszcze ? bardzo wielka dume mam odnosnie przyszlosci i III kraka ktory to zapisany jest w przyszosci ze bede jego spokrewniona osoba (papieża III Kraka)
Duma rozpiera chociazby tylko przez historie :
) ( tego swiata) chetnie bym z toba porozmawiala prywatnie... Badzo madry czlowiek z ciebie...Pozdrawiam
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1968
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
Wdaje mi się, że ktoś tu sobie odstawia wielkie "Jayco".
Zdaje się sprawa Wrześniaków=Wrzesińskich była już rozpatrywana:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... %BFopi%F3r
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... %BFopi%F3r